Facebook Google+ Twitter

Polak został prezydentem IEEE MTT-S

- Utworzenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju to szansa na nowe podejście do sprawy finansowania nauki - mówi prof. Józef Modelski, pierwszy Polak, który został prezydentem międzynarodowej organizacji IEEE MTT-S.

prof. Józef Modelski - dyrektor Instytutu Radioelektroniki Politechniki Warszawskiej. / Fot. Fot. Kamil JakubczakZostał pan prezydentem międzynarodowej organizacji IEEE MTT-S (Institute of Electrical and Electronics Engineers Microwave Theory and Techniques Society). Podobno jest pan pierwszym Polakiem wybranym na to stanowisko. Jak wyglądała pańska droga do sukcesu? Jakie znaczenie dla polskiej nauki ma wybór pana na prezydenta IEEE MTT-S?

- W tym roku zostałem prezydentem IEEE MTT-S, ale moja kadencja rozpoczyna się w styczniu 2008 r. Chciałbym zwrócić uwagę, że w dotychczasowej historii towarzystwa tylko jeden prezydent był spoza USA, pochodził z Anglii. Moim zdaniem polskie środowisko naukowe wnosi bardzo wiele do światowego rozwoju nauki i techniki, a najlepszym na to dowodem są częste nominacje Polaków do prestiżowych nagród czy stanowisk. Decyzję o wybraniu na prezydenta IEEE MTT-S traktuję jako wyraz uznania dla całego polskiego środowiska naukowego, a także rosnącej rangi Polski na arenie międzynarodowej.

IEEE jest właścicielem wielu standardów w zakresie elektroniki, radioelektroniki i standardów telekomunikacyjnych. Czym dokładnie zajmuje się ta organizacja i jaki wpływ ma na światowy rozwój myśli technologicznej?

- Chyba każdy użytkownik komputera i internetu wie, co to są bezprzewodowe sieci lokalne, w tym Wi-Fi. To właśnie IEEE jest twórcą i właścicielem tych standardów. W ramach organizacji pracujemy teraz nad 400 nowymi standardami, a około 1000 jest aktualnie wykorzystywane w praktyce. IEEE (Institute of Electrical and Electronics Engineers) jest międzynarodowym stowarzyszeniem skupiającym blisko 370 tysięcy członków, pochodzących z ponad 170 krajów (z Polski ponad 900). Wśród nich spotkamy naukowców, techników, przedstawicieli przemysłu oraz managerów. Ponad 50 proc. zrzeszonych to przedstawiciele przemysłu, 25 proc. reprezentuje instytucje kształcące przyszłych inżynierów, a około 10 proc. instytucje rządowe. Organizacja jest dostarczycielem nowoczesnych technologii w wielu dziedzinach, od technologi telekomunikacyjnych po urządzenia gospodarstwa domowego. Wspieramy i organizujemy różnorodne konferencje naukowo-techniczne, wydajemy periodyki. Wiele uczelni i ośrodków naukowo-badawczych zrzeszonych w ramach IEEE czerpie z tego wymierne korzyści np. w postaci uzyskania dostępu do internetowej biblioteki z milionami publikacji naukowych i materiałów konferencyjnych.
W ramach IEEE działa 39 towarzystw branżowych (Societies) na przykład: Communications, Engineering in Medicine & Biology czy Signal Processing.

b]Jaką rolę pełni i czym się zajmuje MTT-S – Microwave Theory and Techniques Society?[/b]

- MTT-S jest towarzystwem funkcjonującym w ramach IEEE. Działa w nim ok. 12 tys. osób i posiada ponad 120 oddziałach na wszystkich kontynentach. Towarzystwo powstało ponad 50 lat temu, gdy burzliwie rozwijała się radiolokacja oraz tele- i radiokomunikacja. Sponsoruje konferencje naukowe na całym świecie oraz wydaje periodyki. Największą, coroczną konferencją naukową organizowaną w USA przez MTT-S jest IMS – International Micowave Symposium. Ponad 10 tys. osób uczestniczy w sesjach technologicznych, warsztatach i seminariach. Konferencji towarzyszy wystawa, na której prezentowane są najnowsze rozwiązania technologiczne. Wśród wystawców są producenci sprzętu i oprogramowania w zakresie: radiolokacji, radiokomunikacji, techniki antenowej, mikroelektroniki oraz technik pomiarowych. Najważniejszą konferencją w Polsce organizowaną pod auspicjami IEEE MTT-S jest MIKON, czyli International Conference on Microwaves oraz Radar Wireless Communications, której przewodniczyłem przez ostatnie 13 lat. Na konferencji spotykają się przedstawiciele środowisk naukowych m.in. Niemiec, Ukrainy i Rosji czy USA. Moim zdaniem, sukces tej
miał wpływ na wynik obecnych wyborów.

