Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12323 miejsce

Polacy w czołówce amatorów stron porno

Z danych amerykańskiej firmy Alexa wynika, że Polacy są w ścisłej czołówce amatorów filmów porno. Jesteśmy piątą co do wielkości klientelą RedTube - jednego z największych serwisów pornograficznych na świecie. Profesor Jerzy Mellibruda bije na alarm: Uzależnionych od pornografii przybywa.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Typing_example.ogvW rankingu stron WWW, który jest aktualizowany codziennie, serwis RedTube znalazł się na 26. miejscu wśród najczęściej odwiedzanych stron w Polsce. RedTube osiągnął wynik lepszy niż popularny serwis z ogłoszeniami pracy, strona z rozkładem PKP czy portal społecznościowy grono.net. Kolejny serwis pornograficzny - YouPorn uplasował się na 81. pozycji.

Według danych amerykańskiej spółki Alexa, użytkownicy polskiego internetu znaleźli się w światowej czołówce amatorów e-pornografii. Wśród użytkowników witryny pornograficznej RedTube są na piątym miejscu i stanowią 4,3 proc. wszystkich odwiedzających tę stronę. Użytkowników polskiego internetu wyprzedzają jedynie Amerykanie (21,3 proc.), Brazylijczycy (7 proc.), Brytyjczycy (4,8 proc.) i Włosi (4,6 proc.).

"Szczególne zainteresowanie Polaków pornografią jest wynikiem niskiego poziomu edukacji seksualnej" - tłumaczy profesor Zbigniew Izdebski dla TVN24.pl.

źródło: Alexa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Z netem problem polega na tym, że przez swoją interaktywność stwarza bardzo silną iluzję rzeczywistości. Tak silną, że niektórzy przestają widzieć granice między światem realnym a wirtualnym. Co gorsza, tych "niektórych" jest całkiem sporo, coraz więcej. Widziałam dzieciaki uzależnione od internetu (przede wszystkim od gier) - uwierzcie, to nie były normalne zachowania. Nałogowymi graczami są również dorośli faceci. Niektórzy z tego powodu zaniedbują życie rodzinne, w tym sferę seksualną. I czy to będą gry, czy sfera erotyczna, takie uzależnienie nie jest niczym dobrym.
Do tego w internecie można się natknąć na hard porno, o jakim nie śniło się producentom "świerszczyków". To już nie są obrazki czy filmy dla "zdrowego psychicznie i na ciele człowieka, który od czasu do czasu...". To żerowanie na najgorszych, najprymitywniejszych instynktach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

U nas na jednych z zajęć rozmawialiśmy raz o pornografii i wszyscy oczywiście się oburzyli, że nikt nie ogląda, bo to szkodliwe i w ogóle. I profesor nas wykpił, bo stwierdził, że nie dość, że obłudnicy, to jeszcze niedouczeni. Każdego z osobna pytał kiedy pornografia mu zaszkodziła, i nagle wszyscy zmienili zdanie, podawali wiek, kiedy pierwszy raz się z nią zetknęli i o dziwo stwierdzali, że nic złego im nie wyrządziła. Komu więc wyrządza?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe no rzeczywiście jest obłuda (a z taką obłudą poprzysiągłem już dawno walczyć z całych sił). Nikt się nie przyzna. No ja się przyznam. :D A co. I nie uważam, żeby to cokolwiek szkodziło czy źle działało. Pornografia nie jest żadnym problemem. Jest ludzka, tak jak oddychanie czy jedzenie. Przestańmy udawać i promować głupowate cnotkowanie tak jakbyśmy żyli w średniowieczu. Wręcz przeciwnie uważam, że problem to mają ci, którzy stronią od takich rzeczy jak erotyka. Zdrowy psychicznie i na ciele człowiek od czasu do czasu... czemu nie? Oczywiście zgadzam się, że należy uważać by się nie uzależnić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale dlaczego? Pytam całkiem poważnie. Poza psuciem wzroku ma jakieś negatywne konsekwencje dla zdrowia czy psychiki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno, internetowa pornografia jest specyficzna, bo łatwo staje się nałogiem. A to na pewno nie jest zdrowe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, czy trochę nie przesadzamy z tym atakiem na pornografię. Udowodniono, że oglądanie stron porno ma negatywny wpływ na ludzi, że prowadzi do jakichkolwiek patologii bądź zboczeń? Przecież te się zdarzały, zanim jeszcze internet wymyślono...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Profesor Jerzy Mellibruda bije na alarm: Uzależnionych od pornografii przybywa." i rzeczywiście trzeba bić na alarm, bo pornografia wirtualna to zjawisko o wiele niebezpieczniejsze od dawnych "świerszczyków"...

"Szczególne zainteresowanie Polaków pornografią jest wynikiem niskiego poziomu edukacji seksualnej" - tłumaczy profesor Zbigniew Izdebski dla TVN24.pl.

Obawiam się, że prof. Izdebski za bardzo upraszcza sprawę. Na tę niechlubną przewagę może mieć wpływ m.in. to, że w Polsce dostępność do pornografii była dawniej ograniczona.

A niska ocena tekstu rzeczywiście świadczy o hipokryzji - problem zniknie, jeśli się go wyprzemy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Polsce jest obłuda,nikt oficjalnie porno nie ogląda . Jednak artykuł (bardzo dobry) Kamila pokazuję ,że jest inaczej . Ja czasem też zobaczę ,nie chcę być obłudnikiem. Co to najpierw obejrzy potem zaś kłamię ,że nie ogląda . Jednak nie jestem uzależniony .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.