Facebook Google+ Twitter

Polish House Mafia - nowy album polskiego The Glassesboys

Jeżeli miałbym zrecenzować tę płytę w trzech słowach, byłyby to "Polish House Mafia". Jeżeli miałbym swoją recenzję zawrzeć w dwóch słowach, rzekłbym "światowy poziom". Jeżeli miałbym określić ten album jednym słowem, powiedziałbym "wow".

Okladka plyty Glassesboys, fot. Piotr Balkus / Fot. Piotr BalkusOczywiście w pierwszym z określeń znalazło się nawiązanie do Swedish House Mafia, słynnych didżejów którzy pod tą nazwą zdobywają świat. Ale u Glassesboys wyczuwa się podobieństwo pośrednio, i w żadnym wypadku nie jest to kopiowanie. Raczej przetwarzanie.

Piętnaście równych, skocznych, dance'owo-house'owych kawałków, każda z inną wokalistką. Nowoczesność polega tu nie tylko na użyciu najnowszych technologii didżejskich, ale też na pewnego rodzaju odwadze z jaką zostały stworzone te bity. Co jeszcze uderza, to fakt, że piosenki są raczej krótkie i zwarte. Nie ma tu żadnych ciągnących się przez 7 czy 8 minut remiksopodobnych fragmentów. To raczej dance'owa treść ciekawie i miło włożona w popową strukturę piosenek.

Kiedy słucha się tego albumu, nie myśli się zupełnie, że to jest polska muzyka. Nie ma tego żadnych najmniejszych oznak. Na podobnej zasadzie jak słuchając Davida Guetty nie ma się wrażenia, że to muzyka z Francji. I to jest z jednej strony duży komplement dla Glassesboys, bo nie ukrywajmy, że polska scena didżejska nie jest tak mocna jak francuska, włoska, czy angielska.

Jest to też muzyka wielowymiarowa, a w niektórych momentach nawet nieskończenie wielo wymiarowa. Wszystkie kompozycje są nagrane z pieczołowitością i namysłem. Nie ma się wrażenia, że artyści zrobili jakiś numer na odwal, czy wypchali watą lenistwa. Nie ma w utworach miejsc do wypełnienia - wszystkie dźwięki są tam, gdzie być powinny.
Oczywiście poza wspomnianymi Swedish House Mafia i Davidem Guettą, jest tu też wiele nawiązań do takich artystów jak ATB, Chicane, czy DJ Tiesto. A momentami nawet Black Eyed Peas.

To może słowo o mojej ulubionej kompozycji na tym albumie. Nosi ona tytuł "Around The World". Znamy dziesiątki numerów, w których można usłyszeć nazwy światowych stolic. London, Nowy Jork, Paryż, Ibiza, Afryka - te i inne miejsca weszły na dobre do kanonu piosenek dance'owych. W piosence Glassesboys mamy ten motyw również, ale miast i państw jest wiele wiele więcej. Chłopaki nie zapomnieli nawet o Warszawie! Poza tym utwór ten ma fajny, prosty bit i popową słodycz.
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.