Facebook Google+ Twitter

Polak miał trafić do wielkiego klubu. Transferu nie będzie?

Przed mistrzostwami Europy w Polsce i na Ukrainie był jednym z zawodników, którym zachwycał się cały świat. Dziś temat Polaka zniknął. Dlaczego?

CC 3.0 / Fot. SteindyŁukasz Piszczek po dwóch świetnych sezonach w Borussii Dortmund, w barwach której zdobył dwa razy mistrzostwo i raz Puchar Niemiec, stał się jednym z najbardziej pożądanych przez największe kluby zawodników na rynku transferowym. Chcieli mieć go u siebie między innymi triumfatorzy Ligi Mistrzów. Nic jednak z tego nie będzie?

Kiedy w maju 32-krotny mistrz Hiszpanii Real Madryt wyraził zainteresowanie naszym zawodnikiem, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia zastanawiając się czy nasz zawodnik poradzi sobie w jednym z najbardziej utytułowanych klubów na świecie. Zespół ''Galacticos'' od dłuższego czasu poszukuje zawodnika na prawą stronę obrony, na której obecnie występuje były gracz Liverpoolu, Alvaro Arbeloa. Często wystawiany jako zastępca Hiszpana jest Lassana Diarra, lecz Francuz najlepiej spisuje się na pozycji defensywnego pomocnika i nie radzi sobie zbyt dobrze na pozycji obrońcy.

Od ponad roku numerem jeden na liście transferowej Realu Madryt jest obecny gracz Interu Mediolan, Maicon. Brazylijczyk nie był jednak zainteresowany przenosinami do stolicy Hiszpanii. Z kolei Piszczkiem zachwycony był uznawany za jednego z najlepszych szkoleniowców na świecie, Portugalczyk Jose Mourinho, który podczas Euro 2012 osobiście pojawił się na trybunach Stadionu Narodowego w Warszawie. Cena za Polaka oscylowała w granicach 10 milionów euro, co nie stanowiło większego problemu, zważając na kondycję ekonomiczną klubu. Jak doskonale wiemy, Polak spisał się zdecydowanie poniżej oczekiwań (dokładnie tak samo jak nasza reprezentacja), co dało Hiszpanom wiele do myślenia. Zaczęto unikać tematu naszego zawodnika, a coraz częściej mówi się o tym, że Real zrezygnował z poszukiwania nowego prawego obrońcy, a o miejsce w pierwszym składzie walczyć będzie Alvaro Arbeloa i Lassana Diarra.

30 czerwca każdego roku to dzień, w którym zawodnikom kończą się kontrakty. W obecnym sezonie z drużyną Chelsea Londyn pożegnało się kilku zawodników, nie przedłużając swojej umowy. Należy do nich dwóch prawych obrońców (Paulo Ferreira oraz Jose Bosingwa), co zmusza tegorocznego triumfatora Ligi Mistrzów do szukania następcy na tej pozycji. Obecnie w zespole jest tylko jeden zawodnik dobrze spisujący się na prawej stronie defensywy - Serb Branislav Ivanovic. Na szczycie listy życzeń nowego menedżera drużyny ze Stamford Bridge znalazło się dwóch zawodników, a mianowicie Holender, Gregory van der Wiel oraz reprezentant Polski, Łukasz Piszczek. Decyzja miała zostać podjęta po Euro 2012.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

To pewne że lepiej pokaże się w Borussii i dobrze dla niego żeby w niej pozostał. Aby reprezentacja miała ręce i nogi, nasi gracze powinni grać w średniakach europejskich (Borussia może się do nich nie zalicza, ale przy innych gigantach europejskiego futbolu, to jednak nie jest jeszcze mocarny zespół), gdzie dzięki częstszym występom, łatwiej będzie o wysoką formę na ważne turnieje. Wyjątkiem jest Robert Lewandowski, któremu mamy prawo wróżyć świetną karierę oraz praktycznie każdy reprezentacyjny bramkarz, bo od dawna bramkarzy mamy świetnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
JasiekM
  • JasiekM
  • 11.07.2012 21:54

piszczek na pewno nie gorszy od maicona i debuchy'ego ! moim zdaniem zaliczyl tez przyzwoite ME. bardzo ciekawy artykul (:

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr87
  • Piotr87
  • 11.07.2012 21:02

Bardzo fajny artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.