Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169085 miejsce

Poleci głowa szefa CKE przez błędy na maturze?

Marek Legutko, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, może zostać pozbawiony swej funkcji z powodu licznych błędów podczas tegorocznego egzaminu dojrzałości - czytamy w dzisiejszym wydaniu "Dziennika".

 / Fot. PAP/Lech MuszyńskiWedług informacji gazety Marek Legutko zostanie pozbawiony stanowiska szefa CKE już w najbliższy poniedziałek. Oficjalnie ogłosi tę informację Katarzyna Hall, minister edukacji. Powodem mają być błędy podczas tegorocznej matury.

O jakie błędy chodzi?

Jak wylicza "Dziennik", na egzaminie dojrzałości z języka polskiego źle napisano temat jednego z wypracowań. Według egzaminatora Leszka Barszcza Izabela Łęcka, bohaterka "Lalki" nie śniła, lecz marzyła na jawie. W drugim wypracowaniu maturzyści mieli porównać dwa wiersze: "Odę do młodości" Adama Mickiewicza i "Któż nam powróci" Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Wiersz Przerwy-Tetmajera nie znajduje się wśród lektur obowiązkowych, a tylko takie mają prawo pojawić się na maturze.

Pojawiły się również kontrowersje co do zadania na maturze rozszerzonej z matematyki, w którym nie podano stopnia wielomianu, co według profesorów matematyki uniemożliwia prawidłowe wykonanie zadania. Na maturze z historii, aby zdać, nie trzeba było znać żadnego faktu z historii Polski, a na WOS jednym z tekstów źródłowych był stronniczy felieton, w którym autor porównuje wybory z 2005 roku do stanu wojennego. W odpowiedziach do matury z fizyki na rozszerzonym poziomie znalazło się błędne rozwiązanie zadania 1.5 - alarmuje prof. Łukasz Turski z PAN. Jakby tego wszystkiego było mało, dochodzi jeszcze źle wydrukowany arkusz maturalny z biologii.

- Dwa pytania z 35 zostały źle wydrukowane i znalazły się pod kartą egzaminatora, która jest przyczepiona do reszty arkusza naciętym papierem, którego nie wolno uszkodzić - opowiada maturzysta Wiadomościom24.pl - Umieszczenie tak pytań wprowadziło uczniów w błąd - dodaje.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Matura powinna skladac sie z dwoch poziomów...Wybor jednego, to naprawde problem dla mlodego czlowieka, a kazdy z nich pociaga za sobą pewne konsekwencje... Jaks ie wybiera podstawe, to moze byc krucho podczas rekrutacji na studia, a jelsi ktos przeliczy sie ze swoimi umiejetnosciami, to moze oblac mature na rozszerzeniu.... Ta "nowa matura nowej", to farsa... Pomijajac fakt, ze osoba, ktora nie zda rozszerzenia, nie ma prawa przystapic ponownie do tego poziomu na dowolnym poziomie... odgornie juz jest zakwalifikowana na rozszerzenie...
Sprawa kolejna...proba matura w marcu!? A ostateczne deklaracje do lutego!? Gdzie tu logika? Probna jest po to, aby sie sprawdzic, czy dobrze wybralismy poziomy i przedmioty... Zaznajamianie ludzi z procedurami jest smiesznym tlumaczeniem. Bo tak wlasnie wyjasnia cale zamieszanie CKE. Rownie dobrze moga dac puste arkusze, gdzie tylko uczniowie wpisywaliby pesel i naklejali nalepkę...

