Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Tomek Saliński
Na korytarzu bloku przy ul. Ciołka, na warszawskiej Woli, doszło do strzelaniny. Policjanci pozbawili życia psa. To jest pewne. Dlaczego do tego doszło? Jakie były okoliczności? Co do tego już zgody nie ma. Oto - jakże różne - wersje wydarzeń, prezentowane przez właścicielkę psa i policję.
Zobacz także:
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.98)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Karol Lipnicki 04.11.2009 16:03
Cały problem w tym, że być może pies naprawdę wyczuł zagrożenie i chciał bronić siebie i właściciela. Prawda jest taka, że zwierzak wyczuje złego człowieka, a ci "policjanci" na pewno do dobrych osób nie należeli. Tak to już jest, pies wystawi pysk zza nóg właściciela i warknie, więc Polucjant strzeli mu prosto między oczy :(
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)