Facebook Google+ Twitter

Polaku! Zatrzymaj się na chwilę 1 sierpnia

Dzisiaj o godzinie 17 w całej Warszawie zawyły syreny. Kiedy to się stało byłam na placu przy Metrze Centrum - byłam i bardzo zawiodłam się postawą ludzi dookoła.

Znak Polski Walczącej ustawiony ze zniczy na placyku przy Metrze Centrum. / Fot. Gośka HermanNa wielkim telebimie można było zobaczyć obchody 63. rocznicy Powstania Warszawskiego na Powązkach przy pomniku Gloria Victis. Tam byli głównie przedstawiciele rządu i powstańcy, na placyku przy stacji metro centrum byli zwykli, szarzy obywatele, którzy powinni pamiętać o śmierci swoich przodków walczących w powstaniu. Jak było w rzeczywistości? Faktycznie już w drodze na placyk widziałam, że większość osób nie brało rozdawanych biało-czerwonych chorągiewek ze znakiem Polski Walczącej. Tak jakby identyfikowanie się z tak ważnym wydarzeniem jak 63. rocznica wybuchu Powstania była dla nich ogromnym wstydem.

Jedna z chorągiewek rozdawanych w Centrum. / Fot. Gośka HermanPod stacją metra było sporo ludzi, ale nie każdy zatrzymał się kiedy zawyły syreny i prezydent ogłosił minutę ciszy dla pamięci poległych. Odniosłam wrażenie, że część osób przebiegających wręcz przez plac, w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie dzisiaj święto. Opuszczali głowy i gnali dalej w codziennej pogoni. Zaraz po minucie ciszy został puszczony hymn narodowy. Byłam bardzo rozczarowana kiedy zobaczyłam, że wszystkie osoby, które poświęciły minutę swojego cennego czasu dla upamiętnienia ofiar powstania nie były w stanie poświęcić jeszcze paru chwil na odsłuchanie "Mazurka Dąbrowskiego"...

Zastanawiam się w takiej sytuacji, dlaczego tak wiele osób (nie mówię, że wszyscy, bo oczywiście jest w Warszawie i na terenie całej Polski wielu patriotów) nie pamięta o tradycji i historii naszej ojczyzny. Czy faktycznie w pogoni za pieniądzem i w ciągłej życiowej gonitwie nie jesteśmy w stanie na chwilę przystanąć i oddać hołd ludziom, którzy walczyli za naszą wolność poświęcając własne życie? Warto pamiętać o tym, jak bardzo historia naszego kraju powinna być ważna dla nas rodaków.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Kamila ale to błędne podejście, nie można uogólniać

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za poruszenie tematu,
...na pohybel Tym którzy maja gdzieś historie i to co zrobili dla Nas Ci ludzie ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus.
Ale, prosze, nie zaczynajcie dyskusji o 'prawdziwych' Warszawiakach i najezdzcach, bo to takie same snobowanie sie, jak chwalenie sie, ze 'jest sie z Warszafki' (choc sie tam studiuje od 2 lat:). Moja rodzina pochodzi z Warszawy (tej przedwojennej), a dziadek walczyl w PW, ale nie czuje, zeby mnie to jakos specjalnie upowaznialo do glebszego przezywania jego rocznicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A przy pałacyku Michla była cisza.
I to było strasznie przykre.
Ci którzy znają historię Powstania wiedzą, czemu to miejsce jest tak ważne. Budynek oczywiście już nie istnieje, ale teraz jest tam obelisk upamiętniający walki.
I NIC ale to kompletnie nic nie było słychać. Żadnych syren. Zatem i ruch nie zamarł.

Przykro, że akurat w tym miejscu nie zadbano o syreny. Ponoć w zeszłych latach syreny były zamontowane na Fotonie i nigdy nie było takich problemów, a teraz budynek przejęła prywatna uczelnia i może przy okazji remontu je zdemontowała? Nieważne. Przykre, że właśnie w tym miejscu... w końcu miasto mogło je gdzieś przenieść.

Mój mąż był w tym samym czasie na Pradze i tam syreny były świetnie słyszalne nawet w szczelnie zamkniętym (z powodu klimatyzacji) biurowcu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie przemawia za mną nienawiść, ale złość poniekąd tak. Śmiem twierdzić, że raczej osoby z tych 5% nie mogłyby się wczoraj nie zatrzymać i nie zastanowić nad wydarzeniami sprzed 63 lat, ponieważ sama należę do tych 5% i wiem, jakie wczoraj uczucia mi towarzyszyły. A jeśli któryś z potomków Powstańców nie zechciał się wczoraj zastanowić nad historią, którą tworzyły ich rodziny to można im tylko współczuć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

i moment, a skąd wiecie, że to nie właśnie te 5% ? Zakładacie coś z góry, a przemawia przez Was złość, nienawiść? Bo ja tego nie rozumiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie, ciekawe rzeczy mówisz, bo u mnie od około 10 lat takie coś miało miejsce, w Rzeszowie to samo, chociaż tam krócej, jakieś 6 lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.08.2007 10:56

Warszafffskie buraki i tyle. Importowani ze wsi czy innych miast, mają gdzieś historię miejsca, w którym studiują i zarabiają pieniądze. A potem wyjeżdżają na wakacje i śmią mówić o sobie, "z Warszawy jestem". Nóż w kieszeni się otwiera.
Jedna minuta w roku, a oni nie mogą jej poświęcić. U mnie w pracy byłam jedyną osobą, która o 17 podniosła tyłek z krzesła. Ci, którzy wstali, zrobili to tylko po to, żeby podejść do okna i zobaczyć czy samochody na ulicy się zatrzymają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gosiu brawo za wrażliwość. Mi też przeszkadzała wczorajsza obojętność wielu ludzi na zaplanowaną minutę zadumy. Chciałabym jedynie zwrócić uwagę na jeden merytoryczny błąd w Twoim tekście. Nie można powiedzieć, że osoby, które się nie zatrzymywały są potomkami osób, które walczyły w Powstaniu Warszawskim (chodzi tu o zdanie "na placyku przy stacji metro centrum byli zwykli, szarzy obywatele, którzy powinni pamiętać o śmierci swoich przodków walczących w powstaniu."). Jedynie 5% Warszawiaków jest potomkami osób (lub tymi właśnie osobami), które mieszkały w Warszawie jeszcze przed wojną i które walczyły w Powstaniu. Reszta, czyli 95% to przyjezdni. Może ci wszyscy przyjezdni po prostu nie umieją zastanowić się nad sensem tamtych dni i nie czują się powiązani z naszym miastem na tyle, by docenić czyny Powstańców...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj jechałem z żonką samochodem z Gorzowa do Wrocławia, elegancko nastawiliśmy budzik żeby sie zatrzymać o czasie, dojechaliśmy bodajże do Świebodzina - a tam kraksa i korek. W stronę Wrocławia był na szczęście nieduży, ale do granicy z Niemcami - jakieś kilka kilometrów chyba... Wybiła siedemnasta - zatrzymujemy się na poboczu a po drugiej stronie drogi ludzie czekający na możliwość dalszej jazdy. My uczciliśmy z wyboru, oni z musu, ale tak naprawdę - to chyba nikt nie pamiętał o godzinie W...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.