Pozycja materiału w rankingach:
Nie żyje policjant, który został ugodzony nożem na przystanku tramwajowym w Warszawie. Jak poinformował podinspektor Maciej Karczyński, policjant, który próbował zapobiec aktom wandalizmu był na urlopie. Sprawca został zatrzymany kilka minut po zdarzeniu.
Do zdarzenia doszło około 10.00 przy ulicy Połczyńskiej. Gdy tramwaj się zatrzymał, nastolatek rzucił w stronę wagonu kosz na śmieci. Wysiadający z tramwaju mężczyzna, policjant w cywilu, od razu zareagował. Wywołało to reakcję innego mężczyzny, który wyciągnął nóż i ranił interweniującego policjanta. Natychmiast wezwano pogotowie i Policję.
Osobą, która zwróciła uwagę nastoletnim chuliganom okazał się mł. asp. Andrzej Struj, 42-letni policjant z wydziału wywiadowczo-patrolowego stołecznej komendy, miał 15-lat służby. Policjant, mimo natychmiastowej pomocy, zmarł w szpitalu.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Czesław Wackiewicz 21.05.2011 14:18
Mieć broń i być wyszkolonym (teoretycznie tak powinno być) i dać się zabić nożem jak ostatni leszcz. I tacy policjanci nas ochraniają. ŻAŁOSNE
Adam Lutostański 19.03.2010 17:13
BrzydkiBurak wyjaśnia czym jest hasło/moda JP100%: http://www.youtube.com/watch?v=FKM1wY4Fa5E
Adam Lutostański 19.03.2010 17:08
Akcja antyJP: http://www.antyjp.nx-7.pl/
Adam Lutostański 18.02.2010 08:13
"Tragicznie zmarły Andrzej Struj wyruszy na ostatni patrol. Pożegnanie funkcjonariusza rozpocznie się o godz. 13.00 na Cmentarzu Północnym" (już jutro w piątek).
http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2163541,2,2,Warszawa-dziekuje-swojemu-bohaterowi.html - Znicze na przystanku.
Adam Lutostański 18.02.2010 07:00
http://www.mmwarszawa.pl/7453/2010/2/15/w-piatek-pogrzeb-zabitego-policjanta?category=news
Sławomir Ostrowski 17.02.2010 16:08
Śmierć jest jednym z czynników wpisanych w ryzyko zawodu policjanta i mysi się on z tym faktem godzić inaczej nie może w sposób zdecydowany prowadzić działań interwencyjnych, ale my społeczeństwo nigdy nie powinniśmy się godzić z tym faktem. To od nas zależy czy będzie ciche przyzwolenie na bandytyzm i wandalizm. Ten bandyta powinien dostać dożywocie. Skoro odebrał życie, to teraz nie ma prawa mieć własnego jako wolny człowiek już nigdy tak samo jak już nigdy zabity policjant nie wróci do domu.
Adam Lutostański 17.02.2010 15:39
Dziś byłem na tym przystanku z przyjacielem. Zapaliliśmy dwa znicze. A światełek na miejscu paliło się wiele.
Maciek . 11.02.2010 08:26
Panie Mirku... ja zgadzam się z Antonim... Służba, honor, idea... to wszystko piękne - ten policjant właśnie to zrobił!!! Tylko za jaką cenę?? Rodzina bez ojca, tragedia dzieci...
Bardzo jestem ciekaw, czy rodzina otrzyma teraz przynajmniej odpowiednie wsparcie materialne? Wierząc w ideę wypadałoby o to zadbać...
Wśród pogańskich plemion u zarania dziejów państwowości na naszych ziemiach... jeśli zginął myśliwy lub wojownik reszta plemienia brała pod opiekę jego rodzinę, za to że "oddała" swojego bliskiego dla dobra społeczności... Obawiam się, że dzisiaj poczucie solidarności i wdzięczności społecznej jest na poziomie dużo niższym niż tamto "pogańskie"...
Do Pani Jadwigi...
Zgadzam się w całej rozciągłości!!! Klaps ojcowską dłonią w siedzenie młodego człowieka ma nadzwyczajne właściwości korekcyjne i terapeutyczne... Skończmy w końcu brednie typu: "kocham - nie biję". Bicie a klaps to dwie różne rzeczy. Kilka razów "zadek" to nieraz jedyny sposób podpompowania oleum z powrotem do głowy, gdzie z jego niedoboru tryby czasem się zacierają... a Skandynawia już zbiera plony tzw. bezstresowego wychowania...
Jadwiga Kowalczyk 11.02.2010 07:55
Podpisuję sie rękami i nogami pod wypowiedzią p.Adama S.
Są momenty, kiedy szczyl powinien dostawać w d..., w d... i jeszcze raz w d...
Jest to od dawna wypróbowany i niezwykle skuteczny sposób tankowania oleju do głowy.
Psychologiczne dysertacje w rodzaju "mamusia nie przytulała a tatuś porzucił" są szukaniem usprawiedliwienia dla niskich instynktów i szerzącego sie bandytyzmu.
Mirek Suchodolski 11.02.2010 07:08
Najdziwniejsza, jest wypowiedź Antoniego. Jak tak można, czy pan chociaż raz w życiu, pomógł komuś na ulicy? Przysięga policyjna jest taka sama, jak przysięga wojskowa, Hipokratesa, ratownika medycznego, czy wielu innych. Ci ludzie mają służbę 24 godziny na dobę, nie ważne czy jest na służbie, po służbie czy na urlopie. Współczuję rodzinie policjanta.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)