W ostatnim ligowym meczu Polfy z Lotosem Gdynia, znów pabianiczankoim zabrakło sił w końcówce spotkania. Ciężko oddychała Agnieszka Pałka, trudy spotkania było widać w postawie Emilii Lamparskiej.
Zbigniew Grzanka, dyrektor Polfy Pabianice: – Widzimy konieczność dalszego wzmocnienia zespołu, który musi odrabiać straty z pierwszej rundy zasadniczej fazy rozgrywek ekstraklasy. Brakuje nam centra, wysokiej zawodniczki, która będzie zmienniczką Agnieszki Pałki. Nie ukrywam, że mamy kilka kandydatek do gry w naszej drużynie, z którymi już rozmawiamy, ale w tym momencie naprawdę jeszcze nie wiadomo, czy to jedna z nich trafi do naszej drużyny. Śpieszymy się, bo czas ucieka, ale też chcemy uniknąć pochopnych decyzji.Zobacz także:
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1098)