Facebook Google+ Twitter

Polaka sprzedam... Tanio?

W naszym kraju ludzie są przekonani, że Polak pracujący w Anglii, to Polak na zmywaku czy budowie. Czy jesteśmy za mało inteligentni, żeby pracować na wysokich stanowiskach w dobrych firmach?

Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie pewna reklama, którą usłyszałam w jednej z rozgłośni radiowych. Brzmiała następująco:
"Chcesz nadać tempa swojej karierze? Znasz angielski? Zostań kierowcą Tesco w Wielkiej Brytanii! Nie chcesz być kierowcą? Nie ma problemu! Zostań sprzedawcą lub magazynierem!"
W pierwszej chwili po wysłuchaniu tej reklamy ma się raczej ochotę parsknąć ironicznym śmiechem w twarz autorowi niż wyruszać na podbój wysp. W końcu równie dobrze mógł napisać: "Chcesz spełnić swe ambicje zawodowe? Zostań kasjerem w Hypernovej!".

Autor reklamy klarownie przedstawił do czego według niego nadają się Polacy. Ale jego opinia ma swoje źródło. To w naszym kraju istnieje przekonanie, że Polak pracujący w Anglii, to Polak na zmywaku czy budowie. Czy jesteśmy za mało inteligentni, by pracować na wysokich stanowiskach w dobrych firmach? Ponoć Polacy są jednym z najlepiej wykształconych narodów w Europie, tak więc czy ten fakt nie robi wrażenia na naszych braciach z UE?

W naszym kraju mówi się, że my - Polacy nie jesteśmy szanowani w Europie, że traktuje się nas jako towar drugiej kategorii, tanią siłę roboczą. Ja również tak myślałam. Dlatego postanowiłam bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Przeprowadziłam kilka rozmów z ludźmi mieszkającymi i pracującymi w Wielkiej Brytanii. Ku mojemu zdziwieniu wszyscy odpowiadali bardzo podobnie.

Po pierwsze obalili mit na temat nietolerancji Brytyjczyków wobec naszego narodu. Brytyjczycy są do Polaków nastawieni raczej pozytywnie, nie uważają, że Polacy zabierają im miejsca pracy - wręcz przeciwnie: chwalą nas za pracowitość i odpowiedzialność.
Po drugie dowiedziałam się, że owszem wielu naszych rodaków pracuje jako tzw. siła robocza, ale najczęściej wynika to z braku lub słabej znajomości języka angielskiego, co stanowi przeszkodę w znalezieniu lepszej pracy oraz z faktu szukania pracy tylko na kilka miesięcy.
Nieprawdą jest, że Polacy nie mogą znaleźć pracy w renomowanych firmach. Moi rozmówcy przyznali, że mają wielu znajomych Polaków pracujących w bankach, firmach telekomunikacyjnych czy większych koncernach reklamowych. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że jeśli ma się dobre kwalifikacje, umiejętności, zapał do pracy, to po odpowiednim sprawdzeniu naszej kandydatury nie ma problemu z dostaniem pracy w takich firmach.

Ostatnia rzecz o którą zapytałam, to warunki mieszkalne. Czy rzeczywiście są tak ciężkie? Okazało się, że wszystko zależy od sytuacji finansowej Polaka przed wyjazdem, jego kontaktów w Wielkiej Brytanii oraz tego czy wyjeżdża sam. Jedni zamieszkali u krewnych, inni z przyjaciółmi, z którymi przyjechali, a jeszcze inni samotnie. Wszyscy wspólnie stwierdzili, że bardzo ciężko jest stanąć na nogi w początkowym okresie pobytu, gdyż życie na wyspach jest o wiele droższe niż w Polsce. To jest główny powód tych ciężkich warunków mieszkaniowych na starcie.

Muszę przyznać, że rozmowa z tymi ludźmi bardzo zmieniła moje podejście do sprawy. Dotąd myślałam, że jesteśmy traktowani jak margines Europy, osobniki posiadające IQ małpy we wczesnym rozwoju. Dziś mogę powiedzieć, że się myliłam. Oczywiście jest również masa ludzi, którym się nie powiodło, ale przecież to się zdarza zarówno w Londynie, Berlinie, Koziej Wólce, jak i na całym świecie i nie można opierać się na częstych relacjach TV pokazujących smutne losy takich ludzi.

Mam tylko nadzieję, że duża liczba naszych rodaków, która wyemigrowała "za chlebem" ma zamiar wrócić do kraju nad Wisłą. I życzę sobie, jak i wszystkim Polakom, by kiedyś stworzono w Polsce takie warunki pracy, by nikt nie był zmuszony do podjęcia decyzji o wyjeździe w celach zarobkowych.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.