Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16255 miejsce

Polacy wygrali Tough Guy, najtrudniejszy bieg przeszkodowy!

Każdego roku z całego świata na farmę Mr. Mouse’a pod Wolverhampton zjeżdżają najodważniejsi, najtwardsi, najszybsi i najsilniejsi zawodnicy, aby wziąć udział w Tough Guy – najtrudniejszym biegu przeszkodowym na świecie.

 / Fot. RunmageddonWśród uczestników tegorocznej edycji znajdowali się również organizatorzy Runmageddonu, największego w Polsce cyklu biegów ekstremalnych. Wszyscy spisali się znakomicie, wygrywając na dystansie 10 km oraz zajmując pierwsze trzy miejsca w najtrudniejszym półmaratonie na świecie.

Tough Guy liczy sobie już 27 lat, co czyni go najstarszą imprezą typu Obstacle Race na świecie. Zawody odbywają się zawsze w tym samym miejscu, na farmie Mr. Mouse’a położonej we wsi Perton pod Wolverhampton. Główna edycja biegu odbywa się w styczniu i przyciąga nawet pięć tysięcy uczestników, dzięki czemu uznawany jest za najbardziej kultowy spośród wszystkich zawodów tego typu na świecie. O skali trudności, i o tym jak niebezpieczny jest ten bieg świadczy fakt, że przed startem każdy uczestnik podpisuje tzw. Death Warrant, w którym zrzeka się wszelkich roszczeń wobec organizatora nawet w wypadku śmierci na trasie.

Nie odstrasza to jednak śmiałków do zmierzenia się z tą ekstremalną trasą, a zmuszeni rosnącą popularnością biegu organizatorzy Tough Guy od niedawna przygotowują również jesienną edycję tych zawodów. Ekipa Runmageddonu postanowiła przetestować swoje możliwości oraz trasę biegu na dwóch spośród czterech dystansów – 10-kilometrowym oraz półmaratońskim. W biegu na 10 km wystartował Marek Podgórski, a z dystansem 21 kilometrów zmagali się Jaro Bieniecki, Bartosz Galiński i Adrian Krupa oraz czwórka sympatyków Runmageddonu – Maksym Ziółkowski, Seweryn Szeląg, Michał Łabuszewski i Robert Kalandyk.

Ekipa Runmageddonu jechała do Wielkiej Brytanii przyglądać się organizacji tego najstarszego biegu z przeszkodami na świecie, ale zapowiadała też poważną walkę na trasie. Przez większość dystansu prowadził Jaro, po plecach deptał mu Bartek, robiący furorę wśród kibiców i zawodników dzięki strojowi Borata, a o trzecie miejsce walczył Adrian. Na mecie półmaratonu pierwszy zameldował się jednak Bartek, który na dwa kilometry przed metą wyprzedził Jaro. Prezes Runmageddonu na mecie zameldował się minutę po zwycięzcy, a po upływie kolejnych dziesięciu Adrian – całe podium Tough Guy Halfmarathon dla Runmageddonu.

W startującym pół godziny później biegu na 10,5 km pierwsze miejsce zajął Marek, który startował wyścigu na tym dystansie jako jedyny z Polaków. Prowadził od samego początku i nie dał sobie odebrać prowadzenia do samej mety.
„Ekipa Runmageddonu poza przygotowywaniem kolejnych edycji ekstremalnych biegów z przeszkodami, równie chętnie bierze udział w podobnych imprezach, nie tylko na terenie Polski. Tym razem, w ramach poszerzania horyzontów postanowiliśmy udać się na kultowy Tough Guy do Wielkiej Brytanii, aby podpatrzeć jak organizowany jest najstarszy i ponoć najtrudniejszy ekstremalny bieg na świecie. Oprócz rozwiązań organizacyjnych, w Anglii szukaliśmy również lokalizacji na zagraniczną edycję Runmageddonu. Jesteśmy szczęśliwi nie tylko z owocnych poszukiwań i zebranych tutaj doświadczeń, ale również z osiągniętego wyniku sportowego. Zajmując całe podium w tym kultowym biegu pokazaliśmy, że nie tylko od strony organizacyjnej nie ma na nas mocnych. Mając taki zespół jestem pewien, że sukces Runmageddonu nie jest przypadkowy ani tymczasowy i spokojnie możemy myśleć o podboju nie tylko rodzimego rynku, ale również o ekspansji poza Polskę. Cieszymy się z naszej wyprawy do Wielkiej Brytanii, gdyć potwierdziliśmy nasze przekonanie, że pod względem organizacyjnym i sportowym Runmageddon w żadnym wypadku nie ustępuje najstarszemu ekstremalnemu biegowi na świecie.” – powiedział Jaro Bieniecki, dyrektor Runmageddonu, niegdyś wyczynowy długodystansowiec.

Organizatorem Tough Guy jest Billy Wilson, przez uczestników zwany Mr. Mouse - były członek Gwardii Królewskiej, który trenował żołnierzy armii brytyjskiej. W 1987 roku po raz pierwszy zaprosił śmiałków z całego świata, żeby zmierzyli się w 15-kilometrową trasą. Bieg w błocie po kolana, rowy z lodowatą woda, zasieki pod którymi można się tylko czołgać, wysokie na kilka metrów platformy zbudowane z belek, drutu kolczastego i sznurów, pole z przewodami elektrycznymi, które przy każdym dotknięciu paraliżują mięśnie, to tylko niektóre z przygotowanych atrakcji czekających na śmiałków. Tough Guy zyskał miano najtrudniejszej trasy przełajowej na świecie, każdego roku średnio jedna trzecia z kilku tysięcy uczestników nie dociera do mety.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.