Co pan sądzi o utworzeniu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju?
- Utworzenie NCBiR to szansa dla nowego podejścia do sprawy finansowania nauki. Bardzo dużo zależy od zespołu, który zabrał się do jego organizacji. Mam nadzieję, że - przy dzisiejszych wichurach politycznych - nie zmieni się podejście do finansowania nauki ze strony rządzących. Trudno jest mówić czy NCBiR poradzi sobie ze wszystkim, ale na pewno może pomóc. Inicjatywę utworzenia oceniam bardzo pozytywnie, choć jeszcze musimy poczekać i poznać działanie tego centrum w praktyce. Utworzenie zakłada zlikwidowanie socjalnego dofinansowywania nauki i to jest godne poparcia. Najważniejsze, by badania miały sprzężenie zwrotne z gospodarką.

Jak pan ocenia stan finansowania badań naukowych w Polsce i sposób ich przeprowadzania? Jak można pozyskiwać dodatkowe źródła pieniędzy?

- Żadna jednostka akademicka czy naukowa nie jest w stanie dobrze funkcjonować bez wsparcia z zewnątrz. Chciałbym wytłumaczyć to na przykładzie PW, a w szczególności rodzimego instututu. Szansą roziązania kłopotów jest dla instytutów przede wszystkim współpraca z przemysłem, czyli wdrażanie nowoczesnych innowacyjnych technologii. Szczególnie ważne jest skoncentrowanie się na określonych dziedzinach, nie można robić wszystkiego. W instytucie skupiliśmy się na radiokomunikacji, technikach multimedialnych oraz inżynierii biomedycznej, której w najbliższych latach wróżę dynamiczny rozwój. Moim zdaniem
ta dziedzina wkrótce stanie się “parowozem” ciągnącym instytut, ale także polską gospodarkę. Bardzo ważne w dobrym funkcjonowaniu ośrodków naukowych jest uruchomienie działalności komercyjnej. W instytucie uruchomiliśmy np. studia wieczorowe, oraz kursy specjalistyczne, głównie dla firm telekomunikacyjnych. Ta działalność wzbogaciła nasz
budżet i pozwoliła na inwestycje w nowoczesny sprzęt, a to procentuje większym zainteresowaniem nowych studentów. I tak koło się zamyka.

Z budżetowych środków moglibyśmy utrzymać jedynie podstawowy poziom. Brak pieniędzy sprawia, że wiele projektów ma charakter wirtualny, a rozwiązania powstają wyłącznie na papierze. Polsce brakuje związków pomiędzy uczelniami a przemysłem w szerszej skali. Dodatkowym źródłem finansowania jest założona Fundacja Wspierania Radiokomunikacji Technik Multimedialnych. W 1999 roku do założenia tej fundacji namówiłem prezesów największych firm, jak np.: Siemens, Alcatel, Nokia czy Centertel. Aktualnie mamy 25 sponsorów. Fundacja prowadzi program stypendialny dla studentów, doktorantów i młodych naukowców. Wspomaga wyjazdy edukacyjne oraz opracowywanie podręczników. Dzięki firmom sponsorującym fundację budujemy nowoczesne laboratoria, wyposażone w otrzymywany od nich sprzęt. Trzeba przyznać, że Instytut Radioelektroniki jest największym beneficjentem Fundacji, ale przecież w wielu dziedzinach prowadzi pionierskie przedsięwzięcia w Polsce.

Jest pan dyrektorem Instytutu Radioelektroniki na Politechniki Warszawskiej, największego na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych. Co sprawiło, że wyspecjalizował się pan właśnie w dziedzinie radioelektroniki? Jaką rolę odgrywa instytut w rozwoju polskiej “myśli technologicznej”?

