Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > Polityczna higiena – rozmowa ze Stanisławem Łyżwińskim

Pozycja materiału w rankingach:

88154 miejsce

Dział: Polityka

Ocena: 0pkt

Oceń:

Polityczna higiena – rozmowa ze Stanisławem Łyżwińskim

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • 2006-12-07 08:17
  • Odsłon: 2382
  • Komentarzy: 16

Mamy XXI wiek i weterynarz miałby robić takie zastrzyki człowiekowi? Słyszę teraz o wielu rzeczach, o których wcześniej nie miałem pojęcia – twierdzi Łyżwińska.

Stanisław Łyżwiński, były wiceprzewodniczący Samoobrony, fot. DzJerzy Witaszczyk: Dlaczego po wybuchu seksafery przez dwa dni ukrywał się pan przed mediami?
Stanisław Łyżwiński: – Wiem, że im więcej będę się wypowiadać w mediach, tym więcej będzie komentarzy. Mediom chodzi o podgrzewanie atmosfery. Wszystko, co mam do powiedzenia, najpierw chcę przekazać prokuraturze.

Zawiesił pan działalność w Samoobronie. Czy dlatego, że czuje się pan winny?
– Zawieszam członkostwo w partii dla higieny politycznej. Chodzi o to, żeby nie szkodzić wizerunkowi Samoobrony. O to samo poproszę posła Filipka. Mam nadzieję, że prokuratura szybko wszystko wyjaśni. Wtedy wrócę do działalności w Samoobronie.

Na konferencji prasowej uznał pan, że postępowanie Anety Krawczyk to prowokacja określonych sił wymierzona w Samoobronę i koalicję. Jakie to siły?
– Opcje polityczne nam nieprzyjazne. Konkrety ujawnię w prokuraturze. Po przegranych wyborach ta pani znalazła się w rozpaczliwej sytuacji. Nie pracuje, a wcześniej bardzo dobrze zarabiała. Powiem tak: tonący brudu się chwyta.

Dlaczego Samoobrona nie pomogła swojej aktywistce, kiedy znalazła się w trudnej sytuacji? Z trojgiem dzieci, bez pracy...
– Partia wystawiła ją na drugim miejscu na liście wyborczej do sejmiku. To niemało. Partia nie jest jednostką filantropijną, nie ma funduszy, które mogłaby przeznaczyć na pomoc. To rząd stwarza mechanizmy, żeby ludziom pomagać.

Czy pan Popecki, technik weterynarii, jako zdyscyplinowany członek partii robił zastrzyki Anecie Krawczyk, kiedy była w ciąży, aby doprowadzić do poronienia?
– Dowiedziałem się o tym z telewizji. Dla mnie ta informacja jest szokująca. Przecież to nonsens.

Aneta Krawczyk twierdzi, że urodziła pana dziecko.
– To nieprawda. Poddam się wszystkim wymaganym procedurom, które wykażą, że to nie moje dziecko. Nie miałem żadnych kontaktów seksualnych z tą panią ani innymi pracownicami biura poselskiego. Jestem gotów to przysiąc. O tym, że pani Aneta była w ciąży, dowiedziałem się już po urodzeniu dziecka.

Dziś rano prokurator krajowy spotkał się z marszałkiem Sejmu. Prawdopodobnie chodzi o udostępnienie zapisów w księdze odwiedzin hotelu sejmowego. Jak pan sądzi, będzie tam nazwisko pani Krawczyk?
– Nie mogę tego wykluczyć. Osoba, która pracuje w biurze poselskim, często przyjeżdża do Sejmu.

Co zdecydowało o tym, że w 2002 roku Aneta Krawczyk, po roku pracy w pana biurze poselskim, została wystawiona na 1. miejscu listy Samoobrony w wyborach do sejmiku wojewódzkiego?
– O miejscu na listach wyborczych Samoobrony decydują ciała statutowe. Numer 1 na liście wynikał między innymi z tego, że była przewodniczącą organizacji powiatowej.

Jakim pracownikiem biura poselskiego była pani Krawczyk?
– Powiem tak: gdyby była dobrym pracownikiem, toby do tej pory pracowała. Od początku miałem do niej zastrzeżenia. Często ponosiła ją fantazja.

Skoro Aneta Krawczyk nie była dobrą pracownicą, to dlaczego tak dobrze zarabiała?
– Kiedy mówiłem o tych zarobkach, nie miałem na myśli pracy w biurze poselskim. Tu chodzi o okres, kiedy była w sejmiku. Oprócz diety z sejmiku miała jeszcze dochody z tytułu członkostwa w jakiejś radzie nadzorczej, o czym nie miałem pojęcia. W sumie było to około 5 tysięcy złotych miesięcznie. My jej do tej rady nadzorczej nie delegowaliśmy.

