Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8281 miejsce

Polak, który zmienił bieg historii

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-02-06 18:57

Kardynał Jan Król był do momentu wyboru Jana Pawła II na stolicę apostolską jednym z najbardziej znanych Polaków na świecie. Mało kto wie, że to właśnie dzięki jego pomocy Karol Wojtyła uzyskał wymaganą liczbę głosów podczas konklawe.

ks. Jan Król. / Fot. archiwum rodziny KotasKardynał Jan Józef Król urodził się 26 października 1910 r. w Cleveland, w stanie Ohio, jako czwarte dziecko w rodzinie. Rodzice pochodzili z Małopolski. Jan Król urodził się w Siekierczynie, a matka Anna Pietruszka w Mokrej Wsi (powiat nowosądecki). Rodzice wyjechali do Ameryki w poszukiwaniu chleba. Nie znali się wcześniej, spotkali się w Ameryce i tam wzięli ślub. Wychowali ośmioro dzieci. Jedna z sióstr naszego bohatera była zakonnicą. Dzięki rodzicom Jan Król skończył szkołę podstawową a następnie college w Orchard Lake. W 1931 r. wstąpił do seminarium duchownego z Cleveland i w 1937 otrzymał święcenia kapłańskie. Potem odbył studia prawa kanonicznego na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W 1939 r., tuż przed samym wybuchem II wojny światowej odwiedził Polskę. W 1942 r. otrzymał doktorat na Uniwersytecie Katolickim w Waszyngtonie. Następnie został profesorem w seminarium duchownym w Cleveland i zrobił zawrotną karierę, obejmując coraz wyższe urzędy w amerykańskim Kościele katolickim.

Oto kalendarium piastowanych kościelnych urzędów:
1953 - biskup pomocniczy diecezji;
1960 - członek przedsoborowej Komisji przygotowawczej d/spraw Biskupów i Zarządu Diecezjalnego;
1961 - arcybiskup Filadelfii;
1962 - członek Komisji Koordynacyjnej Soboru Watykańskiego II;
1964 - członek Papieskiej Komisji d/spraw Środków Masowego Przekazu;
1961-1966 - przewodniczący Departamentu d/spraw Młodzieży, Wychowania oraz filmu
1967 - został kardynałem;
1971-1975 - przewodniczący Konferencji Biskupów USA i Konferencji Katolickiej Stanów Zjednoczonych.

Objął wiele nowych funkcji w Watykanie. Był członkiem Komitetu Rewizji Kodeksu Prawa Kanonicznego i członkiem Międzynarodowej Rady Synodu Biskupów, doktorem honoris causa 14 uniwersytetów i wyższych uczelni (m. in. w 1977r. został doktorem honoris causa KUL w Lublinie). 26 razy odznaczano go wysokimi nagrodami i odznaczeniami amerykańskimi.

16 października 1978 roku podczas konklawe to właśnie Jan Król razem z Josephem Ratzingerem przekonali kardynałów włoskich do kandydatury Karola Wojtyły. Niejednokrotnie mówi się, że to właśnie Janowi Królowi w czasie jednej z rozmów zaproponowano, aby to właśnie on starał się o urząd papieża, jednak ten zdecydowanie odmówił ze względu na swój wiek, wykazując na swojego wieloletniego przyjaciele Wojtyłę.

