Facebook Google+ Twitter

Polak porwany w Pakistanie. Jego los wciąż nieznany

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-02-07 22:26

Polski rząd nadal nie ma oficjalnego wiarygodnego potwierdzenia informacji o śmierci polskiego inzyniera w Pakistanie. O zabiciu pracownika firmy "Geofizyka- Kraków" poinformowało wcześnie rano ugrupowanie pakistańskich talibów Tehrik-e-Taliban.

Jego przedstawiciele przekazali informację o śmierci zakładnika pakistańską gazetę "The News". Cytowany przez nią talib powiedział, że rządy Polski i Pakistanu nie okazały zainteresowania rozmowami w sprawie uwolnienia zakładnika, mimo, że minęły cztery miesiące. Według doniesień agencyjnych, Polak został zabity wczoraj wieczorem, a decyzję podjęła Szura, czyli zgromadzenia starszyzny plemiennej.

Pakistańska gazeta „The News" informuje, że rzecznik talibów z rejonu Dara Adamkhel zapowiedział, iż talibowie wydadzą ciało zabitego dopiero, gdy władze Pakistanu zwolnią czterech przetrzymywanych ekstremistów. Według innych żródeł, porywacze żadają równowartości 2 i pół tysiąca dolarów za oddanie ciała.
Ugrupowanie „Tehrik-e-Taliban zapowiedziało, że w niedługim czasie upubliczni nagranie video z egzekucji polskiego inżyniera.

Pakistańska strona nadal sprawdza wiarygodność oświadczenia talibskiego ugrupowania. Według najnowszych informacji dziennika "The Dawn", istnieje duże prawdopodobieństwo, że porywacze zamordowali Polaka, jednocześnie do czasu odnalezienia jego ciała władze pakistańskie nie chcą oficjalnie potwierdzić jego śmierci.
Według "The Dawn", jeszcze wczoraj wieczorem porywacze żądali od władz Pakistanu zwolnienia z więzienia w Peszawarze czterech niskiej rangi talibów. W zamian oferowali uwolnienie porwanego Polaka. Według pakistańskiego dziennika, władze tego kraju nie podjęły jednak negocjacji.

Jednocześnie fakt, iż do tej pory nie ujawnili nagrania z egzekucji ani nie godzą się na wydanie ciała zamordowanego, jest powodem tego, że władze Pakistanu nie mogą oficjalnie potwierdzić zabójstwa. Według cytowanego przez "The Dawn" byłego pakistańskiego parlamentarzysty, który był zaangażowany w prowadzenie wcześniejszych negocjacji, władze pakistańskie popełniły błąd nie chcąc pójść na częściowe ustępstwa wobec porywaczy.

W Centrum Antyterrorystycznym ABW premier spotkał się z przedstawicielami służb specjalnych zaangażowanych w poszukiwanie Polaka porwanego w Pakistanie. Rzeczniczka ABW, major Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska poinformowała, że szef rządu odebrał szczegółowy raport na temat działań polskich służb specjalnych w tej sprawie. ABW nie ujawnia treści dzisiejszych rozmów.

W spotkaniu oprócz premiera uczestniczyli wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna, podsekretarz stanu w MSZ Jacek Najder, sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych minister Jacek Cichocki, oraz szefowie służb zaangażowanych w działania mające na celu uwolnienie porwanego. Jeszcze w Monachium premier Donald Tusk powiedział , że ma jedynie nieoficjalne potwierdzenie, że porwany w Pakistanie Polak nie żyje. Zapewnił, że polski rząd zrobił wszystko, co możliwe, by uwolnić porwanego w Pakistanie Polaka, a negocjacje z porywaczami prowadziła strona pakistańska. "Wykorzystaliśmy wszystkie możliwości operacyjne, logistyczne i polityczne" - stwierdził Tusk.

Donald Tusk powtórzył też, że wypłacenie porywaczom okupu nie wchodziło w grę. "Nie ma takiego rządu na świecie, który płaci porywaczom okup. Rząd, który decyduje się na okup, skazuje swoich obywateli na groźbę kolejnego porwania. Byłoby rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną, gdyby jakikolwiek premier tego typu oferty składał" - dodał Tusk.

Szef rządu wyraził także solidarność z bliskimi porwanego. Zapewnił, że jeżeli doszło do tragedii, to państwo pomoże rodzinie porwanego w Pakistanie Polaka. Premier zapowiedział też, że państwo polskie zrobi wszystko, by sprawiedliwość dosięgła tych, którzy stoją za porwaniem i prawdopodobnym morderstwem Piotra S.

Polski inżynier Piotr S. został uprowadzony w Pakistanie 28 września w prowincji Attock. Podczas akcji porywacze zabili dwóch jego ochronarzy i kierowcę. Początkowo domagali się wypuszczenia z pakistańskich więzień ich towarzyszy. Tydzień temu wycofali się z części żądań, domagali się jednak wciąż uwolnienia czterech talibów przetrzymywanych w więzieniu w Peszawarze. W połowie pażdziernika w internecie zostało umieszczone nagranie video z oświadczeniem porwanego Polaka. Apelował on o spełnienie żadań porywaczy, mówił, że jego życie jest zagrożone.

Polak pracował dla firmy Geofizyka Kraków. Zajmował się kontrolowaniem urządzeń pomiarowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.