Facebook Google+ Twitter

Polak, Niemiec - dwa bratanki?

Dzisiaj w II LO w Wałbrzychu gościła grupa niemieckich uczniów. Przyjechali z Fuldy na wymianę z polskimi rówieśnikami. Nasi niemieccy koledzy zwiedzali szkołę, czynnie uczestniczyli w lekcjach oraz dyskutowali z polskimi kolegami.

Wydarzenie to sprowokowało mnie do refleksji na temat wspólnego postrzegania Polaków i Niemców. Na co dzień spotykam się bowiem z negatywnym postrzeganiem naszych zachodnich sąsiadów, tudzież z wyrażaniem na ich temat niepochlebnych opinii i używaniem stereotypów. Takie zachowania zauważyłem zarówno u osób starszych (ze względu na trudną historię naszych narodów, której często byli ofiarami mają prawo do pewnego typu nieufności wobec "Teutonów"), jak i u młodzieży. Jednakże także część Niemców postrzega Polaków stereotypowo, zwłaszcza dziś, tuż po tzw. wojnie kartoflanej, gdy wizerunek Polski jako cywilizowanego państwa europejskiego został nadszarpnięty z powodu afery związanej z artykułem gazety "Tageszeitung".

Myślę jednak, że aby lepiej zrozumieć negatywne nastawienie części polskiego społeczeństwa do naszych zachodnich sąsiadów, należy powrócić do etymologii słowa Niemiec. Zaczerpnęliśmy je od naszych południowych sąsiadów - Czechów. Niemiec (z czeskiego Nemec) znaczy po prostu "niemy", czyli ktoś kto nie mówi po polsku. Ten wyraz od zawsze kojarzył się Polakom negatywnie. Wpływ na to może mieć kilka ważnych czynników. Najważniejszy jest z pewnością ten historyczny, przedstawiający się w postaci wojen Chrobrego z Cesarstwem Niemieckim, walk Polaków z Krzyżakami, zaboru pruskiego, a wreszcie I i II wojny światowej.

Nie ma też co ukrywać, że 44 lata komunizmu i socjalizmu zrobiły swoje. Komunistyczna władza twierdziła, że Niemcy byli i są wrogami Polaków. Miało o tym przypominać wiele propagandowych filmów. Niektóre elementy zawarte na przykład w filmie "Czterej pancerni i Pies" czynią z Niemców hitlerowskich zbrodniarzy. Polacy często zapominają o tych żołnierzach Wehrmachtu, którzy wbrew woli byli zmuszani do walki i ginęli za nazistowską ideologię.

Polacy powinni przeczytać na przykład "Czas życia i czas śmierci" Ericha Marii Remarqua lub obejrzeć bardzo dobry i realistyczny film produkcji niemieckiej "Stalingrad" . Znamy historię Hiroszimy, a kto pamięta o Dreźnie, gdzie podczas amerykańskiego nalotu zginęło dwukrotnie więcej osób? Stanowczo zbyt mało uczymy się na lekcjach historii o wypędzeniu 16,5 miliona obywateli niemieckich w 1945 roku. Słowa "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" pamięta wciąż zbyt mało Polaków.

Z mojego subiektywnego punktu widzenia współpraca rządu polskiego z niemieckim jest dla Polski o wiele bardziej korzystna, niż "bycie chłopcem na posyłki" Stanów Zjednoczonych. Na bezsensownych kłótniach Warszawy z Berlinem korzysta tylko Federacja Rosyjska, która robi interesy z Niemcami za naszymi plecami. Tak więc chciałbym apelować szczególnie do moich rówieśników, abyśmy nie stali się niewolnikami własnej historii. Często spotykam się z przykładami ślubów, mieszanych małżeństw polsko-niemieckich czy współpracy firm niemieckich z polskimi. Mieszkam na Dolnym Śląsku, gdzie Polacy są spadkobiercami kultury niemieckiej, a jej wpływy widać na każdym kroku. Z domu wyniosłem szacunek i podziw dla narodu niemieckiego. Chciałbym żeby każdy Polak, szczególnie ten młody, od którego zależy przyszłość naszego państwa i Europy, traktował swojego niemieckiego kolegę jak partnera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