- Szczerze mówiąc, o tym, że zostałem dyrektorem Instytutu Radioelektroniki na PW zadecydował przypadek. Już będąc studentem na Wydziale Elektroniki widziałem prężny zespół zajmujący się techniką mikrofalową. To dzięki nim odkryłem fascynujący świat mikrofali. Niewielu się nad tym zastanawia, ale gdyby nie one, niemożliwy byłby odbiór satelitarnych programów telewizyjnych i radiowych, GPS- Global Position System – umożliwiający lokalizację różnych obiektów, rozmowy przez telefon komórkowy czy przygotowywanie posiłków w kuchence mikrofalowej, a od kilku lat budowę bezprzewodowych sieci transmisji danych. Coraz częściej mikrofale wykorzystywane są w medycynie oraz przemyśle chemicznym.

W ramach Instytutu Radioelektroniki kształcimy studentów i prowadzimy badania naukowe w zakresie radiokomunikacji – telefonia komórkowej, łączności satelitarnej, systemów komunikacji bezprzewodowej – jednym słowem łączności radiowej. Dynamicznie rozwija się zakład telewizji. Nasi pracownicy współtworzą nowoczesne rozwiązania dla nadawców telewizyjnych m.in. kodowanie i kompresja obrazu. Kolejnym obszarem, w którym się specjalizujemy jest elektroakustyka – ochrona przed hałasem, projektowanie sal koncertowych (współpraca z Polskim Radiem). Warto wspomnieć o zakładzie inżynierii biomedycznej i jądrowej, prowadzący prace nad tomografią i rezonansem magnetycznym. Realizujemy projekty europejskie, a także zamówienia dla polskiego przemysłu. Instytut jest znany z tego, że nie jest “instytutem wirtualnym”, ale prócz komputerów posiada bardzo dobre laboratoria z nowoczesnym sprzętem, którego nie powstydziłaby się żadna europejska uczelnia. Dzięki tak dobrej aparaturze otrzymujemy zamówienia z wielu źródeł. Mocna pozycja naszych ekspertów i solidne zaplecze naukowe sprawia, że nikt na zachodzie nie jest ich w stanie podkupić. U nas mają możliwość prowadzenia prac, które prócz satysfakcji naukowej dają im odpowiednie dochody. Z kraju wyjeżdżają wyłącznie na konferencje. W Polsce posiadamy kilka zespołów, które przebiły się w swoich dziedzinach na arenie międzynarodowej.

Co uważa pan za swoje największe osiągnięcia?

- To zależy w jakiej dziedzinie. Jeśli chodzi o zarządzanie, to mam dużo szczęścia. Po pierwsze udało mi się odbudować zakład telewizji na PW - 20 lat temu zostałem jego kierownikiem i prowadziłem go przez 13 lat. Zakład uczestniczy obecnie w wielu projektach międzynarodowych. Prowadzi największy grand europejski CODMUCA, dotyczący zmodernizowanej transmisji danych w sieciach telewizji kablowej (system DOSCIS 3 – przyp. red.), co pozwoli na dziesięciokrotne zwiększenie szybkości transmisji danych. W ramach grantu uczelnia zapewnia zaplecze naukowe, a gdańska firma VEKTOR praktyczną realizację. To bardzo ważny projekt, ponieważ polska uczelnia i firma opracowują pionierskie rozwiązania dla zastosowań światowych. Rozwinęliśmy bliską współpracę
z globalnymi operatorami sieci kablowych, m. in. UPC. Za swój wielki sukces uznaję postawienie na nogi Instytutu Radioelektroniki. Kiedy zostałem dyrektorem instytutu, miał on spore kłopoty finansowe oraz kadrowe. Obecnie zaliczany jest grona najlepszych na PW. Udało się zmodernizować i zbudować od podstaw wiele nowych laboratoriów naukowych oraz dydaktycznych, podwoiła się liczba samodzielnych pracowników naukowych, znacząco zwiększyliśmy aktywność publikacyjną. Jeśli mamy laboratoria, jesteśmy dobrym partnerem dla międzynarodowych firm. Cieszę się również z sukcesu, jakim niewątpliwie jest rozwój Fundacji Wspierania Rozwoju Radiokomunikacji i Technik Multimedialnych.


