Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Karolina Pawlak
Postanowiłem sprawdzić dlaczego oba narody darzą się sympatią oraz ile jest prawdy w tym starym przysłowiu: Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki.







Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 11 | Miejscowość: Kocibrzyce | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Waldemar Świat 16.03.2012 08:50
Utwór zespołu OMEGA to tylko namiastka tego co nas czeka w Węgierskiej muzyce rockowej i heavy metalowej.Proponuję się zapoznać z ich zespołami a na początek zespół OSSIAN.POKOLGEP,KALAPACS.
Polak Węgier dwa bratanki---to dlaczego w naszym kraju nie występują takie zespoły Węgierskie????
Bariera językowa? A jakie to w muzyce ma znaczenie.
Pozdrawiam wszystkich Węgrów a w szczególności fanów i ich wielkie zespoły!
Marta Wieszczycka 03.10.2008 22:31
To może ktoś poda jeszcze wersję węgierską znanego przysłowia (oczywiście z wymową :)
Stefania Najsarek 26.09.2008 19:48
Miło, że przypominasz nasze związki z bratankami - nie wiedzieć czemu zapomiane.
Kiedyś na ulicy zapytałam o coś starszego pana- przy pomocy słownika :), ma się rozumieć. :))
Wyjaśnił i trzymając moją dłoń w swojej, skupiony powiedział: "caluje roncki".
Tam sympatia do Polaków wciąż żywa.
Benedykt Kowalski 25.09.2008 16:16
Ja znam historię o moście Wolności obecnie a kiedyś;) Most Franciszka Józefa mówią o nim (most straceńców) niejeden nieszczęśliwie zakochany z niego skoczył;-)
A Ty Ewo masz na myśli Margit hid;-) widok ze wzgórza Gellerta ;) ale nie mam zdjęcia;(
Benedykt Kowalski 25.09.2008 14:38
"http://www.youtube.com/v/yE--iJ5xSJU&hl=pl&fs=1&color1=0x234900&color2=0x4e9e00&border=1"
Queen w Budapeszcie;)
Benedykt Kowalski 25.09.2008 14:33
"http://www.youtube.com/v/TqouPRe_9I4&hl=pl&fs=1&color1=0x234900&color2=0x4e9e00&border=1"
Coś jeszcze z muzyki po węgiersku;-))) spodoba Wam się ;-)
Marcin Bobiński 25.09.2008 12:05
Odnosząc się do wypowiedzi Ewy Słomskiej: ponieważ to ja moderowałem ten tekst (autor bardzo cierpliwie znosił i nanosił moje hungarystyczne uwagi, za co mu chwała), chciałbym zauważyć, że Ludwik Węgierski był jednak najpierw królem Węgier (I. Nagy Lajos, czyli Ludwik I Wielki) i Węgrem, a dopiero potem został koronowany na króla Polski na mocy układu "na przeżycie" z Kazimierzem Wielkim. Dlatego nie uważam, żeby były tam nieścisłości - Jadwiga była córką króla Węgier, za Jogajłę vel Jagiełłę wyszła i początek dynastii dała symbolicznie żeniąc się ze wspomnianym Jagiełłą, bo dzieci, które przeżyłyby, nie miała.
Urszula Agata Marczewska 25.09.2008 11:49
Węgrzy to przesympatyczny naród!
I - moim zdaniem - nieco do nas podobny ;)
Adam Sobal 25.09.2008 08:12
+ Adrianie, gratuluje dobrego artykułu. Po raz kolejny otworzyłeś mi okno na świat, w którym mieni się w słońcu budapeszteński parlament i miasto Eger tonie w kolorach. Nie zapomniałeś również o warszawskim zamku, który ma wieżę z zegarem i mury czerwone, które, mimo że są nowe, to przecież są stare. A na tym wszystkim unosi się jak złota chmura duch przyjaźni polsko-węgierskiej ustawowo zatwierdzony przez oba narody. To bardzo poważa sprawa przyjaźnić się ustawowo i jakby na rozkaz. Więc pytania sobie zadaję trudne: Czy to aby teraz wypada zbesztać węgierskiego kieszonkowca, którego ręka błądzi w kieszeni polskiego turysty w poszukiwaniu portfela? Albo, czy wypada polskiego bandziora pod sąd stawiać za to tylko, że nożem wymachiwał przed twarzą węgierskiego gościa, który Gdańsk odwiedził w przyjaznych zamiarach i tylko nie chciał od razu oddać swojej własnej kamery video, na której bratankowi z Polski tak bardzo zależało? Przecież bratu się nie odmawia i bratu się wybacza, więc szkoda czasu na takie rozważania. Zwłaszcza, że tokaj już podano do stołu i szaszłyk pyszny na zagryzkę. Wznoszę więc toast za przyjaźń między narodami oraz postuluję, aby stare zawołanie „Polak Węgier dwa bratanki…” poszerzyć o coś więcej niż o szabelkę i szklankę.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)