powiadaja iz jak świat światem polak i niemiec nigdy nie będa bratem? widocznie swiat się kończy i zaczynamy miec bratanków jak piszesz człowieku w niemieckim narodzie pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem po cichu - mam kompleks wobec niemieckiej techniki i innego dorobku - nawet biorąc poprawkę, że N. jest dwa razy więcej niż nas, to mają znacznie większy wkład w światową cywilizację. A tysiącletnią Rzeszę złóżmy na karb nieporozumienia Historii, wprawdzie potwornego. N. są lepsi bodaj w każdej dziedzinie, nawet w sporcie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję ci Mirnal za polemikę z moim artykułem. Co do ofiar w mojej rodzinie, to brat mojego pradziadka Adama został rozstrzelany w rotundzie w Zamościu przez oddział SS, a jego zwłoki zostały spalone wraz z wieloma innymi. Jeśli chodzi o niemiecki dorobek kulturalny to jest on olbrzymi. Mam głęboki podziw dla niemieckiej literatury i filozofii (Goethe, Schiller, Vonnegut, Nietzsche, Freud), muzyki klasycznej itp., itd. ; można by jeszcze długo wymieniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ Karolu, ja Ciebie popieram w tej przyjaźni z Niemcami. Oczywiście, że musimy z nimi współpracować, ja do żadnego narodu nic dzisiaj nie mam. Im więcej takich Polaków, jak Ty, tym lepiej. Ale to, że Ci sprzyjam i popieram, nie oznacza, że nie mogę polemizować z wybranymi fragmentami, wszak jest to forum dyskusyjne. I skomentowałem wybrane fragmenty w tym sensie, że ja - i pewnie wielu Polaków - nie znam zbyt wielu przypadków, kiedy Niemcy byli zmuszani wbrew woli do walki, oczywiście nie licząc Niemcow, którzy mieli w ogóle wstręt do walki - przecież dzisiaj ilu Polaków by ruszyło z bronią na wroga, choćby w Afganistanie? Kilkuset? Reszta nie ma zamiaru walczyć. Zatem wielu Niemcow nie chciało walczyć nie dlatego, że tolerowali nas, lubili lub nie, ale że nie chcieli ginąć za cokolwiek. Ale myślałem, że podasz konkretne liczby - na ilu Niemców oszacowano żołnierzy Wehremachtu, którzy się postawili?
Ubolewasz nad Dreznem, a ja pochwalam ten nalot, jesli cokolwiek można obrzydliwego pochwalać; tu w sensie słusznego odwetu. Jeśli Twoi koledzy Niemcy są uczciwymi facetami, to zapewne są ze mną zgodzą - za zniszczenie Warszawy bombardowania miast niemieckich im się należały. Zwykła sprawiedliwość. Ale mimo różnic, myślę, że to do Ciebie należy przyszłość i do Twoich kolegów Niemców. W Was nadzieja, że oba narody będą sobie bliższe.
Oczywiście, że (jak piszesz) szacunek wobec Niemcow nie oznacza jego braku wobec innych narodów. A o pogardzie wcale nie było mowy. Jednak skoro ja piszę, że nie mam nic do innych narodów, to mogłeś też mniej więcej to napisać, a zaznaczyleś tylko stosunek do Niemców.
Z domu wyniosłeś szacunek do Niemców, ale mnie interesowałoby - czy dziadkowie stracili bliskich podczas wojny, a mimo wszystko wychowano Cię w szacunku? Czy ktokolwiek zginął? Czy masz na myśli szacunek do osiągnięć literatury, filozofii, muzyki i techniki sprzed 1933? Czy szacunek wobec myśli technicznej niemieckiej po wojnie (gwałtowny wzrost techniki i dobrobytu) i stąd wyższe notowania. I to by mnie interesowało. A Ty (niesłusznie) sądzisz, że ja Ci złośliwie z kontekstu coś wyrywam. Masz rację, że powinniśmy z Niemcami lepiej współpracować niż z Amerykanami, bo bliżej są . Takoż z Rosjanami. Przecież mamy podobne zdania i nie ma o co się wadzić. Mamy może tylko pewne różnice, ale to wynika może z róznicy wieku (na moją niekorzyść). Pozdrawiam! Myślę, że ostatnie zdanie Twego artykułu jest doskonalym mottem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez to, że mam szacunek dla Narodu Niemieckiego nie daję przecież do zrozumienia, iż inne nacje są mi obojętne lub nimi gardzę! Po prostu wyraziłem swą postawę wobec tego konkretnego narodu, o którym pisałem. Zamiast łapać mnie za słowka sprawdź Mirnal kontekst w jakim to zdanie napisałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Polak, Niemiec - dwa bratanki?" - Zawsze, gdyśmy zapominali o historii (która nie ma 44 lat), dostawaliśmy NATYCHMIAST w d..e.
Uśmiechać się można, podawać ręce.. czemu nie, ale przy ukłonie oczu nie spuszczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

* Polacy często zapominają o tych żołnierzach Wehrmachtu, którzy wbrew woli byli zmuszani do walki i ginęli za nazistowską ideologię* - rzeczywiście, nieznane są tego typu przypadki na masową skalę (jakieś liczby), choć oczywiście są jednostkowe przypadki, choćby w filmie o naszym JPII. Nawet oficer niemiecki ginie, bo "się postawił".
Drezno i inne miasta zostały "słusznie" zbombardowane i myślę, że żaden uczciwy Niemiec nie kwestionuje tego faktu, jeśli zapoznał się z hekatombą innych narodów. Podobnież zatopienie kilku niemieckich okrętów.
*Z domu wyniosłem szacunek i podziw dla narodu niemieckiego* - i słusznie, ale które elementy (jak rozumiem - wybrane) ten szacunek spowodowały oraz wobec jakich narodów nie masz szacunku?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.