Facebook Google+ Twitter

POlityczna Partia Szachów

Obiecywałem sobie, że nie ruszę, żadnego politycznego tematu przez pół roku. Jak to jednak zwykle bywa, życie lekko zweryfikowało mój samozwańczy rozbrat z polityką.

Maluczcy polskiej polityki


Wczoraj wieczorem usłyszałem, że premier odwołał z rządu Andrzeja Leppera. Na naszych oczach rozgrywa się polityczna partia szachów, której zakończenie jest nie do przewidzenia. Partia między dwoma, największymi, siłami politycznymi w Polsce. PO i PiS. LPR i Samoobrona właśnie toną, a SLD i PSL na obecną chwilę to tylko widzowie. Tacy, którzy mogą krzyczeć, ale siedzą za szybą dźwiękoszczelną i nikt ich nie usłyszy.

Ciekawa jest sytuacja z LPR. Do przewidzenia jest, że Roman Giertych będzie występował jako dobry duszek, który chce pogodzić zwaśnione strony. Zależy mu na tej kolaicji jak chyba nikomu. Po następnych wyborach nie będzie LPR w Sejmie. Trzeba władzy trzymać się rekami i nogami. Samoobrona, jak to Samoobrona stoi za Andrzejem Lepperem murem. Chociaż kruszeje ten mur, bo z zewnątrz atakuje go siły zewnętrzne (często nazywane „układem”). A i od wewnątrz go drążą, powoli, ale skutecznie jak ściany celi więziennej. Taki choćby Ryszard Czarnecki. Lepper jednak dobrym murarzem jest i zacementuje tę dziurę. Wyrzucając europosła z partii.

Don Kichot polskiej polityki


Jarosław Kaczyński ze swoją partią już „bije w tarabany”, stawiając dość ryzykowną tezę. Jeśli nie wygra PiS, wygra „Rywinland”. Powiem szczerze, premier ma zdolność do wymyślania ciekawych określeń. Do tego ma zdolność jasnowidzenia, bo wie, że w wypadku przegranej jego partii, w Polsce „Skończyłoby się oczyszczanie państwa” (cytat podaję za TVN24). Widać, że premier przeszedł do ataku i ma zamiar dać mata PO w jak najmniejszej liczbie posunięć. Czy jednak nie za szybko. Może warto rozejrzeć się po szachownicy. Jak wiadomo, „co nagle to po diable”. Trudno powiedzieć czy usunięcie Andrzeja Leppera to dobry pomysł. A może inaczej. Czy nie za późno. Nie wydaje mi się natomiast, żeby było to tak prawe i sprawiedliwe jak chce tego Marcin Nowak w swoim artykule Lepper schodzi z boiska, kibice szarpią barierki. Mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński, co by nie mówić o nim to dobry strateg. Doszedł do wniosku, że mu figura Andrzeja Leppera nie przyda się już na szachownicy. Trzymał go tak długo jak mógł. Przepychał dzięki niemu różne ustawy. Przez palce patrzył na obsadzanie przez przewodniczącego Samoobrony, swoimi ludźmi,
stanowisk. Nic w tym z pięknego, heroicznego czynu Don Kichota walczącego z wiatrakami układu. Po prostu. Lepper zaczął mieć za dużo do powiedzenia, to się go usunęło. A, że się powód akurat znalazł...

Zbrojne ramię PO


Co na to wszystko PO? Nic. Jak zwykle. Stanęli za murem pionów i czekają. W sumie nie wiadomo na co. Wypowiedzi, jak zwykle ostrożne. Takie trochę podejście dziewicy. Chcielibyśmy, ale się boimy. Wszyscy patrzą na to co powie Donald Tusk. A on, mam dziwne, wrażenie, po raz kolejny przestraszył się tego, że może rządzić. I nic sensownego nie powie. Jak zwykle za "usta partii" będzie robił Bronisław Komorowski - zbrojne ramię PO. Tylko, że sam wszystkiego zrobić nie może. Bo poza nim partia Tuska nie ma „fighterów”. I to jest jej główna bolączka.

Radio Maryja rozdaje karty


Mam dziwne przeczucie, że jeśli dojdzie do wyborów, głównym rozgrywającym nie będzie ani Jarosław Kaczyński, ani Donald Tusk. Bo to Radio Maryja i Tadeusz Rydzyk mają około miliona głosów do rozdania (według szacunków ta stacja ma tylu wiernych słuchaczy). Wiadomo, że PO nie ma co liczyć na te głosy, dlatego będą wywlekać „taśmy Rydzyka”. A co może zrobić PiS? Iść na klęczkach i przepraszać za to, że Ojciec Dyrektor nazwał żonę prezydenta czarownicą? I czekać cierpliwe, na kogo karze zagłosować swoim słuchaczom redemptorysta?

Pat


Tak o to, jednym słowem można podsumować całą sytuację. Ten pat trwa od dwóch lat. Nic dobrego dla Polski z tego nie wyniknie. Bo prawda jest taka, że teraz będą trwały przepychanki, a nasz wstęp do Europy - ME 2012, leży odłogiem. Nasz, teraz najważniejszy cel.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Polecam Ci felieton Jacka Żakowskiego w Polityce, z 0.07. "Był, szatan jest i czarownica" - znakomita historia i analiza wzajemntch stosunków Kaczyńsczy - Rydzyk.
Jest nad czym pomyśleć . Osobiście nie potrafię zdecydować który z nich większy cynik - Jarosław czy zakonnik.

http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_ca _id=933&news_id=223643&layout=18&forum_id=10866&fpage=Threads&page=text

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.