
Wczorajszego dnia polskie drużyny występujące w pucharach europejskich nie mogą zaliczyć do tych szalenie udanych. Optymistycznego akcentu dodaje jedynie pozytywny wynik Atomu Trefl Sopot.
Dynamo Krasnodar - AZS Politechnika Warszawska 0:3 (25:27, 21:25, 18:25)
We wczorajszym spotkaniu 1/8 finału Challenge Cup, zawodnicy warszawskiej Politechniki przegrali z zespołem Dynamo Krasnodar 0:3. Podopieczni Radosława Panasa nie sprostali warunkom postawionym przez przeciwników i ponieśli klęskę na wyjeździe. Warszawiacy zapowiedzieli jednak, że zrewanżują się przeciwnikowi na własnym parkiecie i powalczą o każdą piłkę.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Arkas Izmir 1:3 (25:27, 25:23, 16:25, 23:25)
Choć ZAKSA Kędzierzyn-Koźle świetnie spisuje się w rodzimej PlusLidze, tym razem nie tak dobrze zaprezentowała się w Lidze Mistrzów. Mocno okrojony zespół, wręcz zdziesiątkowany kontuzjami, nie zdołał uporać się z turecką drużyną Arkas Izmir. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha borykają się z kontuzjami, co przyprawia szkoleniowca o ból głowy. Oprócz Gladyra, Czarnowskiego i Wardy, na ławce pozostać musiał Paweł Zagumny, który na rozgrzewce nabawił się kontuzji. Kędzierzynianie są jednak pewni, że w spotkaniu rewanżowym postarają się o uzyskanie jak najlepszego wyniku.
Atom Trefl Sopot - Rabita Baku3:1 (22:25, 25:22, 25:20, 26:24)
O ile dla męskich drużyn z polskiej ligi dzień w europejskich pucharach nie był szczęśliwy, o tyle 'Atomówki' mają się z czego cieszyć. W ERGO Arenie, przed własną publicznością, siatkarki z Sopotu pokonały Klubowe Mistrzynie Świata, Rabitę Baku. Wspaniałe zwycięstwo przybliżyło sopocianki do awansu do 1/4 finału Ligi Mistrzyń.
Miejmy nadzieję, że kolejne dni polskich drużyn w pucharach europejskich przyniosą nam bardziej optymistyczne informacje.