Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Policja i policjanci od kuchni

Pozycja materiału w rankingach:

17940 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 20pkt

Oceń:

Policja i policjanci od kuchni


Zawód policjanta często jest niedoceniany. W dzisiejszych czasach przez wielu ludzi wręcz znienawidzony. Wielu z nas tak naprawdę nie wie, jak wygląda praca w policji. Bynajmniej nie jest łatwa.

Policyjny Fiat Ducato. Te samochody razem z Oplami Vivaro zastępują wysłużone Volkswageny Transportery. / Fot. Łukasz BugajskiWszystko zaczęło się od uzyskania zgody na towarzyszenie policjantom w ich codziennej pracy. Wybór padł na komisariat Wrocław-Krzyki, gdzie przez dwie godziny dane mi było stać się "partnerem" dwóch doświadczonych funkcjonariuszy. Jednym z nich był sierżant Dariusz Łakomiec, który pracę w policji rozpoczął sześć lat temu, a drugim młodszy aspirant Andrzej Walawender, dzielnicowy komisariatu Wrocław-Śródmieście z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem.

Podczas realizacji materiału zadałem policjantom wiele pytań dotyczących ich pracy. Miałem też szansę obserwować doprowadzenie z izby wytrzeźwień na komisariat, a także odbiór zatrzymanego i jego przewiezienie z PDOZ (pomieszczenia dla osób zatrzymanych) do jednostki policji Wrocław-Krzyki. Z policjantami rozmawiałem o ich codziennej pracy, doświadczeniach, a także o stosunku do narkotyków i kary śmierci, jako stróżów prawa.

Ł.B: Subkultura JP, pełna nienawiści do policji. Agresywna, większość spraw załatwia przemocą. Jednak kiedy pojawiają się większe problemy zgłaszają się na policję. Czy to prawda ?
A.W: Pierwszą rzeczą kiedy dzieje się im krzywda, jest telefon na policję. To jest potwierdzone. Jest to pierwszy odruch.

Ł.B: Niektórzy członkowie subkultury jako usprawiedliwienie swojego działania wobec policji podają chęć walki z nieuczciwym aparatem represji. Jak Panowie się do tego ustosunkujecie?
A.W: Kiedyś, w starym systemie, były jakieś pojedyncze naciski na jednostki. Te osoby mogły dotkliwie odczuć działanie. Ale to minęło. W tej chwili policja działa na podstawie i zgodnie z prawem.

Ł.B: A co w kwestii pobić na przesłuchaniach ? To również często podawana przyczyna nienawiści do policji
A.W: Nie spotkałem się z takim zjawiskiem.
D.Ł: Ja nie przesłuchuję zatrzymanych, również nic nie słyszałem na ten temat.

Komisariat Policji Wrocław-Śródmieście / Fot. Łukasz BugajskiŁ.B: Czy to prawda, że interweniujący policjanci spotykają się coraz częściej z obelgami nawet ze strony dziesięciolatków, jak wygląda praca interwencyjna?
D.Ł: Tak, to niestety prawda. Jako funkcjonariusz prewencji często biorę udział w typowych interwencjach.
A.W: Rzeczywiście istnieje problem agresji wobec policji wśród młodych ludzi. Ja jako dzielnicowy, interwencji typowych zleconych przez dyżurnego mam mniej. Podejmowane przeze mnie interwencje są to tzw. interwencje własne, podczas służby obchodowej.

Jakie rodzaje przestępstw są najbardziej "popularne" wśród młodych ludzi ?
A.W: Posiadanie narkotyków, środków odurzających, czy też włamania.
D.Ł: Uszkodzenia mienia, kradzieże.

Ł.B: Czy prawdą jest, że większość młodych przestępców wywodzi się z patologicznych rodzin? Czy zdarzają się sytuacje, w których młody człowiek popełniający jakieś przestępstwo jest z tzw. "dobrej rodziny"?
D.Ł: W większości jednak z patologicznych rodzin. W wielu przypadkach to najczęściej spotykany schemat.

Ł.B: Podzielacie opinię, że agresja u młodych ludzi bierze się z mediów, które kreują i napędzają obraz gangstera, kultu pieniądza? Czy też filmy przepełnione scenami strzelania do policjantów?
A.W: Wszystko z tych rzeczy ma swój udział. Jednak największy wpływ na młodego, agresywnego człowieka ma rodzina.

Ł.B: Co Panowie sądzicie o legalizacji narkotyków miękkich w Polsce. Tak jak to zrobiono w Holandii. Jeżeli coś przestaje być zakazane, staje się mało pożądane. Nie sądzicie, że taki zabieg doprowadziłby do spadku ludzi korzystających z miękkich narkotyków ?
A.W: Moim zdaniem, nie powinno być to zalegalizowane. Lubimy się porównywać do innych krajów. Natomiast nasza mentalność jest odmienna. Ciężko powiedzieć czy faktycznie tak by było jak jest w Holandii. Jeżeli miałoby tak być to musielibyśmy długo do tego dojrzewać. A przez ten okres dojrzewania wydarzyłoby się wiele złego, a nie mamy pewności czy zadziałałoby to w ten sposób o, którym Pan mówi.

st.sierżant Dariusz Łakomiec. Pan Dariusz jest funkcjonariuszem prewencji policji. / Fot. Łukasz BugajskiŁ.B: A kara śmierci? Co w tej kwestii macie Panowie do powiedzenia? Czy powinna zostać przywrócona? Może działałaby prewencyjnie na przestępców?
D.Ł: Jestem przeciwny.
A.W: Ja również jestem przeciwko karze śmierci. Mogłoby być bardzo podobnie jak w Stanach Zjednoczonych. Byłby odsetek przestępców, na których by to działało. Jednak są osoby zdeterminowane, długo przebywające w złym środowisku. Dla, których żadne restrykcje nie są hamulcem. Jest to dla nich szansa na stanie się postacią medialną.

