Pozycja materiału w rankingach:
Marek Legutko, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, może zostać pozbawiony swej funkcji z powodu licznych błędów podczas tegorocznego egzaminu dojrzałości - czytamy w dzisiejszym wydaniu "Dziennika".
Według informacji gazety Marek Legutko zostanie pozbawiony stanowiska szefa CKE już w najbliższy poniedziałek. Oficjalnie ogłosi tę informację Katarzyna Hall, minister edukacji. Powodem mają być błędy podczas tegorocznej matury.Zobacz także:
Artykuły
(91)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.26)
Wiek: 21 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Student Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat dziennikarstwa telewizyjnego, który ponoć dysponuje radiowym głosem i dobrym stylem pisania.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paweł Jędrasiak 17.05.2008 21:20
Matura powinna skladac sie z dwoch poziomów...Wybor jednego, to naprawde problem dla mlodego czlowieka, a kazdy z nich pociaga za sobą pewne konsekwencje... Jaks ie wybiera podstawe, to moze byc krucho podczas rekrutacji na studia, a jelsi ktos przeliczy sie ze swoimi umiejetnosciami, to moze oblac mature na rozszerzeniu.... Ta "nowa matura nowej", to farsa... Pomijajac fakt, ze osoba, ktora nie zda rozszerzenia, nie ma prawa przystapic ponownie do tego poziomu na dowolnym poziomie... odgornie juz jest zakwalifikowana na rozszerzenie...
Sprawa kolejna...proba matura w marcu!? A ostateczne deklaracje do lutego!? Gdzie tu logika? Probna jest po to, aby sie sprawdzic, czy dobrze wybralismy poziomy i przedmioty... Zaznajamianie ludzi z procedurami jest smiesznym tlumaczeniem. Bo tak wlasnie wyjasnia cale zamieszanie CKE. Rownie dobrze moga dac puste arkusze, gdzie tylko uczniowie wpisywaliby pesel i naklejali nalepkę...
Moze w koncu obejmie ster ktos rozsądny???
Kajetan Balcer 17.05.2008 18:37
Wiele osób mówi, że co roku coś się zdarza. No więc właśnie... Skoro co roku, to może pora w końcu zmienić kierownictwo CKE? Tegoroczna matura to nie pierwszorazowe pomyłki. I tak zapewne matura 2008 przejdzie do historii, bo wywołała wiele kontrowersji ze względu szczególnie na język polski. Niesprawiedliwie punktowane jest też zadanie na podstawowym WOS-ie z mapkami - można za nie uzyskać aż 10 pkt, a za długą wypowiedź pisemną jedynie 13! I gdzie sprawiedliwość? Poza tym matura z WOS-u np. była aż skonstytucjonowana!!! :) Niestety, w tym roku CKE w szczególny sposób się wykazało niekompetencją, Powinien wylecieć ten, kto te błędy popełnił, a jeśli nie wiadomo kto, to oczywiście odpowiada szef - jakby nie było musi nad tym wszystkim czuwać.
Aleksandra Solarewicz 17.05.2008 17:24
"Według egzaminatora Leszka Barszcza Izabela Łęcka, bohaterka "Lalki" nie śniła, lecz marzyła na jawie". Ja wiem, że matura, stres i duża odpowiedzialność, ale nie mogę powstrzymać uśmiechu. O rany...
Krzysztof Krzak 17.05.2008 15:42
Jeśli państwo z CKE przez cały rok nie potrafią przygotować sensownych i bezbłędnych arkuszy egzaminacyjnych, to świadczy to delikatnie rzeczujmując o ich daleko posuniętej niekompetencji. A jeśli szef nie potrafi zmobilizować podwładnych do pracy, powinien sam zrezygnować. I jego przynależność partyjna nie ma tu nic do rzeczy.
Maciej Hadel 17.05.2008 14:52
piomay, tylko najlepsze jest to, że to nie ten Legutko. Więc twoja teoria chyba legła w gruzach.
"Dziennik" się nie popisał, bo sen Łęckiej to nie jest błąd, wiersz Tetmajera był zamieszczony w arkuszu i wcale nie trzeba go było znać wcześniej, żeby móc go porównać z "Odą do młodości" przecież. W zadaniu na rozszerzonej matematyce można było zauważyć, że jest to wielomian 3-go stopnia bo był podany wykres ( do którego faktycznie jakiś profesor się przyczepił, zresztą, zawsze można się do czegoś przyczepić, szczególnie jeśli się ma tytuł profesorski przed nazwiskiem ) Ten, kto napisał zdanie, że "do zdania matury z historii nie trzeba znać żadnego faktu z historii Polski jest idiotą, a co do fizyki ktoś się przyczepił do wzoru, który jest podany w osobnej tabeli i którego wcale nie trzeba było wykorzystać do rozwiązania zadania. Aferę ze źle wydrukowanym arkuszem z biologii przemilczę.
Śmiech na sali. Dziennikarze nie powinni się zajmować sprawami, o których nie mają pojęcia.
Krzysztof Kalkowski 17.05.2008 14:51
Jeżeli ktoś sie nie zna, to mówi, że to mało ważne błędy, a dodając maturalny stres.... A z tą Lalką i Tetmajerem to nie były małe błędy... Prus by się przewrócił gdyby zobaczył co zrobili z jego dziełem... Głowa szefa CKE powinna polecić już pierwszego dnia, po polskim...
Jeżeli matura ma być ważnym egzaminem w życiu człowieka, to nie powinno się mu dokładać takich numerów i arkusze powinny być bezbłędne, przecież ktoś bierze grube pieniądze za ich ułożenie...
Pod apelem o odwołanie p. prof. Legutko podpiszę się obiema rękoma...
Piotr Kwast 17.05.2008 14:02
bez błędów się nie obędzie i zawsze się może znaleźć 'specjalista', który podważy wszystko.
Izabela śniła, to nie jest błąd.
Arkusze z bio były faktycznie niezbyt rozsądnie wydrukowane, ale nie można tego nazwać błędem.
Co roku jest chyba to samo. że się ktoś matury czepia. I tak będzie niezależnie od ministra, czy szefa CKE...
Seweryn Lipoński 17.05.2008 13:25
Spośród owych błędów większość to mało istotne detale. Gdyby to ode mnie zależało, zdymisjonowałbym natomiast Marka Legutkę za to, co mówił w sprawie egzaminu gimnazjalnego. Odcinał się od wszystkiego i obwiniał wszystkich dookoła, od nauczycieli począwszy, na uczniach kończąc - zamiast spokojnie z nimi porozmawiać i poszukać jakiegoś sensownego, sprawiedliwego rozwiązania. Taką postawą pokazał, że na miliony polskich uczniów patrzy jak na jedną wielką masę, której trzeba przygotować egzaminy, by mieć święty spokój. A indywidualny los każdego ucznia - choćby nawet najbardziej zdolnego - w ogóle się dla niego nie liczy.
A uchybienia na maturze potwierdzają tylko, że człowiek ten nie rozumie, iż właśnie m.in. od niego zależą losy wielu takich uczniów.
Maciej Hadel 17.05.2008 13:17
Większość tych "błędów" to tylko błędy medialne.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)