Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Praca > Polacy w Anglii. Żyjemy jak szczury

Pozycja materiału w rankingach:

3040 miejsce

Dział: Praca

Ocena: 31pkt

Oceń:

Polacy w Anglii. Żyjemy jak szczury


Kilka osób w jednym pokoju. Jedna, niewielka łazienka z ubikacją. W kuchni wspólna pralka. Po ogródku ganiają szczury. Tak żyjemy w naszej „nowej, brytyjskiej ojczyźnie”. Coventry. Kilkadziesiąt minut drogi samochodem od centrum...

 / Fot. AkpaWojtek właśnie wraca z pracy. Robi na plantacjach, jego główne zajęcie to wycinanie łodyg dojrzałych warzyw, przede wszystkim porów. Razem z nim pracują Marcin i Agata. Cała trójka w kaloszach, od błota aż się lepią. W ich mieszkaniu brud jest tylko nieco mniejszy. Na dole dwa pokoje czteroosobowe, ubikacja, kuchnia i niewielki ogródek. Na piętrze niewielka łazienka i pokój dwuosobowy, który zajmuje Wojtek z Agatą. Mieszkają tak już piaty miesiąc. – Marcin skocz załadować prąd, a ja włączę wodę, by się nagrzała – prosi Agata. Marcin jak stał, tak poszedł do pobliskiego sklepu. Prąd mają „nabijany”. – Raz na tydzień wystarczy iść do sklepu i zapłacić kilka funtów, żeby był prąd – wyjaśnia Wojtek. – Tu wszystko jest na prąd: w kuchni, w łazience wodę grzeje się w bojlerze. Jak nabijemy prąd to odliczają nam z czynszu. Cała trójka wraca dziś do domu jako pierwsza, pozostali pracują w innych godzinach. Jest więc szansa, że skorzystają szybko z łazienki.
– Mieszka z nami Karol, ma już ponad 40 lat, pracuje do wieczora, jak jeszcze kilku innych od nas z domu – opowiada Agata. – On myje się raz na 3-4 dni. Zresztą nie tylko on; inny Marcin i Gracjan też, wolą po pracy wypić po kilka piw niż się umyć, dlatego tutaj tak brudno. Ale czynsz nie jest wysoki, więc tutaj mieszkamy.

Myszy są tylko w nocy

Leyton w Londynie, niewielka dzielnica we wschodniej części metropolii. Zaludniona głównie przez obywateli z Bangladeszu i Pakistanu. 15 minut piechotą od stacji metra mieszka kilku Polaków. Na dole dwa pokoje i łazienka, jest też kuchnia i niewielki ogród z jabłonią. Na piętrze trzy pokoje i łazienka. W takim domku mieszka razem 15 osób. Jedni pracują w rzeźni, inni w barach, jeszcze inni w piekarniach. Domem zarządza polski Cygan. W łazience na dole w miarę czysto. W pokoju na dwóch materacach śpią cztery osoby, nie ma tu szafek, ubrania i inne rzeczy trzymają w torbach podróżnych. Po kuchni czasami latają jakieś myszy. – Ale to tylko raczej w nocy, w dzień ich nie ma – wyjaśnia Kamila. – Mieszkamy tutaj, bo za osobę płaci się 45 funtów, a w Londynie znalezienie czegoś za mniej niż 60-65 funtów tygodniowo graniczy z cudem – opowiada Mirek. – Szukałem taniego lokum dwa dni, to było najtańsze i w miarę możliwe do zamieszkania.

Lenie śmierdzące

Luton, dwadzieścia minut drogi komunikacją miejską od lotniska. Przemek, jego kuzyn Damian i kolega z pracy, Dawid wykupili studio flat w trzykondygnacyjnym domu. Mają dwa duże pokoje, kuchnię i łazienkę. Z większego pokoju wychodzi się na niewielki ogródek.
Na początku mieszkaliśmy w kilkanaście osób kilka ulic dalej – mówi Przemek. – Tam był taki syf i smród, że nie szło wytrzymać. Do tego alkohol co noc i przez cały weekend. To są uroki mieszkania z Polakami, którzy pracują dorywczo na budowach albo na sezonówkach. Lenie śmierdzące, po pracy nawet się nie myją, tylko siadają w kuchni i piją piwsko do późna. Jak w takich warunkach gotować obiady? – pyta poirytowany. – A w Polsce się mówi, że jest praca w Anglii i w ogóle, ale mało kto mówi, że wielu z nas kuli się po jakiś nędznych chatach w kilkanaście osób, gdzie czują się jak
ryba zamknięta w puszcze. Jak uzbieraliśmy trochę funtów to wykupiliśmy ten flat. Obok nas mieszkają Pakistańczycy, do ogrodu nie ma co wychodzić, bo ganiają czasami szczury, ale w domu mamy chociaż czysto.


Nie myją okien

Wembley, bloki dwupiętrowe, kilkanaście minut piechotą od słynnego stadionu. Roman, jego żona Wiesława i syn Tymek mieszkają na parterze w trzypokojowym mieszkanku z balkonem. W środku bez rewelacji, ale czysto. Co innego, jeśli spojrzy się w okna sąsiednie. – Anglicy to lenie i dziwni ludzie – opowiada pani Wiesława. – Jak wywieszałam kiedyś pranie na balkonie to zaraz przyszła policja i kazała je ściągnąć pod pozorem zanieczyszczania środowiska. Teraz muszę suszyć w domu. Podobnie jest jak myję okna. Wtedy sąsiedzi robią mi zdjęcia jak idiotce. Proszę spojrzeć na ich okna, są brudne jak cholera, pozasłaniane prawie przez całą dobę zasłonami. Na pierwszym piętrze mieszka rodzina z jakiegoś państwa w Azji, chyba z Indii. Jak tam coś gotują, to śmierdzi kilka godzin. Wszystko przez ich śmierdzące przyprawy korzenne.

