Facebook Google+ Twitter

Politechnika w ćwierćfinale Challange Cup

Debiutancka przygoda "Inżynierów" w europejskich pucharach trwa dalej. W rewanżowym meczu 1/8 finału Challange Cup drużyna Radosława Panasa wyeliminowała murowanego faworyta Dynamo Krasnodar.

- Dynamo jest od nas silniejsze, ale zagramy va banque - zapowiadał przed meczem na oficjalnej stronie klubu przyjmujący gospodarzy Wojciech Żaliński. Na rozgrzewkę siatkarze Politechniki wyszli w odblaskowych kamizelkach S.O.S. - To apel o ratunek dla przeżywającego poważne problemy finansowe klubu - mówił trener Panas.

Po pierwszej partii mogło się wydawać, że to Dynamo ucieka spod topora kata. Pewni w przyjęciu, bardzo skuteczni w atakach ze skrzydeł, jak na zespół z Rosji przystało, odrzucający rywali od siatki mocną zagrywką. W świetnej dyspozycji był eks-atakujący reprezentacji "Sbornej" Roman Yakovlev. Po stronie Politechniki trudno było wskazać zawodnika, do którego Patrick Steuerwald mógłby grać z pewnym zaufaniem.

"Akademicy" obudzili się w drugim secie. Świetnie w polu serwisowym spisywał się doświadczony Marcin Nowak, duet przyjmujących Żaliński-Wierzbowski zdecydowanie poprawił jakość przyjęcia, w bloku gospodarze trafnie odczytywali intencje Simona Tischera, konkurenta Steuerwalda na pozycji rozgrywającego w reprezentacji Niemiec. Niemalże bezbłędni dotychczas Rosjanie zaczęli się mylić, trener Marichev szukał zmian, ale obraz gry nie uległ zmianie.

Po łomocie, jaki Politechnika sprawiła rywalom w trzecim secie wygranym do 15, do skazanych na zwycięstwo gości dotarło, że muszą wspiąć się na wyżyny. W kolejnej partii utrzymywali dystans punktowy, mieli trzy setbole, ale po punktowej zagrywce Żalińskiego stało się jasne, że o awansie zdecyduje złoty set.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.