Facebook Google+ Twitter

Polak wciąż durny po szkodzie

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-05-05 10:37

Czekają nas w najbliższej przyszłości dwa ważne wydarzenia. Pierwsze, o charakterze wizerunkowym, czyli prezydencja w UE. Oraz drugie, jak najbardziej materialne, czyli wybory do Sejmu RP.

O wydarzeniu wizerunkowym wiemy niewiele, tak samo jak niewiele wiemy o realnym wpływie naszych europosłów na wyższość bycia w Unii nad samodzielną egzystencją (poza chwilową nadwyżką poboru EU w stosunku do zrzutki) *. Przy czym pobór środków unijnych jest obarczony haraczem na promocję chwały darczyńcy. W każdym programie pewien odsetek datku należy na ta promocję przeznaczyć. Decydentami przyznającymi środki pomocowe są unijni eksperci, których poprawność polityczna jest jednym z najważniejszych elementów ich expertise. ( Wśród programów Unijnych najwięcej jest tych, które otwarcie lub ukrycie wspierają mniejszości, np. seksualne. Wśród tych ukrytych jest tzw. wyrównywanie szans, czy pomoc osobom o utrudnionych starcie. Wiele programów mówi otwarcie o zwalczaniu dyskryminacji. Inicjatywy o ile cenne, o tyle najczęściej mogą być realizowane poprzez projekty promujące dane grupy - np. homoseksualizm. W 2004 roku grupa studentów wymyśliła w Strasburgu skauting homoseksualny - dostała olbrzymie pieniądze - skauting katolicki nie otrzymał ani Euro.)

O wsparcie polskiej prezydencji została poproszona Angela Merkel osobiście przez prezydenta Komorowskiego, więc mamy gwarancję, że właściwie zadba o nasz interes.

Wątpliwości, co do przebiegu prezydencji ma posłanka SLD Lidia Geringer de Odeneberg dramatycznie pytając „"Ciekawa jestem jak zamierzamy przeprowadzić naszą prezydencję w UE bez gwiaździstej flagi i hymnu, których nie uznajemy?" - pyta posłanka SLD?

Naszą dramatyczną sytuacją obarcza brak akceptacji przez Polskę pełnej Karty Praw UE, co oznacza nieobligatoryjność dla odgrywania hymnu UE i umieszczania flagi przy każdej okazji. Żeby było śmieszniej, opisany wcześniej przez sama posłankę stan faktyczny, nie daje podstaw do jakichkolwiek obaw zarówno, co do obecności hymnu jak i flagi podczas prezydencji: Tymczasem, jak chyba każdy z nas zauważa - podczas uroczystości państwowych i ważnych wydarzeń z udziałem władz, obok flagi Polski zawsze prezentowana jest flaga UE, a »Oda do radości« rozbrzmiewa obok polskiego hymnu. O co zatem PO-PiSowi chodziło?" - czytamy na blogu posłanki. Czyżby posłanka pod pretekstem nieistniejącego zagrożenia, chciała podstępnie zmusić rząd do szybkiej akceptacji para pełnej Karty? Tym samym posłanka wpisuje się doskonale w metody propagandy bardzo dużej grupy posłów SLD i innej Lewicy, która korzeniami tkwiła mocno w macierzystej PZPR. Co po dziś dzień nieprzerwanie i widać, i słychać i czuć.

Przechodzimy zatem do wyborów. Dobre notowania SLD, jako wyraźny efekt wojennej strategii PO (to PO najwięcej przysparza potencjalnych wyborców SLD!) mogą przełożyć się na uzyskanie bardzo znaczącej pozycji w przyszłym Sejmie. Mogą po raz trzeci po pokojowej transformacji, powrócić do władzy(jako koalicjant albo z woli Prezydenta Komorowskiego jako mniejszościowy rząd) i mieć wpływ na podtrzymanie efektów „pokojowej” transformacji. Jak wcześniej sygnalizowałam, przymiotnik pokojowa jest niezwykle ważny, bo właśnie przez zmianę nazw i pokojów członków PZPR, pozwolił im korzystać z przekształceń własnościowym stopniu nieporównywalnie większym od tych, którzy o tą transformację walczyli. W pierwszym okresie byli reprezentanci władzy ludowej byli pierwszymi kapitalistami III RP, a teraz coraz głośniej, przypominają sobie o sowich korzeniach. Znowu chcą formalnie reprezentować poszkodowanych. Pewnie w starym stylu- po to, aby na nich żerować. Jak za komuny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.