Można zdziczeć!

Slough, miasteczko na zachód od Londynu. W jednym domku 6 pokoi, kuchnia, ubikacja, zarośnięty trawą ogród i kuchnia z jadalnią. 18 osób, dwie sypiają w kuchni. Syf, smród, bród. Odkurzacza brak, w łazience i ubikacji widoczny grzyb, po ogrodzie tradycyjnie biegają szczury. Przed domem jeden pojemnik na śmieci, który ledwo widać pod stertą worków z odpadami. W środę wyprowadza się Amadeusz, wyjeżdża do lepszej pracy, do Liverpoolu.

W czwartek wieczorem właściciel domu, Polak Igor, przyprowadza nowego lokatora, Sebastiana. – Dopiero co przyjechałem do Slough, mam tu pracować przy pakowaniu towarów, ale nie miałem gdzie mieszkać – opowiada nowy imigrant. – Znalazłem ogłoszenie, było wolne miejsce więc jestem. Po dwóch godzinach Sebastian ma powoli wszystkiego dosyć. – Tutaj można szału dostać – wścieka się. – Jak nie znajdę szybko innego mieszkania to albo zarosnę tu grzybem, albo zdziczeję! Przecież facet w moim pokoju dopiero co wrócił z pracy, rozebrał się, brudne skarpety dał pod poduszkę i poszedł spać. Nie tak miało tu być…

Zobacz także:

Krzysztof Ryłko OFFline profil autora

Autor: Krzysztof Ryłko

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (4) Średnia ocen (4.78)

Wiek: 29 | Miejscowość: Słubice | Kraj: Polska

O mnie: Podróżnik i obserwator życia, z wykształcenia socjolog i politolog....co zauważę, staram się przelać na papier

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 50

Sortuj komentarze:

iz

iz 21.09.2011 19:45

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 3

i czemu ma służyć ten artykuł? Potwierdzeniu, że większość Polaków to buraczane młotki?
Każdy mieszka w takich warunkach jakie sobie stworzy. no sorry

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz

Grzegorz 08.08.2011 21:55

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 11

Dla tych wszystkich, którzy chcieliby zarobić poważne pieniądze za granicą:
http://bsg-uk.org/index.php?r=itagiqtaekxrgmbiockn$eqo
Ja jestem w Londynie i żyje mi się bardzo dobrze.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łukasz Wojas

Łukasz Wojas 27.07.2011 03:37

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 24

Do chuja z taką anglią ,gorzej niż w polsce byłem tam 5 miesięcy w Londynie i chwile nad morzem w Bognor Regis dziadostwo niedoopisania kto tam nie był niech jedzie zobaczyć,a o polakach to nawet szkoda gadać
same kurwy,złodzieje i sami alkoholicy.................tak mało płacą w stosunku do kosztów życia oyster mieszkanie jedzenie co zostaje .......heh śmiech na sali to jest i nic więcej....szkoda słów na to tutaj......

Komentarz został ukrytyrozwiń
michał pikota

michał pikota 03.04.2011 13:02

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 20

mieszkam z żona i synem w 4 pokojowym domu z ogrodem garażem do londynu nawet na wycieczke rodziny nie zabiore a wy ludzie sie tam do pracy wybieracie to wielkie bagno mieszkam w butron on trent

Komentarz został ukrytyrozwiń
Madzia82

Madzia82 31.03.2011 08:02

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 30

podobny artykuł znalazłam tutaj oto link www.Anglia24.eu

Komentarz został ukrytyrozwiń
xvf

xvf 25.03.2011 19:03

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 30

myszy? zdarzylo sie miec 2 myszki w kuchni przez 4 lata ale juz jej nie ma , ja mieszkam z dziewczyną oraz inną parą w domku z 3 pokojami , i mamy bardzo czysto , jedyne co moge powiedzieć to duża czesc Polaków tutaj sie poprostu rozpija.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maciej

Maciej 03.09.2010 11:03

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 40

Ale tytul... Nie wiem kto to jest ten Krzysztof Rylko ale nie mowi za siebie...

Moze jest czesc osob ktore zyja w zlych warunkach ale gwarantuje, ze polacy i tak dbaja o swoje domostwa w porownaniu do innych grup spolecznych.

Nie wiem jak mozna wyskoczyc z takim artykulem. A zwlaszcza generalizujac w ten sposob.

Jak dla mnie lipa !!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
S1M.PL

S1M.PL 27.08.2010 23:42

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 43

"tanie byle jakie mieszkanie..." jak w piosence. Wiekszosc z nas tak zaczyna ale pozniej jest latwiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

R J 25.09.2009 23:28

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 49

Janusze z Leeds maja na to odpowiedz

http://www.youtube.com/watch?v=YcERIc-79vY

co o tym sadzicie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Krzywak 14.04.2009 14:07

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 53

Witam! Mieszkam w UK juz 6 lat i jestem zaskoczona tym artykulem. Nie mialam pojecia ze ludzie tak zyja. To juz musza byc jakies skrajnosci. Zreszta wnioskuje ze sami tworza sobie takie warunki zycia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.