Facebook Google+ Twitter

Politycy i media o ataku w biurze PiS w Łodzi

Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Łodzi, 19 października, uruchomiły lawinę komentarzy. "Zaczyna się zabijanie opozycji. Nie chcemy umierać, mamy rodziny", "Nie mniej niż fakt tego okropnego mordu przeraziło mnie przerzucanie się winą za niego" - to tylko niektóre wypowiedzi.

 / Fot. PAPW sprawie wydarzeń z Łodzi zabrał głos Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. "Nie mniej niż fakt tego okropnego mordu przeraziło mnie przerzucanie się winą za niego" - czytamy na stronie tokfm.pl . Profesor twierdzi, że ta sytuacja jest konsekwencją ogromnej nienawiści, która rządzi na polskiej scenie politycznej.


O tragicznym wypadku mówił premier Donald Tusk. "Nie mieliśmy do tej pory do czynienia z zamachami o charakterze politycznym" - powiedział Tusk. Zaapelował do wszystkich, którzy mają wpływ na nastroje Polaków, by sprawili, iż taki tragiczny wypadek będzie tylko jednostkowym zdarzeniem.


Zdecydowanie ostrzej brzmią słowa osób kojarzonych ze środowiskiem prawicy. Winą za tragedią obarczają nie tylko polityków, ale i media. "Dziennikarze reżimowych mediów odpowiadają za to w takim samym stopniu, jak propagandyści stanu wojennego za polityczne morderstwa lat osiemdziesiątych. Ta krew jest na waszych rękach" komentuje Tomasz Sakiewicz z Gazety Polskiej. - Widziałem rosnąca agresję i przejawy linczu ze strony głównych mediów wobec nas, osób o prawicowych poglądach" czytamy na
tokfm.pl

Witold Waszczykowski, kandydat PiS na prezydenta Łodzi przed siedzibą PiS powiedział wczoraj: "10 kwietnia nie było mnie w samolocie do Smoleńska. Teraz przypadkiem pojechałem do Warszawy coś załatwić. Zastanawiam się: do trzech razy sztuka? Apeluję, by rząd nie zachowywał się w ten sposób. Spierajmy się na siłę argumentów, a nie argumenty siły. Zaczyna się zabijanie opozycji. Nie chcemy umierać, mamy rodziny".

Zaraz po ataku w Łodzi, Eugeniusz Kłopotek polecił zamknąć kraty w swoim biurze poselskim, twierdząc, iż ma powody by się obawiać. "Bo to co się dzisiaj stało w Łodzi, dzisiaj dotknęło PiS, za chwilę może dotknąć każdego innego biura poselskiego, bez względu na barwy - stwierdził poseł Kłopotek w TVN24.

O specjalnych zabezpieczeniach nie myślą natomiast ani Krzysztof Buława, dyrektor biura Krzysztofa Girzyńskiego (PiS), ani Sławomir Neumann (PO). "Nie zastanawialiśmy się nad tym, ale nie sądzę żebyśmy wprowadzali jakieś zabezpieczenia, bo to jest niemożliwe" - powiedział Krzysztof Buława. "Na wariata, szaleńca żadne kraty nie pomogą. Możemy go spotkać wszędzie, na ulicy. To jest obłęd" - komentuje Sławomir Neumann z PO w tvn24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.