Facebook Google+ Twitter

Polak - turysta. Ale jaki?

Na początku chciałabym dookreślić, że mój tekst absolutnie nie dotyczy wszystkich Polaków, a tylko pewnej części naszego narodu, niestety coraz liczniejszej.

Tunezyjskie śniadanie, skromne, ale dobre. Zawsze był duży wybór: dżemy, ser, warzywa, rogaliki, płatki wszystko jak w Polsce, ale jednak Polakom nie odpowiadało. / Fot. K. JędrasOd kilku lat coraz więcej podróżujemy, zwłaszcza za granicę. I co się temu dziwić, gdy za cenę niewiele wyższą niż za wypoczynek w naszym kraju, możemy mieć wczasy w Bułgarii, Tunezji czy Egipcie. A tak i pogoda pewna i można poznać inne kultury. Podróżujemy więc coraz więcej, a za tym podąża zmiana obyczajów turysty. Jakimi więc podróżującymi się stajemy?

Japończycy Europy

W ostatnim czasie w prasie ukazały się artykuły (np. ten) o nowej pasji Polaków
- nałogowym fotografowaniu. Jak piszą media staliśmy się Japończykami Europy. I to niestety jest prawdą, a ja sama się o tym przekonałam będąc na wakacjach w Tunezji. Nie powiem, że sama nie robię zdjęć głupich czy niepotrzebnych, ale to, co robią niektórzy nasi rodacy przekracza już pewne granice.

Przykład pierwszy: wraz z zorganizowaną wycieczką zwiedzam Tunis, miasto piękne i pełne ciekawych obiektów do uwiecznienia. Jedną z osób zwiedzających wraz ze mną była kobieta, która w kilka minut wszystkim uczestnikom zalazła za skórę. Głównym zajęciem tej pani jak łatwo się domyślić było fotografowanie. Robiła zdjęcia wszystkiemu, co było przed, za czy nad nią, bez względu na to, czy to był jakiś zabytek, czy fragment zwykłej ściany muzeum. Bo przecież uwiecznić trzeba wszystko. Ale to jeszcze nic. Owa kobieta przy robieniu zdjęć sterowała całą wycieczką, bo gdy ona robiła zdjęcie nikt nie mógł stać jej na drodze. Każdy, kto przypadkiem był w pobliżu aktualnego obiektu fotografowanego natychmiast był wulgarnie określany i w trybie pilnym usuwany z danego miejsca. Po kilku minutach cała wycieczka uciekała przed ową panią, gdy tylko ta się zbliżała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tekst dobry i niewątpliwie mówi prawdę o nas. Jednak napisany (tak sądzę) bezpośrednio po powrocie z wojaży, bo jest bardzo emocjonalny. To chyba dobrze, ale może nie należy aż tak krytykować tych, którzy robią dużo zdjęć (ta pani z Tunisu to chyba wyjątkowy przykład braku kultury), bo jednak trzeba zrobić dużo zdjęć, aby potem mieć z czego wybrać. Bywa że z kilkudziesięciu zdjęć po powrocie wybieramy raptem kilka, które są dobre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilkanascie lat temu szczytem elegancji na pewnym poziomie neodobrobytu były białe skarpetki do sandałów i garnituru.
To, co opisuje autorka jest zamienną, wyższą już formą "elegancji" i "obycia" naszych rodaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jeszcze uzupełnię - wracając miałam ochotę udusić kilku Rodaków. Bez przerwy w samolocie bredzili o spadających Airbusach i o bombach na pokładzie, zarykując się z nerwowego śmiechu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.