Kardynał Jan Król nigdy nie zapomniał o swoich polskich korzeniach, niejednokrotnie odwiedzając swoją ojczyznę. Ostatnia wizyta na Ziemi Limanowskiej (tym razem prywatna) odbyła się 8 września 1986 r. Ksiądz kardynał Józef Król gościł w Tarnowie z okazji jubileuszu 200-lecia istnienia diecezji tarnowskiej. Już ostatni raz w swoim życiu kardynał Król odwiedził Mokrą Wieś i Siekierczynę. W Siekierczynie ruszała budowa nowej świątyni. Ksiądz kardynał spotkał się z robotnikami pracującymi przy budowie, pozostawił datek na nową budowę i wpisał się do dziennika budowy. W tym samym dniu w towarzystwie ks. bp. Ablewicza i ks. bp. P. Bednarczyka zjadł kolację w Limanowej, pozostawił wpis w księdze pamiątkowej i udał się do Krakowa. Po zakończeniu wizyty w Polsce ks. kardynał Jan Król powiedział: "Dni pobytu w Polsce uważam za jedne z najpiękniejszych w moim kapłańskim życiu". Ksiądz kardynał Jan Król, arcybiskup Filadelfii, rodem z Siekierczyny zmarł w 1996 r. Jego mottem były słowa: "Deus Rex Deus" - "Bóg Jest Moim Królem".

Ludwika Kotas z domu Pietruszka w swoich notatkach niejednokrotnie wspominała: "Jasia poznałam kiedy był już kardynałem, ale nigdy nie odczuwało się pełnionej przez niego funkcji. Zawsze pamiętał o swoich korzeniach nie odcinając się od nich. Pomagał nam podczas gdy brakowało pieniędzy i żywności na półkach. Ciepło wyrażał się o swoim przyjacielu Karolu Wojtyle".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

małgorzata Maziarz
  • małgorzata Maziarz
  • 31.08.2012 23:36

To historia mojej Rodziny.Babcia była z domu Król.W Siekierczynie urodził się mój Tata.Kiedy był w Polsce dostaliśmy zaproszenie na spotkanie rodzinne/nie byliśmy,mieszkamy na północy/,zdjęcie w stroju kardynała przysłali nam z gór.Zostały WSPOMNIENIA.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stach Polaniecki
  • Stach Polaniecki
  • 19.05.2012 06:37

Artykol w miare obiektwny, jezyk nieco patetyczny i tryunfalistyczny. Oczywiscie ze kard. Krol jest potacia znana, natomiast znawcy zagadnien zwiazanych np z Komisja Watykanska ds Mediow, napewno nie pochwala kard. Krola za jego konserwatywne i bardzo zachowawcze poglady. Napewno dobrze ze ten temat zostal podjety ale Pani Karolinie zycze troche powsciagliwosci i nie naduzywania wielkich slow. Niech historia sama oceni. Ale gdyby byl tak wybitna osobowoscia to wiecej by sie o nim mowilo i pisalo, jednak nie za wiele mozna znalesc o kard Janie na internecie. Chociaz to nie jest wyznacznik popularnosci, ale ten fakt o czyms swiadczy. Dziekuje za cierpliwosc.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antybolszewik
  • antybolszewik
  • 11.02.2012 09:44

O tak Kardynal Jan Krol to wybitny MASON w kosciele Katolickim razem z Zycinskim przykuci grubym lancuchem wyja w piekiele!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2011 10:28

Jak to dobrze, że są jeszcze na W24 autorzy zauważający istotne sprawy i poważne autorytety.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2011 07:56

Pani Basia zauważyła żę w tekście pojawia się wspomnienie mojej babci która była kuzynką kardynała Jana Króla.

Komentarz został ukrytyrozwiń
leon zawodowiec
  • leon zawodowiec
  • 07.02.2011 00:34

Tak to godny nasladowania przypadek duchownego w sytuacji ,gdy wspolczesny Kosciol boryka sie tyloma problemami zwiazanymi ze zlem w jego wnetrzu. A postac rzeczywiscie praktycznie nie znana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To cenne przypomnienie postaci Kardynała J.J. Króla. Dożył sędziwego wieku.
Sympatycznie, że Autorka chyba cytuje wspomnienie o Kardynale swojej bliskiej krewnej, a może nawet matki, na co wskazuje zbieżność nazwisk. Pozdrawiam BRK

Komentarz został ukrytyrozwiń
anna fryc
  • anna fryc
  • 06.02.2011 22:33

mimo że postać zapomniana to bardzo interesująca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.