Wiele już razy mówiłaś, że nie jesteś zainteresowana polityką. Dlaczego nie?A dlaczego tak? A co oni ciekawego robią dla mnie?
Nie korci, żeby samej zrobić coś ciekawego w Sejmie?Ale popatrz na mnie, jaka jestem, jak wyglądam, ile mam charyzmy w sobie. Każdy człowiek jest dobry w swojej branży. Politycy są od tego, aby prowadzić i reprezentować nas godnie na arenie międzynarodowej, natomiast ich praca nie przynosi żadnych efektów. Ja już nic z tego nie rozumiem. Nie dziwię się naszym rodakom, że wyjeżdżają z Polski, bo jest coraz gorzej.
Może boisz się, że nikt by na Ciebie nie głosował?Ja jestem pewna, że bym wygrała te wybory! Daję stówę i mogę oddać mojego jednorożca, że wygrałabym ze względu na to, jaką jestem osobą popularną. Ale teraz mam inne plany, więc po co wchodzić między wrony i krakać tak jak one? To oni są od tego, a i tak nie robią nic dobrego.
A jakie są te plany?Chcę wybudować autostradę.
OK. Czyli Ty nie chcesz iść do polityki. A po co ludzie w ogóle wybierają taką karierę?Dla kasy, proste.
Ale np. poseł Palikot robił większą kasę poza polityką niż teraz.Może też dla medialności. Chcą przez chwilę zaistnieć, chociaż nie wiem po co, bo dla mnie polityka kojarzy się z pracą za kulisami, a nie pajacowaniem przed kamerą.
To znaczy?Wiadomo, że wyborcy muszą wiedzieć, na kogo głosują, więc w czasie kampanii wyborczej politycy powinni się zaprezentować. Ale bez przesady! Żeby ciągle wszystko robili na pokaz, żeby tylko o nich pisać. Rozrywka to jest inna działka! Show nie jest dla nich.
Co jest więc dla nich?Niech się zaszyją w Sejmie, albo niech siedzą w domu i robią coś dla kraju. Nie interesuje mnie, co gadają przed kamerami.
Nie znają się na występach?Ach, irytują mnie te pytania, poproszę o melisę... Nie chcę wiedzieć, kto z kim sypia, ile ma żon, ile kotów, papug, szczurów czy kochanek. Naprawdę.
Ale nikt polityków nie zmusza, żeby opowiadali o swoich kochankach. Specjalnie mówią o takich rzeczach? To jakaś strategia?Wiesz, myślę, że chyba tak.
Jak im wychodzi taka promocja przez tabloidy?Spójrz na przykład na Marcinkiewicza - premier, a nie rozumie brukowców. Mówi, że poszedł do tabloidu ze zdjęciami swojej nowej dziewczyny po to, żeby mu dali spokój. Ale media tak nie działają! Jeżeli nakarmisz je raz, to będą chciały więcej. Głupota.
Cały wywiad przeczytasz na
polskatimes.pl.
JS