Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30298 miejsce

Politycy są niczym wirusy - niszczą organizm, który ich żywi!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-04-16 09:48

Obserwując od dłuższego czasu wojną domową pomiędzy zwolennikami Kaczogrodu i Tuskolandii, zastanawiam się, czy ktokolwiek ze skaczących sobie do oczu politycznych rycerzy, zastanowił się przez chwilę, jak to się stało, ze znalazł się właśnie po tej, a nie innej stronie barykady.

W ferworze politycznej walki zapominamy o tym, że ktoś tam na górze pociąga za sznurki, a my niczym marionetki tańczymy tak, jak zagrają nam mainstreamowe media.

Politycy okiem karykaturzysty

Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum, aby popalać w bagnie inwektyw, które są jak ostra wymiana ognia na froncie. Rycerze z Kaczogrodu rywalizują z rycerzami z Tuskolandii, zarzucając sobie najgorszej jakości podłości i życząc wszystkiego najgorszego, często przy tym odwołując się do etyki czy chrześcijańskich wartości.

Przy tym walecznym rycerzom umyka fakt, że są zaangażowani w wojnę domową, a bywa, ze linia demarkacyjna dzieli nawet rodziny mieszkające pod jednym dachem.

Jak do tego doszło? Odpowiedź jest prosta. Wszystko dzięki politykom, którzy zeszli z bilbordów, na których uśmiechnięci od ucha do ucha obiecywali nam nie tylko prawo i sprawiedliwość, czy aby wszystkim żyło się lepiej, co raj na ziemi. Przypomnijmy sobie ich anielskie twarze z plakatów i porównajmy ich gęby wrzeszczące teraz z mównicy sejmowej. Jakąż oni przeszli metamorfozę!
Czy to, aby jeszcze ci sami politycy, którzy uśmiechali się do nas z bilbordów?
Uważam, że niezależnie od opcji, wszyscy politycy są jak wirusy, które niszczą organizm, który ich żywi. Oni wyznają tylko jedną zasadę, a mianowicie – po nas, choćby i potop. A przy tym wszyscy pozują na zbawicieli Polski!

Ludzie mają dość polityków, szczególnie po ostatnich wyborach, oczywiście są jeszcze ślep fanatycy, którzy bezkrytycznie trzymają się swoich wodzusiów Kaczogrodu i Tuskolandii, ale cieszy fakt, ze trzeźwo myślący Polacy, a jest ich coraz więcej, nabierają zdrowego dystansu do wojny domowej, którą zafundowali nam politycy głównych partii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To bardzo optymistyczne, że poruszają nami jak kukiełkami. Bo uwzględniając, że wypełniamy obywatelski obowiązek demokracji polskiej (jak ją określa Prezydent) przez wrzucenie karty do urny, autor zapomina, że treść karty jest ustalana oficjalnie przez 3 do 5 przewodniczących. A nieoficjalnie przez kogo? Skoro przywódcy nie mają zaufania do społeczeństwa, by to ono decydowało o treści tych kart wyborczych czy społeczeństwo (w tym również autor) ma takie wielkie pokłady wiary, że karty te robią tylko i wyłącznie przewodniczący? Czy czasami oni też nie są kukiełkami? Dokąd więc wiodą końce sznurków tych kukieł? Warto pamiętać o zbliżającej się 220 rocznicy Konfederacji targowickiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
erk
  • erk
  • 16.04.2012 21:35

co do konkluzji artykułu:kogo właściwie naród miałby "wykopać"?Przecież to nie politycy są głównymi beneficjentami tego rozchwianego,lichwiarskiego rynku kapitałowego,bo jak łatwo zauważyć,są za głupi aby skonstruować system w którym przelewa się z pustego w próżne,a co dziwniejsze-to 'puste" robi się jeszcze bardziej...puste.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Większość moich znajomych już dawno darowała sobie oglądanie polityków i wiadomości na ich temat. Panowie z PiS i PO oraz ich kurczące się grupy fanów uważają, że tylko oni i ich partie istnieją na świecie.
Każda osoba wyrażająca się krytycznie o którejś z partii jest przez nich automatycznie postrzegana jako zwolennik tej drugiej, bo fakt że można mieć do obu krytyczny stosunek jest dla nich nie do wyobrażenia. A skończy się jak zwykle - pojawią się nowi ludzie, a PO i PiS przejdą do historii. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak nikt specjalnie nie protestuje to czemu nie strzyc owcy?
Sporo ludzi w brednie medialne wierzy, że na przykład przedłużenie wieku przechodzenia na emeryturę cokolwiek da, spokojnie możemy pracować do 55 lat i 30 godzin w tygodniu ale pieniądze trzeba racjonalnie rozdzielać i wydawać, no egzekwować odpowiedzialność, najlepiej poprzez majątek decydentów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.