Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5720 miejsce

Polaku, reaguj na przemoc!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-08-13 15:38

Warszawa, blokowisko. Spokojna, dość chłodna noc. Już dawno po "zimnej Anki". Ale ja jak zwykle, drzwi na balkon pozostawiam otwarte. Lubię świeże powietrze. I spokój. Nagle tę nocną harmonię przerywa przeraźliwy krzyk.

 / Fot. Concha García Hernández/CC 3.0"Jeszcze 3 tygodnie" - pomyślałem, sądząc, że grupie gimnazjalistów przedłużyła się domówka i przenieśli się pod blok gdzieś w oddali. Ale krzyk stawał się coraz głośniejszy, aż w końcu zamienił się w pisk. Teraz interferował ze szczekaniem psa. Wyszedłem na balkon, wsłuchałem się. To nie gimbusy, to młoda kobieta! A pies reagował na agresję, którą ktoś kierował w jej kierunku. Rozejrzałem się, zlokalizowałem miejsce. Jest 1:45, ludzie o tej porze śpią, ale tam, gdzie wcześniej było ciemno widzę teraz pozapalane światła. Gwałt? Pobicie? Na blokowisku? Niemożliwe, to spokojna okolica!

Telefon w jednej ręce, w drugiej klucze od mieszkania i papierosy. Biegnę. Instynktownie. Nie wiem, co się dzieję, ale słychać, jakby zarzynano prosiaka podczas wiejskiego świniobicia. Idę za tym piskiem. Teraz słyszę wyraźnie. "Tato przestań! Tato niee!". To nie gwałt, to domowa awantura. Na ostatniej kondygnacji kilkupiętrowego bloku, otoczonego innymi blokami. Te same okna, które jeszcze kilka minut temu świeciły światłem lamp i żyrandoli, znowu są ciemne. Pozamykane. Żadnej reakcji. Nikogo nie ma na osiedlu.

Dzwonię na 112. Dyspozytorka szybko się odzywa. Podaję adres, numer klatki. "Przyjeżdżajcie, bo on zaraz zabije tę kobietę!". "Przyjęte, najbliższy patrol przyjedzie. Jak się tam dostać?". "Ja zostanę na osiedlu, pokażę". Palę papierosa, patrzę w te otwarte okno i słyszę ciągle "Tato nie! Tato nieee!". Policja nie przyjeżdża.

Nagle, po około 10 minutach, krzyk cichnie. Drzwi do klatki schodowej się otwierają. Wychodzi młoda niska dziewczyna, ubrana w czarną bluzę dresową, z kapturem zaciągniętym na głowę. Twarz cała czerwona od płaczu, załzawiona. Dziewczyna nadal szlocha. Idzie szybko. Za nią wolno podąża młody, na oko 17-letni chłopak, ubrany jak typowy "dres" z blokowiska. I... kobieta, 50 lat, wyraźnie zła na coś lub kogoś, warcząca pod nosem. Matka? Teściowa? Przyszła babcia? Skręcili w uliczkę, wsiedli do samochodu. Odjechali. Ja odwołuję zgłoszenie. Pytam dyspozytora, czy było tej nocy jakieś inne pod ten adres. Nie było.

Ludzie, do cholery, jeżeli naprawdę najważniejszą wartością dla was w tym kraju jest RODZINA, to dlaczego nie reagujecie, kiedy w sąsiedztwie dzieje się zło?! Dlaczego wasze dobro jest ważniejsze niż dobro innych? Czy naprawdę najłatwiej jest zapalić światło, zamknąć okno, zgasić światło i iść dalej spać? A potem w ankiecie CBOS-u lub Homo Homini pochwalić się swoją opinią, że "rodzina w Polsce powinna być pod ochroną prawną". Człowieku, aby tak było musisz dać szansę organom do tego powołanym. Policja nie ma radaru, który na posterunku policji namierza codziennie przemoc domową!

Następnym razem, kiedy usłyszysz "świniobicie" za ścianą u sąsiada lub w bloku naprzeciwko - zgłoś to na policję! To będzie twój gest dla "ochrony rodziny w Polsce"! Możesz to zrobić nawet ANONIMOWO! A potem z czystym sercem powiedzieć ankieterowi, że tylko rodzina jest Polsce najważniejsza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.08.2013 13:10

Panie Andrzeju, artykuł jest moją opinią, nie reportażem. Nie śledziłem, nie pukałem do drzwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł jest nie pełny: dużo w nim odgłosów...Ale brak treści! - Kto bił dziewczynę: ojciec, matka?? Dlaczego?? O co poszło w tej awanturze??

Dlaczego do tej pory nikt z sąsiadów nie reagował, aż dotąd??!! "Rodzina" w Polsce to ulubione tematy dla partii i kościoła przed wyborami! "Przemoc w rodzinie" temat w dzisiejszych czasach powtarzający się nagminie, jest trudny do uchwycenia.

Zwłaszcza przemoc wobec kobiet - ponieważ wciąż jest to temat TABU!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę link do mojego artykułu, może komuś przydadzą się numery pod które można dzwonić w razie problemu. link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już dawno pisałem podobny artykuł i dodałem numery alarmowe gdzie można dzwonić w razie przemocy w rodzinie, mam nadzieję że ktoś skorzystał z tych numerów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję tekstu !

Rodzina w Polsce nie jest najważniejsza ani dla policji, ani dla sądów, ani pomocy społecznej, ani jakiejkolwiek innej instytucji o sąsiadach nie już w ogóle co mówić a sąsiedzi wolą się nie wtrącać. Problem przemocy domowej jest podejmowany niezwykle niechętnie zarówno przez policję jak również przez sądy. Jeżeli już nawet taki temat jest podejmowany, to robi się wszystko, by całą winą obarczyć mężczyznę. Według stereotypów panujących w naszym kraju, tylko ta płeć jest sprawcą przemocy w rodzinie. Podczas sytuacji odwrotnej wszelkie służby całkowicie ignorują wszelkie doniesienia, informacje a nawet dowody w postaci nagrań, zdjęć, pociętych ubrań, obdukcji itd.
Mówi się, że dzieci są najważniejsze. Przekonałem się jak wielka to bzdura i puste słowa. Zawsze potrzeba u nas w kraju tragedii, dopiero wtedy instytucje stają na wysokości zadania. No ale przecież wtedy sprawa jest tak prosta do wydania orzeczeń i ustalenia sprawcy, że równie dobrze mógłby dokonać tego całkowity laik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.