Moze w koncu obejmie ster ktos rozsądny???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele osób mówi, że co roku coś się zdarza. No więc właśnie... Skoro co roku, to może pora w końcu zmienić kierownictwo CKE? Tegoroczna matura to nie pierwszorazowe pomyłki. I tak zapewne matura 2008 przejdzie do historii, bo wywołała wiele kontrowersji ze względu szczególnie na język polski. Niesprawiedliwie punktowane jest też zadanie na podstawowym WOS-ie z mapkami - można za nie uzyskać aż 10 pkt, a za długą wypowiedź pisemną jedynie 13! I gdzie sprawiedliwość? Poza tym matura z WOS-u np. była aż skonstytucjonowana!!! :) Niestety, w tym roku CKE w szczególny sposób się wykazało niekompetencją, Powinien wylecieć ten, kto te błędy popełnił, a jeśli nie wiadomo kto, to oczywiście odpowiada szef - jakby nie było musi nad tym wszystkim czuwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Według egzaminatora Leszka Barszcza Izabela Łęcka, bohaterka "Lalki" nie śniła, lecz marzyła na jawie". Ja wiem, że matura, stres i duża odpowiedzialność, ale nie mogę powstrzymać uśmiechu. O rany...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli państwo z CKE przez cały rok nie potrafią przygotować sensownych i bezbłędnych arkuszy egzaminacyjnych, to świadczy to delikatnie rzeczujmując o ich daleko posuniętej niekompetencji. A jeśli szef nie potrafi zmobilizować podwładnych do pracy, powinien sam zrezygnować. I jego przynależność partyjna nie ma tu nic do rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

piomay, tylko najlepsze jest to, że to nie ten Legutko. Więc twoja teoria chyba legła w gruzach.

"Dziennik" się nie popisał, bo sen Łęckiej to nie jest błąd, wiersz Tetmajera był zamieszczony w arkuszu i wcale nie trzeba go było znać wcześniej, żeby móc go porównać z "Odą do młodości" przecież. W zadaniu na rozszerzonej matematyce można było zauważyć, że jest to wielomian 3-go stopnia bo był podany wykres ( do którego faktycznie jakiś profesor się przyczepił, zresztą, zawsze można się do czegoś przyczepić, szczególnie jeśli się ma tytuł profesorski przed nazwiskiem ) Ten, kto napisał zdanie, że "do zdania matury z historii nie trzeba znać żadnego faktu z historii Polski jest idiotą, a co do fizyki ktoś się przyczepił do wzoru, który jest podany w osobnej tabeli i którego wcale nie trzeba było wykorzystać do rozwiązania zadania. Aferę ze źle wydrukowanym arkuszem z biologii przemilczę.

Śmiech na sali. Dziennikarze nie powinni się zajmować sprawami, o których nie mają pojęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli ktoś sie nie zna, to mówi, że to mało ważne błędy, a dodając maturalny stres.... A z tą Lalką i Tetmajerem to nie były małe błędy... Prus by się przewrócił gdyby zobaczył co zrobili z jego dziełem... Głowa szefa CKE powinna polecić już pierwszego dnia, po polskim...
Jeżeli matura ma być ważnym egzaminem w życiu człowieka, to nie powinno się mu dokładać takich numerów i arkusze powinny być bezbłędne, przecież ktoś bierze grube pieniądze za ich ułożenie...
Pod apelem o odwołanie p. prof. Legutko podpiszę się obiema rękoma...

Komentarz został ukrytyrozwiń

bez błędów się nie obędzie i zawsze się może znaleźć 'specjalista', który podważy wszystko.
Izabela śniła, to nie jest błąd.
Arkusze z bio były faktycznie niezbyt rozsądnie wydrukowane, ale nie można tego nazwać błędem.
Co roku jest chyba to samo. że się ktoś matury czepia. I tak będzie niezależnie od ministra, czy szefa CKE...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spośród owych błędów większość to mało istotne detale. Gdyby to ode mnie zależało, zdymisjonowałbym natomiast Marka Legutkę za to, co mówił w sprawie egzaminu gimnazjalnego. Odcinał się od wszystkiego i obwiniał wszystkich dookoła, od nauczycieli począwszy, na uczniach kończąc - zamiast spokojnie z nimi porozmawiać i poszukać jakiegoś sensownego, sprawiedliwego rozwiązania. Taką postawą pokazał, że na miliony polskich uczniów patrzy jak na jedną wielką masę, której trzeba przygotować egzaminy, by mieć święty spokój. A indywidualny los każdego ucznia - choćby nawet najbardziej zdolnego - w ogóle się dla niego nie liczy.

A uchybienia na maturze potwierdzają tylko, że człowiek ten nie rozumie, iż właśnie m.in. od niego zależą losy wielu takich uczniów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Większość tych "błędów" to tylko błędy medialne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.