PAP
PAP | 2007-05-17 10:44, aktualizacja: 2007-05-17 11:03:36
Policjanci zatrzymali dziewięć osób, które nielegalnie tłumaczyły dialogi z filmów i zamieszczały je na znanym portalu internetowym. Zamknięto stronę, z której można było je ściągać. Wiadomości24.pl dowiedziały się nieoficjalnie, że chodzi o witrynę napisy.org.
Jak poinformował Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji, polscy funkcjonariusze współpracowali w tej sprawie z niemieckimi kolegami i Fundacją Ochrony Twórczości Audiowizualnej.Artur Wojnowski 17.05.2007 22:31
W tej sprawie moga mieć znaczenie niuanse, np fakt, że napisy są zsynchronizowane czasowo z konkretnymi, pirackimi kopiami filmów. Wyrok natomiast, z pewnością stworzy precedens.
DAMIAN WIECKIEWICZ 18.05.2007 00:10
ludzie: tylko Bóg może nas sądzić
Maksymilian Szczepaniak 18.05.2007 00:10
To tak jakby nauczyciele od jezyka obcego po zamykać IV RP
Marcin Rzeczkowski 18.05.2007 01:49
Kilkakrotnie kupowałem filmy, które wcześniej miałem na dysku lub nawet zgrane na płyty - bo wiem, że DVD jest znacznie trwalsze, no i kuszą mnie dodatki, ładne pudełko... Z filmami zetknąłem się dzięki internetowi. Wiele z nich obejrzałem dzięki napisom - inaczej by się nie dało. Poczułem się zachęcony do wydania pieniędzy.
Mnie w tym zamykaniu stron najbardziej denerwuje fakt, że ileś filmów i seriali, do których ktoś zrobił napisy i je opublikował, nie jest dostępnych w Polsce. A jeśli da się je ściągnąć legalnie z zagranicy (za ciężkie pieniądze), to bez polskiej wersji językowej, co dla wielu wciąż jest barierą nie do pokonania. Owszem, to nie jest argument przeciwko łamaniu praw autorskich, ale gdyby na polskim rynku były te produkty, często niszowe - zapotrzebowanie na pirackie kopie trochę by się zmniejszyło.
PS. Asen, dzięki Twojemu komentarzowi z 19.42 poczułem się jak na Strefie...
Norbert Pio 18.05.2007 10:21
moze troche nie na temat ale chcialbym wiedziec czemu zostal usuniety moj komentarz ? rozumiem ze usunieto wpis pulpeta z powodu wulgaryzmow ale to co ja napisalem powinno zostac
Autor usunął profil 18.05.2007 11:06
Obrońcy praw autorskich - czy zastanowiliście się może, jak to rzeczywiście jest z tą nielegalnością? Myślę że nie można porównywać tłumaczenia dialogów w filmie do tłumaczenia książki - różnica jest taka, że dialogi są tylko CZĘŚCIĄ filmu. Czy tłumaczenie dialogów to kopiowanie, czy raczej "opisywanie" filmu?
Do głowy przyszło mi takie porównanie - czy jeśli w filmie wypatrzę jakiś ciekawy ubiór, i zacznę szyć coś podobnego, a potem rozdam to na ulicy, czy to jest piractwo? Czy na coś takiego potrzebuję zgody autora filmu?
Moim zdaniem tłumaczenie tekstów z filmu piractwem nie jest. Jedyne co jest w tym złego to to, że autorzy tworzą napisy z pełną świadomością że ułatwiają życie piratom.
Beata Biały 18.05.2007 11:31
Smaltownboy, trudno się z Tobą zgodzić. Film jest całością. Obrazem i tekstem (chyba, że to film niemy). Autor dialogów ma takie samo prawo do ochrony swojego dzieła jak autor zdjęć do filmu. Tłumaczenie dialogów to tłumaczenie tekstu będącego immantentną częścią dzieła.
Samo tłumaczenie piractwem, oczywiście, nie jest. Piractwem jest rozpowszechnianie filmu z tekstem przetłumaczonym bez licencji. Na własny użytek mogę sobie przetłumaczyć dzieła Szekspira. Ale gdy będę chciała je wydać, muszę mieć na to zgodę właściciela praw.
iza zyyzcz 18.05.2007 11:44
jeszcze niedawno dowiedzialam sie, ze sciaganie filmow na uzytk wlasny jest zupelnie zgodne z prawem, a teraz nagle dowiaduje sie, ze nie mozna ich ogladac przetlumaczonych , zaczynam dostawac krecka...zastanawiam sie czy jesli zaczne na glos przetlumaczac film np.kolezance, mamie, etc. czy przypadkiem nie przyjedzie po mnie banda antyterrorystow, i czy nie zakluja mnie w kajdanki jako groznego kryminaliste szkodzacego spoleczenstwu...chyba nawet przestane cytowac fragmenty z filmow podczas towarzyskich spotkan ze znajomymi....a policja to widze jednak wciaz sie nudzi, gdy naprawde grozni przestepcy chodza sobie po ulicach jak gdyby nigdy nic
Autor usunął profil 18.05.2007 12:02
Beata parę komentarzy wcześniej wyjaśniła, że sama możesz dla siebie (i swoich znajomych i rodziny) tłumaczyć wszystko co chcesz. Na publikację musisz mieć natomiast zgodę posiadacza praw autorskich.
poczytaj: link
Autor usunął profil 18.05.2007 13:04
Beata, po pierwsze powinnaś napisac "Trudno MI się z Tobą nie zgodzić" - do podstawowa różnica, fajnie by było gdyby każdy mówił za siebie. Poza tym takie zwroty pachną manipulacją.
A jak byś odpowiedziała w przypadku podanego przeze mnie przykładu? Może jest mało prawdopodobny, ale wg mnie jest pewne podobieństwo do sprawy napisów.
Wybrane oferty pracy: