Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > Pole bitwy widziane oczyma gdańskiego przechodnia

Pozycja materiału w rankingach:

4814 miejsce

Dział: Historia

Ocena: 75pkt

Oceń:

Pole bitwy widziane oczyma gdańskiego przechodnia


II wojna światowa była jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Europy i świata. Pamiętny piątek 1 września 1939 roku pokazał jak dalece niebezpieczną okazała się ślepa wiara w wyższość jednej nacji nad pozostałymi.

1 września 1939 roku, godzina 4.48, niemiecki pancernik Schleswig Holstein oddaje pierwsze strzały w kierunku polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. / Fot. Adam Sobal - fotomontażPrzeciętny obywatel nie interesuje się zwykle polityką, gdyż jest zabiegany i zajęty swoimi sprawami. W jego odczuciu wielka polityka toczy się z dala od niego, poza zasięgiem wzroku, w zaciszu wytwornych gabinetów i w supertajnych kwaterach wojskowych. To tam rodzą się koncepcje polityczne, tam zapadają ważne decyzje i stamtąd płyną rozkazy. Jednak po jakimś czasie okazuje się, że to właśnie ów przeciętny obywatel na własnej skórze doświadcza, jak chora myśl polityczna znajduje tragiczne urzeczywistnienie w faktach. Gdańszczanie w 1939 roku byli tego najlepszym przykładem.

24 sierpnia 1939 roku w popołudniowym wydaniu gdańskiego dziennika Der Danziger Vorposten ukazał się artykuł informujący o zamknięciu granicy Polski z Wolnym Miastem Gdańskiem. Dla wszystkich stało jasne, że w stosunkach międzynarodowych dzieje się coś bardzo złego. Ci gdańszczanie, którzy ulegli uwodzicielskiej sile hitlerowskiej propagandy, nie widzieli w tym niczego nadzwyczajnego; pozostali wstrzymali oddech z przerażenia.

W słoneczną sobotę, 25 sierpnia 1939 roku, mimo zdecydowanego sprzeciwu ze strony kmdr Tadeusza Ziółkowskiego – ówczesnego polskiego komandora pilotów portowych, do portu gdańskiego zawinął niemiecki pancernik szkoleniowy Schleswig Holstein z przeszło 600-osobową załogą, cumując przy nabrzeżu nieopodal starej latarni morskiej. Uczyniono z tego propagandowe wydarzenie, a gdańskie władze oświatowe zawiesiły nawet w tym dniu zajęcia lekcyjne we wszystkich szkołach.

Albert Roggenbuck, który podobnie jak inni mieszkańcy Gdańska przybyli do dzielnicy Neufahrwasser (Nowy Port), aby obejrzeć na własne oczy tę wysłużoną jednostkę nie przypuszczał, że dzień wcześniej - jeszcze na morzu - okręt ten został solidnie dozbrojony, a pod jego pokładem ukrywa się oddział niemieckich marynarzy z kompanii szturmowej Krigsmarine. Nikt też nie wiedział, że tego dnia, 25 sierpnia 1939 roku, o godzinie 15.02 Gustav Kleikamp - kapitan tej jednostki odebrał drogą radiową rozkaz ostrzału polskiego obszaru położonego u wejścia do poru gdańskiego noszącego od XVII wieku nazwę Westerplatte. Atak miał nastąpić już o świcie następnego dnia, czyli 26 sierpnia 1939 roku. Na okręcie poczyniono odpowiednie przygotowania, zarządzono cichą wachtę bojową.
Adam Sobal OFFline profil autora

Autor: Adam Sobal

Napisz do autora

Artykuły (15) Galerie (5) Średnia ocen (4.96)

Wiek: 29 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Podobno od małego rokuję nadzieję, noszę się luźno i nie lubię rozgłosu. Taki ze mnie zwykły obywatel.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 25

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 10.01.2010 19:29

Ocena: Ocena pozytywna 107 Ocena negatywna 94

Wydaje mi się, że autor nie na darmo imię wieszcza Adama nosi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Sobal 03.09.2009 20:53

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 85

Szanowni Państwo!
Spór o Adama i o to co napisał jest niewątpliwie ciekawy, a nade wszystko pouczający. Bo oto naprzeciw siebie stanęli dyskutanci najwyższej próby znający się świetnie na rzeczy i myślący bystro. Dla nich wytropić nieścisłość, błędy powytykać i dotrzeć do samej prawdy jest rzeczą prostą jak dziecinna igraszka. Dlatego dyskusja płynie wartko, jakby ją prowadzili mędrcy wynajęci przez króla dla rozstrzygnięcia ważnej kwestii.
Jednak w przypadku Adama sprawa wygląda nieco prościej. Bo oto on sam w dyskusji tej głos zabiera, ale czyni to tak, jakby był równocześnie po obu stronach sporu, po równo szanując i tych za, i tych przeciw. I tym umiejętnie spór wygasza, bo tak zawsze w sporach o Adama być powinno!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 03.09.2009 12:22

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 97

Beato S. :)

