Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163453 miejsce

Polacy rozpoczynają eliminacje piłkarskich mistrzostw świata

Już jutro reprezentacja Polski pod wodzą Leo Beenhakkera zmierzy się ze Słowenią w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata 2010. Obie ekipy mają spore kłopoty.

Łukasz Fabiański / Fot. Wojtek Wilczyński/SPGW PolskaSelekcjoner Słoweńców Matjaż Kek dysponuje zawodnikami, którzy znajdują się m.in. w klubach Serie A, Primera Division, Premier League oraz Ligue 1, lecz nieznaczna część z nich regularnie występuje w meczach swoich drużyn. Na szczęście dla naszych rywali, miejsce w pierwszym składzie FC Koeln ma największa gwiazda Słowenii Milivoje Novakovic (król strzelców 2. Bundesligi, w obecnym sezonie w pierwszej lidze zdobył już trzy gole).

Leo Beenhakker również ma na co narzekać. Wyrzucił z kadry trzech piłkarzy za picie alkoholu (ważnych z pierwszego składu Artura Boruca i Dariusza Dudkę, a także Radosława Majewskiego), powołał zawodników, którzy dotychczas mieli małe doświadczenie z reprezentacją, bądź na nich nie stawiał. Taka sytuacja była z Pawłem Brożkiem. Była, ponieważ obecnie trener Beenhakker twierdzi, iż nadszedł czas napastnika Wisły Kraków, który potwierdza jego słowa.

Niestety nie wiadomo, czy Brożek zagra w sobotę. Wiślak narzeka na uraz, dlatego też w trybie natychmiastowym powołano Marka Saganowskiego. Inny napastnik znajdujący się w kadrze na wrześniowe spotkania, czyli Robert Lewandowski, świetnie prezentuje się w barwach Lecha Poznań, czym zaskarbił sobie sympatię Holendra. Lechita dobrze spisuje się jako joker (zdobywa gole po wejściu z ławki rezerwowych), więc jego ewentualna gra ze Słowenią może rozpocząć się dopiero od drugiej połowy.

Miejsce w bramce, które bezsprzecznie należało do Artura Boruca, zajmie Łukasz Fabiański. Bramkarz Arsenalu Londyn wydaje się być w lepszej formie niż Wojciech Kowalewski (Iraklis Saloniki) oraz Łukasz Załuska (Dundee United). Na środku obrony, obok Michała Żewłakowa, ma szansę zagrać Bartosz Bosacki. Jego ostatni występ w kadrze to mecz z Kostaryką na mistrzostwach świata 2006 w Niemczech. Było to za kadencji Pawła Janasa, Bosacki strzelił wtedy dwa gole, dające Polakom jedyne na tym turnieju zwycięstwo. Z prawej strony defensywy powinien zagrać Marcin Wasilewski, problem jest jednak na lewej flance obrony. Kontuzjowanego Grzegorza Bronowickiego może zastąpić Seweryn Gancarczyk. Gracz Metalista Charków ma na swoim koncie trzy spotkania z orłem na piersi. O dwa mniej ma Marcin Kowalczyk, który również może zagrać na tej pozycji.

Formacja z pięcioma pomocnikami raczej nie ulegnie zmianie, zagra w niej taka sama liczba zawodników jak w ostatnich potyczkach. Jakub Błaszczykowski może wreszcie na dobre zadomowi się w reprezentacji Polski. Piłkarz Borussi Dortmund był nawet przymierzany do Liverpoolu w już zamkniętym oknie transferowym, lecz włodarze niemieckiego klubu nie chcieli puścić Polaka. Wiedzą, że gdy Kuba nie jest kontuzjowany, to na prawym skrzydle jest dla nich niezastąpionym zawodnikiem. Dla naszej kadry również. Jego brak na Euro 2008 był odczuwalny.

Lewa pomoc będzie miejscem dla Jacka Krzynówka, który nie gra w Wolfsburgu, dlatego też nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać. Do Mariusza Lewandowskiego na środku dołączy Rafał Murawski, bądź inny gracz Lecha - Tomasz Bandrowski. Obaj spisują się dobrze w lidze. Oby ich forma była wystarczająco mocna na eliminacyjne starcia. Ofensywnym pomocnikiem z pewnością będzie Roger Guerreiro, mający za sobą nieudane pierwsze ligowe mecze, lecz z każdym rozegranym spotkaniem jego dyspozycja jest coraz lepsza.

W opublikowanym ostatnio nowym rankingu FIFA Polska spadła na 30. pozycję. Nasz sobotni przeciwnik jest dopiero 79., co przed jutrzejszą konfrontacją stawia biało-czerwonych w roli faworyta. Nie należy jednak zapominać, że nasza reprezentacja występuje w przemeblowanym składzie, co nieznacznie wyrównuje szanse obu drużyn. Słowenia to już nie ta ekipa, co podczas występów na Euro 2000, więc jej ewentualne zwycięstwo będzie można potraktować jako małą niespodziankę.

Plan minimum dla Polaków jest taki sam, jak plan maksimum: zdobyć sześć punktów na samym początku. Strata kilku oczek może być trudna do odrobienia, ponieważ w naszej grupie każda drużyna rozegra tylko po 10 spotkań (mniej niż w eliminacjach do Euro 2008). Dwa lata temu rozpoczęliśmy słabo, lecz później awansowaliśmy do turnieju w Austrii i Szwajcarii. Miejmy nadzieję, że teraz zaczniemy dobrze, a potem bez problemu zapewnimy sobie awans do trzecich z kolei Mistrzostw Świata.

Mecz rozpocznie się o godz. 17 we Wrocławiu. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi TVP1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Będziemy razem z Łukaszem wspierać naszych "na żywca".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba trzymać kciuki, na meczu będę.
Za artykuł +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.