Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71342 miejsce

Polacy - najbardziej przekorny naród świata?

Na złość, w drugą stronę, na odwrót... Polskie społeczeństwo lubuje się w zachowaniach oryginalnych i żyje często zgodnie z maksymą: "Zasady są po to, żeby je łamać"

Mniej lub bardziej znany śląski kabaret RAK w jednym ze swoich skeczów poruszył ten właśnie temat. Ludzie w naszym kraju wyraźnie upodobali sobie przekorę. Z pewnością niejeden z czytelników jest na co dzień świadkiem takich zachowań, o ile sam nie robi podobnie - często nieświadomie.

Wiosna, niedziela, słońce: można wybrać się do ZOO. Przy wybiegu dla słoni, podobnie jak zresztą innych, tabliczki: "Nie siadać na murku". Koło mnie pan stawia na nim swoje, na oko 3 letnie dziecko i robi zdjęcia... do czasu kiedy to opiekun zwierząt nie przybiegnie i nie zrobi awantury. Z tego co mówi pod nosem wnioskuję, że nie siedzi tam dla przyjemności, ale w celem upilnowania podobnych "zapaleńców" spotkań z dziką zwierzyną oko w oko.

Pozostańmy jeszcze w ZOO. Przy każdym ogrodzeniu figurują też inne tabliczki z dobrze znaną treścią "Nie karmić zwierząt". Przejdźmy więc do wybiegu niedźwiedzia. Koło mojej głowy niczym samoloty przelatują w stronę zwierzaka fistaszki, landrynki, orzeszki, popcorn... Misiek siedzi, bo już nie może się ruszyć, język zwisa poza brodę, ale jak dają, to bierze, wszak łowna zwierzyna z niego jest. Coś mi się wydaje, że gdyby tak na tych tabliczkach napisane by było "Karmić zwierzęta", wszystkie okazy w tydzień zdechłyby z głodu.

Zostawmy zwierzyniec, piękna pogoda, więc można rowerem pojeździć nieco po mieście. Cieszę się, że mam sprawne hamulce, i że cierpliwy ze mnie człowiek. Niemal 4 - metrowy chodnik i wąska, raptem na metr ścieżka dla rowerów. Którędy idą ludzie? Zgadnijcie! A spróbuj tylko zapiszczeć hamulcami. Podobne sceny na przejściach dla pieszych. Wydawało mi się, że gdy świeci "zielone", mogę bezpiecznie przejechać na drugą stronę. Moje przekonania szybko jednak poddał próbie jeden z kierowców hamując kilka centymetrów od mojego roweru. Ach te zielone strzałki.

Zmotoryzowani notorycznie łamią przykazy znaków drogowych albo... w ogóle nie "czytają" znaków, jeżdżąc na pamięć, co w mieście Wrocławiu bezpiecznym rozwiązaniem raczej nie jest.

Jako, że na rowerze zbyt przyjemnie nie było, przesiądźmy się do miejskiej komunikacji. I kolejne absurdy. Gapowicze w autobusie czy tramwaju nie są żadną nowością, ale zdziwiła mnie nieco integracja społeczności w złej sprawie. Otóż do nocnego autobusu około godziny trzeciej wsiada jegomość i ku wielkiemu zdziwieniu pasażerów, żąda biletów za przejazd (jak on w ogóle śmie mnie budzić!). Niczym w filmie można wyświetlić tabliczkę: "Minutę później": Zamykające się na przystanku drzwi i wylatujący przez nie kontroler. Oczywiście z drobną pomocą kilku pasażerów i ku obopólnej radości reszty autobusu, z których dam głowę, większa część jechała półlegalnie. Więc z biletów raczej nie korzystamy, ale kiedy są za darmo to... też nie! Może nauczeni przykrymi doświadczeniami, może szkołą życia Polacy, żyją w zgodzie z zasadą: "Nie ma nic za darmo". Kilkakrotnie zdarzało mi się rozdawać darmowe bilety na mecz (koszykówki, piłki nożnej). Zwykle była to nadwyżka, lub znajomi nie przyszli, więc co się mają zmarnować... Nawet nie wiecie jak ciężko jest oddać darmowy bilet. Pomijam fakt, że wszyscy na początku traktowali mnie jak konika, to potem była jedna wielka podejrzliwość i nieufność.

I na sam koniec o... kolejnym zaprzeczaniu. Zaprzeczaniu samym sobie, czyli fałszywej skromności. -"Ładną masz bluzkę" - "Eeee... taka tam stara z lumpexu". - "Pyszne ciasto zrobiłaś!" - "Aaaa tam, taki zakalec mi wyszedł...". Nie potrafimy uwierzyć we własne umiejętności, a skromni czasami jesteśmy aż do przesady. No ale w końcu musimy być przekorni. Choć trochę - tak chyba z zasady.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Celne spostrzeżenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodziło mi o ścieżkę dla rowerów obok pasów - jeśli jest - można

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.04.2008 10:09

"Podobne sceny na przejściach dla pieszych. Wydawało mi się, że gdy świeci "zielone", mogę bezpiecznie przejechać na drugą stronę."

Przez przejścia dla pieszych nie wolno przejeżdżać rowerem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+/ Z ujmującą grzecznością potraktowałeś nasze zachowania.

Powiedziałabym, że to lekceważenie obowiązujących norm prawnych, a niekiedy obyczajowych.

Połączone z bezmyślnością i brakiem wyobraźni, nie raz kończyły się tragedią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciężko... były z napisem "bezpłatne" :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.04.2008 10:17

Bilety trzeba było w takim razie sprzedać;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.