Jak pan ocenia sytuację branży elektronicznej i mikrofalowej w Polsce?

- Ogromnym błędem w latach 90-tych było niefrasobliwe wyzbycie się bazy badawczo-rozwojowej w okresie transformacji. Często nie zostawialiśmy nic dla naszych inżynierów. Nie jest tak, że nasi inżynierowi nie potrafią, po prostu dawniej nie mieli możliwości realizacji swoich projektów. Zapewnione mieli za to znakomite przygotowanie matematyczne i fizyczne. Dzięki temu nasi naukowcy bardzo szybko przejmowali wiodącą rolę w laboratoriach badawczych na całym świecie. Jednak za mało jest polskich firm, które sprzedają swoje nowatorskie technologie na świecie. Nie możemy się porównywać z USA czy Japonią, ale twierdzę, że zmierzamy w dobrym kierunku. Ważne jest by politycy dobrze rozumieli celowość inwestowania w badania i edukację, bo jest to najbardziej opłacalna inwestycja. Jeżeli chodzi o elektronikę, nasz kraj jest ciągle głównie konsumentem, chłoniemy produkty azjatyckie. Ale na szczęście coraz więcej innowacyjnych projektów zaczyna być realizowanych także w Polsce.

Jak - pana zdaniem - można lepiej wykorzystywać środki pochodzące z budżetu państwa?

- Podstawą jest koncentracja środków w najbardziej perspektywicznych i najprężniej rozwijających się sektorach. Nie stać nas na “socjalne finansowanie”, czyli wszystkiego po równo. Finansowanie każdego, to dołożenie do jakiejś biedy, i w dłuższej perspektywie nie da oczekiwanych rezultatów. Musimy też z uporem pozyskiwać środki unijne na rozwój naszych specjalności badawczych, w tym technik informacyjnych i bioinżynierii. Jeśli mówimy o szkolnictwie wyższym, to potrzebujemy ośrodków, które kształcą na najwyższym poziomie, czyli kilku uczelni elitarnych. Przykłady najbogatszych, najbardziej rozwiniętych krajów potwierdzają fakt, że absolwenci takich właśnie uczelni decydują o wysokiej innowacyjności oraz tempie i kierunkach rozwoju gospodarki.


***
Prof. dr hab. inż. Józef W. Modelski – ur. 25 marca 1949 r., absolwent Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej. Pracuje w Instytucie Radioelektroniki PW od 1973 r. Stypendysta Fulbrighta i Fellow IEEE. Specjalista w zakresie radioelektroniki, techniki mikrofalowej, techniki antenowej i radiokomunikacji. Prowadził pionierskie prace w dziedzinie mikrofalowych modulatorów i przesuwników fazy, rezonatorów dialektrycznych oraz anten ferroelektrycznych. Opublikował ponad 250 pozycji (w większości zagranicznych), w tym: 4 monografie naukowe, podręcznik, 2 skrypty oraz artykuły w czasopismach IEEE Trans. On Microwawe Theory and Techniques, IEEE Trans. On Applied Superconductivity oraz Electronics Letters. Obecnie prowadzi wykłady z przedmiotów podstawowych Teoria pola elektromagnetycznego i Technika Mikrofalowa; inicjator i współtwórca kilku nowoczesnych laboratoriów w Instytucie Radioelektroniki Politechniki Warszawskiej.
W latach 90. prowadził specjalistyczne kursy dla firm rynku telekomunikacyjnego, gdzie kształciło się ponad 5000 uczestników. Założyciel i prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Radiokomunikacji i Technik Multimedialnych. Pełnił wiodącą rolę w 5 projektach badawczych w RFN i USA praz w ponad 20 w kraju; kilkanaście wdrożeń w przemyśle i JBR-ach. Wybrany w tym roku na prezydenta IEEE Microware Theory and Techniques society. Od 2003 r. koordynator pięciu projektów badawczych Unii Europejskiej. Przewodniczący Komitetu Elektroniki i Telekomunikacji PAN.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Hehe nie spodziewałem się takiego zainteresowania, dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Super... Dobra robota :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To się Kami napracowałeś :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.