Facebook Google+ Twitter

Policja bada okoliczności śmierci noworodka

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2007-09-11 15:36

Nieszczęśliwy wypadek, ludzka tragedia, czy poważne przestępstwo? Policjanci z warszawskiego Śródmieścia w jednym z mieszkań na Muranowie znaleźli zwłoki noworodka. Badają teraz, jakie były przyczyny śmierci dopiero co narodzonego dziecka.

W nocy z poniedziałku na wtorek lekarz szpitala na Solcu powiadomił policję, że na oddział zgłosiła się 36-letnia kobieta z poporodowymi powikłaniami.

- Lekarz zawiadomił policję, bo miał wątpliwości co do podawanych przez kobietę wyjaśnień na temat porodu. Twierdziła, że poroniła – mówi kom. Marcin Szyndler w Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusze, którzy pojechali do mieszkania Marty B. przy ul. Andersa, dokonali straszliwego odkrycia. W reklamówce w szafie znaleźli zwłoki noworodka.


- Do wyjaśnienia zatrzymany został mąż 36 - letniej kobiety. W tej chwili policjanci ustalają i wyjaśniają wszelkie okoliczności tej sprawy. Sekcja wykaże, jakie były przyczyny zgonu dziewczynki – aspirant sztabowy Tomasz Oleszczuk ze śródmiejskiej komendy.

Kobieta z zakażeniem poporodowym, w poważnym stanie, została w szpitalu. Jest pod opieką lekarzy i ochroną policjantów. Gdy tylko dojdzie do siebie, zostanie przesłuchana. Na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny śmierci dziecka. Policjanci zajmujący się sprawą biorą pod uwagę wiele możliwości. Kluczowe będą więc wyniki sekcji.

- Jej męża nie było w domu. Pracuje w elektrociepłowni. To biedni ciężko pracujący ludzie. Mają 3 dzieci, to straszna tragedia – mówi jedna z sąsiadek państwa B.

Piotr Sieńko, Polskapresse

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.