Facebook Google+ Twitter

Politycy zgodnie twierdzą: To żenujące

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-10-15 13:44

Politycy sceptycznie oceniają możliwość zakończenia konfliktu między premierem i prezydentem. Wszyscy bez względu na przynależność partyjną zgadazją się, że sytuacja jest "żenująca" oraz że szkodzi polskim interesom.

Szef Klubu Lewicy Wojciech Olejniczak uważa, że spór o wyjazd na brukselski szczyt to dopiero początek kryzysu. Polityk SLD wyliczył wszystkie pola konfliktu między premierem i prezydentem oraz między PO i PiS od reformy zdrowia, emerytur pomostowych i gospodarki po sprawy europejskie i samolot. Jego zdaniem, obu partiom zależy na podtrzymywaniu sporu i "zimna wojna" będzie trwać.

Inaczej ocenia sprawę wiceprezes PiS Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem, za eskalację konfliktu odpowiada otoczenie premiera, które cały czas chce odwrócić uwagę społeczeństwa od niezrealizowanych obietnic rządu. Polityk PiS uważa, że premier przyzwyczaił się do tego, że w każdym sporze z prezydentem opinia publiczna stawała po jego stronie a notowania rosły.

Tym razem - zdaniem Zbigniewa Ziobry -będzie inaczej, bo zabierając prezydentowi samolot premier sięgnął po metody "przedszkolne" i ludzie źle to ocenią. Gdy sondaże pokaża spadek poparcia, premier zreflektuje się i będzie musiał zmienić taktykę - przewiduje były minister sprawiedliwości.

Wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski uważa, że do ukształtowania tak żenującego obrazu konfliktu przyczynili się dziennikarze. Według senatora Romaszewskiego media skoncentrowały publiczną uwagę na incydencie z samolotem zamiast wyjaśnić różnicę stanowisk premiera i prezydenta w kwestii ograniczenia emisji dwutlenku węgla i wynikającej z tego podwyżki cen energii.

Zbigniew Romaszewski przyznał, że nie potrafi przewidzieć jak sytuacja dalej się rozwinie ale podkreślił, że nie interesuje go "na którym łóżku, w którym samolocie będzie spał prezydent a w którym premier". Zdaniem wicemarszałka Senatu, konflikt jest kwestią taktu a nie niedoskonałych przepisów konstytucyjnych.

W Konstytucji przyczynę konfliktu a także sposób jego zażegnania widzą posłowie niezrzeszeni z Ruchu Obywatelskiego Polska XXI. Dzisiaj zaproponowali oni doraźne i ostatecznie wyjście z kryzysu.
Ich zdaniem trzeba uchwalić nową ustawę zasadniczą, tak by w 2010 ostatecznie zerwać z podziałem władzy wykonawczej między premiera i prezydenta. Do czasu uchwalenia nowej konstytucji i na czas kampanii wyborczej posłowie ci zaproponowali uzgodnienie doraźnego porozumienia między Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim.

Kazimierz Michał Ujazdowski uważa, że formułę tego porozumienia mogliby zaproponować nestorzy polskiej polityki Wiesław Chrzanowski i Tadeusz Mazowiecki. Obaj cieszą się autorytetem i żaden nie uczestniczy w bieżącej polityce podkreślają byli posłowie PiS.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

a mam zasadę że nie pcham się na silę tam gdzie mnie nie chcą, nie wypada się wpraszać na przyjęcie. Ale Prezydent zachowuje się jak nachalny dzieciak który wymusza na dorosłych swoje żądania. Premier też Popełnił duży błąd nie biorąc prezydenta na ten szczyt, może myślał że prezydent w końcu da sobie spokój ale nie przewidział tego że prezydent wprosi się na ten szczyt na silę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.