Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9729 miejsce

Polacy w Legii Cudzoziemskiej

Udział Polaków, jako jednej z niewielu nacji, wyraźnie zaznaczył się w historii Legii Cudzoziemskiej. Od początku istnienia tej formacji wojskowej, batalion stworzony przez żołnierzy polskich brał udział w walkach na wielu frontach.

Defilada / Fot. Jacek WistNajpierw walczyli podczas pacyfikacji Afryki Północnej, a później, po odstąpieniu Legii Cudzoziemskiej koronie hiszpańskiej, brali udział w tłumieniu powstania karlistów. Był to okres, gdy Polacy pozbawieni własnej ojczyzny poświęcali życie dla innego kraju w nadziei na lepszą przyszłość. W historii Legii takich okresów, gdy Polacy pokazywali się z jak najlepszej strony, było wiele.

Legia Cudzoziemska / Fot. Jacek WistSzczególną uwagę należy zwrócić na okres międzywojenny. W dobie ogólnoświatowego kryzysu, liczne rzesze bezrobotnych młodych mężczyzn, bardziej w pogoni za chlebem niż z przekonania, zasiliło szeregi tej formacji. Nie oznaczało to jednak, że rekruci znad Wisły mogli liczyć na spokojną służbę, bowiem Legia Cudzoziemska w całości stacjonowała w zamorskich koloniach, gdzie w tamtym okresie ruchy wyzwoleńcze przeistoczyły się w regularną wojnę z imperialistyczną Francją.

Polacy walczyli ramię w ramię z Niemcami...

Po drugiej wojnie światowej kolejna fala Polaków znowu znalazła się na wszystkich frontach działań wojennych prowadzonych przez Legię Cudzoziemską. Sytuacja polityczna naszego kraju sprawiła, że wielu rodaków skierowało swe kroki do punktów rekrutacyjnych Legii, podpisując kontrakty na wyjazd do dalekich Indochin a później Afryki Północnej. Znamiennym paradoksem tamtego okresu był fakt, że bardzo często Polacy walczyli ramię w ramię ze swoim niedawnym śmiertelnym wrogiem zza Odry. Tysiące Niemców również znajdowało schronienie pod zielono-czerwonym sztandarem Legii Cudzoziemskiej. Nie był to czas na animozje a na walkę ze wspólnym nieprzyjacielem. Najpierw z „czerwonymi” Wietnamczykami a następnie bojownikami muzułmańskimi w Algierii, Tunezji i Maroku.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Ciekawy tekst, gratuluję publikacji książkowej, możliwe, że kupię.
Ale mam zastrzeżenia do sformułowania: bojownicy muzułmańscy w Maroku, Algierii i Tunezji.
Przecież tam chodziło o ruchy narodowo wyzwoleńcze, a nie o bojowników wiary (czyli mudżahedinów). Uważam, że jest to błąd merytoryczny. Zresztą chwała im za to, że wypędzili Francję (nie neguję zasług kolonizacji - np. budowy sieci dróg) z Północnej Afryki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy, książki na pewno niedługo będą :) życzę miłej lektury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z niecierpliwością czekamy na książki. I na kolejne teksty. O książce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Serdeczne gratulacje Jacku za ten literacki debiut. P.S. Może jakąś książkę przeznaczysz na konkurs link Z przyjemnością bym taką otrzymał z dedykacją i autografem autora :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Legia Cudzoziemska? TAK. Legia Warszawa? NIE :) Gratulacje Jacku. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku moje ogromne gratulacje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję :) merci beaucoup Béa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratki:) I dalszych sukcesów:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję bardzo za miłe słowa :) rzeczywiście nie było mnie tak długo z tego powodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wow! Gratuluje Jacku. Teraz rozumiem to przydługie zniknięcie.
A Legia rzeczywiście owiana jest tajemnicami i przygodami. Trafiała na ekrany.
Nawet Franek w drugiej części "Jak rozpetałem II Wojnę, ma swój epizod w Legii.
Życzę powodzenia książce i Tobie.
PS. kiedyś coś o Legionistach z Korsyki pisałam w kometarzu pod Twoim artem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.