Facebook Google+ Twitter

Polacy! Nic się nie stało!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-06-17 11:55

Mecz marzeń, mecz o wszystko. Rozbudzone ogromne nadzieje i wielka rozpacz. Tak pokrótce można podsumować wczorajszy wieczór dla polskiego futbolu.

 / Fot. EPA/BRIAN STEWARTPrzygoda naszej reprezentacji z Euro 2012 skończyła się i choć pierwsza połowa meczu Polska - Czechy bezdyskusyjnie należała do nas, to podobnie jak w spotkaniu z Grecją w drugiej części zabrakło tej waleczności z jaką podopieczni Smudy dokończyli mecz z Rosją.

Dlaczego? Bo takie są uroki tego sportu. Wydawać by się mogło, że przecież zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, że atak i siła natarcia na przeciwnika była tak duża, iż prędzej czy później musiała się skończyć zwycięską bramką. Lecz jednak nie, mimo wielu starań, pięknych okazji niestety nie udało się strzelić gola Czechom.

Czegoś zabrakło, coś nas złamało. Co i dlaczego? Być może wielka presja i jeszcze większe pragnienie zwycięstwa. Być może świadomość, że polski kibic "kocha" dopóki piłka jest w grze, wspiera dopóki jest nadzieja. Nasza reprezentacja w czasie Euro 2012 pokazała, że potrafi i nie jest łatwym przeciwnikiem. Technicznie dość dobrze przygotowani chyba nie do końca potrafili opanować stres, zapomnieć o presji rządnych triumfu kibiców.

Wczorajszy mecz z pewnością przejdzie do historii polskiej piłki nożnej, będziemy o nim długo pamiętać i jeszcze dłużej wspominać. Stanie się on również wspaniałą lekcją prawdziwego kibicowania, nasza drużyna zrobiła dla nas co mogła, chcieli, starali się i to było widać. Wszyscy poczuliśmy ducha walki, nie udało się lecz przecież "nic się nie stało". Tak powinien odpowiedzieć właśnie ten prawdziwy kibic, ten który wspiera na dobre i na złe.

Jednak czy tak się stanie? Czy mimo ogromnego smutku Polacy docenią to jak wiele pięknych chwil dostarczyła nam nasza reprezentacja i pokażą, że są nawet wtedy gdy przegrana jest tak bolesna.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Sylwia
  • Sylwia
  • 17.06.2012 14:11

ii wszystko się zgadza:) tyle, że POLSKA grała na Euro tylko dlatego, że byliśmy gospodarzami, a nie za jakieś szczególne osiągnięcia, tak więc czego się spodziewaliście nagle??
a polscy kibice co zresztą dotyczy każdej dziedziny sportu (w naszym kraju) znają się na wszystkim najlepiej, a najbardziej na tym, że sami nas kompromitują.
Aaa i dla sprostowania bo chyba się nie zrozumieliśmy w artykule nikogo nie bronie i nie tłumacze, tylko podkreślam, że wypowiedzi w stylu obraźliwym jakie tuż po porażce kierowane są pod adresem reprezentacji oraz totalna negacja jest bynajmniej mało racjonalna i wypadałoby trochę dystansu. To jest sport!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kazik
  • Kazik
  • 17.06.2012 13:21

Kiedy ostatnio nasze narodowe orły wygrały jakiś WAŻNY mecz? 100 lat temu, czy później, bo nie pamiętam? Dlaczego kibice użalają sie nad nimi? Oni są dla kibiców, dla nas mają wygrywać!
Tak, ten mecz z pewnością przejdzie do historii jako historyczna kompromitacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

0. Nieprawda. Stało się. Odpadnięcie z turnieju gospodarza zawsze wpływało niekorzystnie na atmosferę, zainteresowanie turniejem, nie chodzi tu tylko u uczucia polskich kibiców. Ale co się tyczy naszej kadry:
1. Na jakiej podstawie ten mecz przejdzie do historii? Chyba tylko na takiej, że będzie figurował w statystykach. Przegraliśmy w fazie grupowej, nie awansowaliśmy - co ma przejść do historii?
2. Niby dlaczego prawdziwy kibic ma mówić, że "nic się nie stało"? Czy kibic nie ma prawa do wyrażenia swojej krytycznej opinii? Z tak mocnym składem, jakiego nie będziemy pewnie mieć przez długi czas, wyjście z grupy powinno być formalnością. Liczyłem na to, że osiągną coś POMIMO trenera, jednak Smudy nie udało się pokonać. Dla jasności - jest mi go żal jako człowieka, ale od samego początku byłem przeciwny pomysłowi by prowadził reprezentację.
3. Oczywiście były pozytywy w grze, jednak nasza drużyna prezentowała się bardzo nierówno - za bardzo. Brakowało stabilizacji. Jeśli jednak będziemy grać przez 90 minut, bo tyle trwa mecz, rysuje się w miarę pozytywna wizja przyszłości, zwłaszcza w kontekście Brazylii 2014 i Francji 2016.
4. Brakowało konsekwencji Smudy. Mieli jechać tylko najlepsi, grający w swoich klubach, a tymczasem można odnieść wrażenie, że bieżąca forma nie miała znaczenia. Boenisch, Brożek, Matuszczyk, Sobiech... można powiedzieć, że cały sezon ładowali baterie, odpoczywali, żeby być w pełni sił podczas Euro, gdzie co niektórzy zagrali pierwszy mecz od bardzo, ale to bardzo dawna. Sama obecność Sobiecha jest niespodzianką - nic do niego nie mam, ale w ilu meczach przed powołaniem na Euro 2012 zagrał w kadrze Smudy? On nie był częścią drużyny, tzn. nic nie wskazywało na to, by był w orbicie zainteresowań Smudy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.