Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161755 miejsce

Polacy zaczynają ostro zaciskać pasa

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-10-21 11:10

Kryzys finansowy pogorszył nastroje konsumenckie Polaków. Analitycy prognozują, że sprzedaż już nie będzie rosła tak rekordowo jak w pierwszej połowie roku.

- Spodziewamy się, że we wrześniu dynamika sprzedaży detalicznej spadanie do ok. 10-11 proc., podczas gdy do sierpnia rosła średnio w tempie 16 proc. rocznie, a w lutym sięgała nawet 24 proc. - mówi Wojciech Matysiak, główny analityk BGŻ.

Już w sierpniu Polacy ograniczyli zakupy. Sprzedaż detaliczna wzrosła wówczas zaledwie o 7 proc. w stosunku rocznym i była aż o 3,9 proc. niższa niż w lipcu. Najbardziej - aż o 17 proc. - zmalała sprzedaż samochodów, ale gorsze wyniki niż przed miesiącem zanotowały też apteki, drogerie sprzedające kosmetyki oraz sklepy z odzieżą i obuwiem.

- Tak zły wynik to efekt mniejszej liczby dni roboczych i ustawowy zakaz handlu w Święto Wniebowzięcia Maryi Panny, ale nie zmienia to faktu, że trend jest spadkowy. W przyszłym roku spodziewamy się, że sprzedaż detaliczna będzie rosła na poziomie zaledwie kilku procent rocznie - ocenia Jacek Wiśniewski, główny analityk Raiffeisen Banku.

Nasza konsumpcja nie rośnie już tak szybko jak kilka miesięcy temu, bo niekorzystne wieści o stanie gospodarki świata negatywnie wpływają na nasze nastroje konsumenckie. Jak podał instytut badawczy Ipsos, we wrześniu wskaźnik optymizmu konsumentów spadł o 4 punkty procentowe - do 103,96 pkt.

Na pocieszenie analitycy dodają, że mimo wszystko nie grozi nam aż taki kryzys jak na Zachodzie, np. w USA sprzedaż detaliczna spada już od kilku miesięcy.

- Poważniejsze kłopoty zaczną się już na początku przyszłego roku, gdy spowolnienie gospodarcze na Zachodzie mocniej odczują eksporterzy - uważa Wiśniewski. Firmy w poszukiwaniu oszczędności zaczną ograniczać zatrudnienie, a nasze płace nie będą rosły już tak szybko. Już teraz coraz więcej przedsiębiorców mówi o planach ograniczenia zatrudnienia.

Takie zapowiedzi składają głównie branże chemiczna, maszyn i aparatury elektrycznej, artykułów spożywczych i wyrobów tytoniowych, a także sprzętu RTV - wynika z danych GUS o koniunkturze w przedsiębiorstwach we wrześniu.

Będziemy wydawać coraz rozważniej także dlatego, że coraz droższe będą kredyty. Kryzys na rynku finansowych sprawił, że wzrosły koszty pieniądza, banki podnoszą więc oprocentowanie pożyczek.

Ale z drugiej strony - ceny nie będą rosły już tak szybko, a nawet możemy spodziewać się spadku cen wielu produktów. Już teraz sprzedawcy są bardziej skłonni do udzielania upustów i coraz chętniej zgadzają się na negocjacje cen. Tak jak w jednym z salonów z elektroniką sieci Komputronik w Warszawie.

- Sprzedawcy zostali ze mną pół godziny po zamknięciu sklepu, by pomóc w wyborze laptopa, a na koniec bez długich negocjacji dali 5-procentowy rabat - mówi Dariusz Rakowiecki z Warszawy.

Podobne scenki można obserwować w coraz większej liczbie sklepów, zwłaszcza tych, które sprzedają dobra luksusowe czy artykuły AGD i RTV - Wysokość rabatów zależy od rodzaju towarów, np. na niektóre modele telewizorów jesteśmy skłonni udzielić nawet 5-procentowej zniżki - mówi Paweł Pasternak, pracownik sklepu Neo Net w Ciechanowie.

Obniżkami rzędu kilkunastu procent kuszą nas salony samochodowe, np. Fiat proponuje model Panda już za niespełna 25 tys. zł, czyli aż za 5 tys. zł mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Paradoksalnie - kryzys możemy przekuć więc na swoją korzyść.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.