Jak od poniedziałku układa się panu w małżeństwie?
– Żona mi wierzy. Jesteśmy ze sobą ponad trzydzieści lat. Ale ta sytuacja atmosfery domowej nie poprawia.

Jerzy Witaszczyk


Komentarze: 16

Sortuj komentarze:

Paulina Nowicka 07.12.2006 17:30

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 27

Winne sa zawsze obie strony, i Ci ktorzy niestosowne propozycje skladaja i Ci ktorzy je przyjmuja. O Lepperze pisalam i ostroznosci, bo nieraz slyszalam o jego 'przygodach" z dziewczynami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 07.12.2006 12:54

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 27

Piszesz o Clintonie czy Lepperze? Owszem, dobrze że piszą o tym. Coś się zmieni. Obie strony bedą ostrożniejsze, bo taki polityk też może sobie nagrać "na wszelki wypadek" teksty babki przychodzącej do pracy.
Facet - jak pani sobie wyobraża pracę u nas, zarobki i tp. A ona - może o tym porozmawiamy na kolacji?
I to do gazety - kto by miał nieprzyjemności?
Myslicie, że babki są niewinne. One są winniejsze niż faceci, bo to one są na piedestale, jak napisał p. A. Zaranek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Nowicka 07.12.2006 12:00

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 31

Jakby ona sie nie zgodzila to na jej miejsce by byla nastepna tak samo" wartosciowa". A moralnosc to brakuje obu stronom i tym ktorzy propozycje skladaja i tym , ktore przyjmuja. A zapewniam Cię, ze propozycje sa jasne albo sie zgadzasz albo musisz zniknac. Ja uwazam, ze dobrze sie stalo, ze zaczeto o tym mowic, bo to nagminny rytual wsrod politykow a tych najbardziej wplywowych szczegolnie. A Lepper jest niewiarygodny nawet w tym co mowi, ze on nie mial zadnego wplywu na obsade stanowisk w buurach poselskich. To dobra spiewka dla ludzi, ktorzy nie widzieli jak sie rzadi partia od podszewki. Wystarczy jeden telefon zeby ze sprzataczki zrobic dyrektorke i odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 07.12.2006 11:52

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 26

Clinton? Dziwię sie, że on w ogóle odpowiadał na tekie osobiste pytania. Skandalem było robienie tej afery godzącej w prezydenta. Gdybym był Amer. to bym czuł niesmak. Ich sprawa co robili na stole. A tak cały świat poznał szcegóły o cygarze wpychanym w polskie wargi. Skandal! Także dla mnie, jako Polaka, bo dz. okazała się nasza rodaczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 07.12.2006 11:49

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 28

@Paulina - jaka meska solidarność? Każdego polityka czy biznesmena zapropozycje należałoby wychłostać, ale ta pani nie dała mu po buzi. Nie jest damą. Mało tego - przez nią ktoś wartościowszy nie dostał pracy. Ona wzięła wszystko - pracę i płacę komuś porządniejszemu sprzed nosa. To cwaniactwo i kradzież, w tym naszych pieniędzy. Nie ma żadnej solidarności wśrod mężczyzn, natomiast panie trzymaja sie idei solidarności a nie faktów!!! Przez takie jak AK upada moralność w narodzie. Nie przez Ł. iL!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Nowicka 07.12.2006 11:49

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 30

No z ta rozbieznoscia to rzeczywiscie cos nie gra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Nowicka 07.12.2006 11:46

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 28

No, ale dziecko to jednak co innego niż dokumenty bez podpisu tylko z pieczatka. Dla odmiany Bill Clinton tez sie zarzekal, ze jest pewny ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 07.12.2006 11:45

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 25

Liczbę zbliżeń określiła na 2-8. Przepraszam Panie, ale czy macie też takie rozbiezności w pamieci? Poza małżonkiem to chyba pamiętacie niemal wszystko z dokładnością do 20% a nie klkaset! ja pania nie jestem, jestem wręcz gburem, ale wszystko pamiętam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 07.12.2006 11:40

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 27

Jarucka też "była pewna".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Nowicka 07.12.2006 11:33

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 24

Wiadomo ze Pani Aneta swięta nie jest skoro zgodzila sie na taki "układ". Ale sadze, ze jesli nie bylaby pewna swojej wersji wydarzen , nie wysuwalaby tak powaznych oskarzen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.