Parafrazując 5- na 5+
;) Tak się trochę przyczepię, bo gdy rumieniec wykwitnie z powodu wzruszeń - może Adam ciągle taki rumiany chodzić mądrością swojej skromności w magii szacunku dla każdego komentarza zaklętej.
To nie tak, że: "Tekst szczegółowy do bólu, a jednak klarowny i czytelny",
tylko tekst klarowny i czytelny dlatego jest szczegółowy do bólu.
Z perspektywy czasu historii Autor spojrzał i to wnikliwie, czym wykazuje swoją pasję poznawczą.
A Tobie Beatko brakuje reinkarnacji Autora, aby w 70 Rocznicę czasu wojny, sam w wieku 26 lat - mógł wyrazić swoją opinię i ocenę sytuacji, wyciągając wnioski z czasów, których skutków nie doświadczał bezpośrednio?
Adam wie, że nie jest świadkiem historii, tylko historia jest dla niego przedmiotem poznawania w dużym szacunku dla przekazu tych, co historię tą przeżyli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.09.2009 11:14

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 82

To oczywiste, że zarzuty "bs" są wyssane z palca, bo tekst jest znakomity, wzorcowo napisany! Powtórzę za Sławą: "Historia Faktów, opinię własną, Adam przemyca pomiędzy zdaniami, tak jakby żył w czasach tych o których pisze. Mimo wszystko znakomite opracowanie , a komentarze Adama - przyprawiają o zawrót głowy ..." Czasem również trzeba umieć i chcieć potrafić czytać pomiędzy "wersami", zdaniami, słowami. Okazuje się, że "chcieć" i "mieć dobrą wolę" - to wyrażenia nieomalże magiczne... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 03.09.2009 10:39

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 79

Tak jakoś wyszło. To znak, że za mało mnie odwiedzasz ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Sobal 03.09.2009 10:29

Ocena: Ocena pozytywna 103 Ocena negatywna 100

Gdy już mowa jest o rumieńcach, to pozwólcie, że przy tej okazji rzeknę słowo o tym. W młodości rumieniec najszybciej się tworzy, gdy po nieudanych zalotach kawaler obrywa policzek od damy za to tylko, że był nierozważny i tempo zalotom narzucił zbyt duże. Wtedy sprawa jest jasna, bo i gęba po czymś takim potrafi spuchnąć jak bania i kawalerowi żyć się na jakiś czas odechciewa.
Inaczej jest jednak, gdy rumieniec wykwitnie z powodu wzruszeń. Wtedy lico płonie delikatnie i znak jest to dobry, że w świecie uczuć wszystko jest w najlepszym porządku. Jest to piękna chwila, którą jednak mężczyzna przed światem skrzętnie skrywa. Bo mu się wydaje, że w takiej chwili wygląda on głupio i niepoważnie. A przecież okazywanie wzruszenia nie powinno być dla nikogo czymś śmiesznym, a już szczególnie dla dam. Ale mężczyzna niestety jeszcze tego nie wie!

P.S. Sławo, błagam, nie zwracaj się do mnie per pan.

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 03.09.2009 10:08

Ocena: Ocena pozytywna 103 Ocena negatywna 93

Historia Faktów, opinię własną pan Adam przemyca pomiędzy zdaniami, tak jakby żył w czasach tych o których pisze. Mimo wszystko znakomite opracowanie , a komentarze Pana przyprawiają o zawrót głowy ... :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Sobal 03.09.2009 09:59

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 85

Beata ma na sprawy spojrzenie klarowne, bo wie dokładnie co, jak i gdzie być powinno? Jest to cecha ludzi mądrych i przenikliwych, których spojrzenie łatwo sięga sedna spraw. Dlatego przed Beatą nic się nie ukryje! Nawet wstydliwe ułomności pióra i niedostatki stylu są łatwym celem dla jej wprawnego oka. I to jest piękne w całej rozciągłości czyli piękne pięknem piękności!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 03.09.2009 09:47

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 83

...oj Beatko, nie bądź taka surowa wobec Adama. Dobrze jest i lepiej juz być nie może.
A mężczyzna jak sie rumieni, to naprawdę fajnie wygląda.;)
Adamie, powiem tak: normalnie rzucasz mnie komentarzami na kolana... eheeee;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Sobal 03.09.2009 09:20

Ocena: Ocena pozytywna 87 Ocena negatywna 89

Słysząc kolejną pochwałę, rumieńcem młodzieńczym spłonąłem jak dzierlatka, której kawaler skradł pierwszego całuska i teraz ma ochotę na więcej. Bo słyszeć takie pochwały z ust osób poważnych i znających się na rzeczy nie jest czymś codziennym. Więc wszystkich po kolei do serca mocno tulę i łzę wzruszenia ronię po kryjomu, bom się wzruszył nie na żarty, czyli tak jak wzrusza się dziecko, które matka pochwali za to, że zamek zbudowało piękny z morskiego piasku albo piosenkę zaśpiewało piękniej niż sam Uszatek w telewizji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.