Zapytałem również o samą charakterystykę pracy. Oto uzyskane odpowiedzi:

Ł.B: Co Panowie najbardziej lubią w swojej pracy ?
D.Ł, A.W: Najbardziej? Wynagradzanie! [śmiech]
A.W: A tak na poważnie. W swojej pracy lubię to, że mogę komuś pomóc.
Tak wygląda cela w policyjnym Fiacie Ducato. Można w niej przewozić dwóch zatrzymanych jednocześnie. / Fot. Łukasz Bugajski Funkcjonariusz spisuje notatkę służbową z przejęcia zatrzymanego z izby wytrzeźwień. / Fot. Łukasz Bugajski Zatrzymany po doprowadzeniu do jednostki zostanie przesłuchany. / Fot. Łukasz Bugajski

Zobacz także:

Łukasz Bugajski OFFline profil autora

Autor: Łukasz Bugajski

Napisz do autora

Artykuły (98) Galerie (2) Średnia ocen (3.70)

Wiek: 20 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Niepoprawny optymista, wielbiciel nocnego życia, dobrej kawy i jazzu :) www.lukaszbugajski.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Jaskier

Jaskier 15.01.2011 19:14

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 70

Witam
Całkowicie zgadzam się z moim przedmówcą. Policjanci w Polsce często tak naprawdę nie działają zgodnie z procedurami a ich zachowanie w stosunku do obywateli jest często chamskie i aroganckie. Nie zdarzyło mi się abym uzyskał pomocną informację od Policjanta na ulicy a wręcz przeciwnie. Zawsze będzie to ostatnia osoba na ulicy, którą o cokolwiek zapytam. Niestety dopóki Policjanci nie zmienią podejścia do obywateli dopóty obywatele nie zmienią podejścia do Policji. Kilka lat temu zostałem zatrzymany przez patrol Policji kiedy spokojnie na lekkim rauszu wracałem do domu z jakiegoś pubu. Władowali mnie do samochodu i zawieźli na "izbę wytrzeźwień". Z tego co wiem to państwowe izby wytrzeźwień zostały zlikwidowane pod koniec lat 90-tych więc nie mieli takiego prawa. Nie mieli też powodu aby mnie tam zawozić. Nie zakłócałem porządku publicznego i nie szedłem środkiem drogi lecz chodnikiem. Na rzekomej "izbie wytrzeźwień" najnormalniej w świecie mnie okradziono zabierając mi wszystkie pieniądze na poczet pobytu. Pieniądze w kwocie 250pln nie były moje. Miałem je na drugi dzień przekazać innemu koledze od tego z którym byłem w pubie. Mało tego, już od jakiegoś czasu nie pracowałem. Rano kiedy mnie wypuszczano oddano mi wszystko oprócz tych właśnie pieniędzy. Dostałem też rachunek opiewający na kwotę 350 PLN. Na rachunku była pieczątka - "Prywatny Zakład Leczenia Uzależnień, doktor jakiś tam...". Nie było tam pieczątki o treści: "Państwowa Izba Wytrzeźwień". W cenie pobytu oprócz twardego łóżka w nędznej zbiorowej salce dostałem rano pół kubka herbaty i nic więcej.
Pytam więc gdzie tutaj jest postępowanie zgodne z procedurami?
Z tego co wiem zgodnie z procedurą taki patrol powinien odwieźć mnie do domu albo zostawić w spokoju tak jak to jest w całej europie i z tego co wiem powinno być i w Polsce. I jak ja mam być nastawiony do Polskiej Policji?
Mało tego od 7 lat mieszkam w Irlandii i tutaj Policja na ulicy jest zawsze pomocna i uśmiechnięta. Kilka miesięcy po przyjeździe do IRL szukałem Polskiej ambasady. Zatrzymałem policjanta na motorze i zapytałem o kierunek. Funkcjonariusz nie wiedział gdzie to jest ale skorzystał ze swojego radia i szybciutko podał mi adres i pokazał gdzie mam iść. Podobnie działa też "drogówka" z którą nigdy nie miałem problemów. Jeśli wykroczenie nie jest poważne można spodziewać się tylko ustnego upomnienia. Widziałem też interwencję Irlandzkiej Gardy w centrum Dublina kiedy w kilka sekund położyli na ziemi i skuli agresywnego gościa. Jeśli zaś jesteś pijany ale spokojnie wracasz do domu to jedyne czego można się spodziewać po Gardzie to podwiezienie pod wskazany adres albo po prostu niczego. Jeśli zaś rozrabiasz zostajesz zawieziony do policyjnego aresztu skąd rano spokojnie cię wypuszczą ale nikt nie zabierze ci pieniędzy. Ewentualne zarzuty usłyszysz w sądzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 27.12.2010 10:16

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 71

Polska policja, niestety to gniazdo żmij. Nie ma odpowiedniej selekcji, biorą kto się im tylko nawinie. Mam znajomego - piłkarskie "mecze", ćpanie, pijaństwo, zwykłe chuligaństwo, wymuszenia, rozboje, kradzieże - niczego nigdy nikt mu nie udowodnił, ale czy to znaczy, że ktoś z taką przeszłością może zostać policjantem? Moim zdaniem nie, a został i robi dziś to samo co robił wcześniej (czyt. ćpa, chleje, bije, poniża, kradnie), tylko, że w policyjnym mundurze.

"A pałą chcesz? Wyp...dalaj" - powiedział do mnie kiedyś policjant w średnim wieku, gdy zwróciłem mu uwagę, że zaparkował na miejscu dla inwalidów, po czym poszedł na zakupy do pobliskiego Społem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.