Facebook Google+ Twitter

Polityczne narkotyki

Narkotyki są obiektem wielkich emocji politycznych i społecznych. Szczególnie w okresie przedwyborczym.

Kakofonia, jaka rozpętuje się, kiedy mowa jest o narkotykach, narkomanii tak naprawdę pokazuje naszą bezsilność. Nie potrafimy grać razem.

Koncertmistrzami w tej orkiestrze są oczywiście politycy. Ich celem nie jest walka z narkotykami, ale o... głosy wyborców. Słowa, narkotyki, narkomania to klucze do szaf z poparciem wyborczym. Słowa te są powszechnie zrozumiałe i to negatywnie zrozumiałe.

Jeśli jakieś ugrupowanie znajdzie medialny sposób na pokazanie swej determinacji w walce z narkotykami, wyprzedza konkurencję. Procedury ewaluacji, czyli skuteczności, nie mają znaczenia. Bo kto by się skutecznością przejmował?

Pamiętamy ogromną wrzawę z dopalaczami w tle, dziś chyba widać mizerny skutek tych działań. Koszty tej akcji były ogromne. Przechwycono ogromną ilość próbek dopalaczy, każdą z nich trzeba było zbadać, aby zidentyfikować substancje tam zawarte. Z moich informacji wynika, że koszt takiego badania wynosi ok. 2000 złotych! W jakim celu to badano? Nie wiem.

Do walki z dopalaczami rzucono sympatyczne panie z sanepidu wyposażone w możliwości nieskutecznego działania administracyjnego - potwierdziła to praktyka. Dodać należy, że sanepid nie radzi sobie ze swą statutową działalnością, nadzorem nad stanem epidemiologicznym kraju. Przykładem ogromnych zaniedbań są zakażenia wewnątrzszpitalne. Sanepid obecnie ma również uczestniczyć w zwalczaniu palenia tytoniu.

Przewiduję zerową skuteczność walki z dopalaczami. Podstawę do takiego przeświadczenia dają wyniki walki z handlem nielegalnymi papierosami i alkoholem. Na każdym kroku niemal legalnie można je kupić. W okolicy Dworca Wileńskiego przy ulicy Targowej spacerują „kioski” z wystawionymi papierosami do wyboru do koloru. Gorzały również nie brakuje. Wszystko pod bokiem policji. Kilkaset metrów dalej znajduje się komenda policji, a nieopodal funkcjonują dwie prokuratury.

Obecnie toczy się dyskusja o nowelizacji ustawy o narkotykach przygotowywanej przez rząd. Jest oczywiste ustawa obecnie obowiązująca nie spełnia swych zadań. Lawinowo rośnie ilość skazanych zażywających narkotyki, a dilerów spada. Uważam, że należy dopuścić do kontrolowanego dostępu do tzw. narkotyków miękkich. Wydaje się, że zaletą tej nowelizacji jest możliwość indywidualnej oceny każdej ze spraw. Wszak nie trzeba uruchamiać całej machiny wymiaru sprawiedliwości. Szczególnie wobec osób jednorazowo czy też sporadycznie zażywających narkotyki i czyny te mogą być kwalifikowane jako czyny o niskiej szkodliwości społecznej. Wielu z nich będzie można uchronić od demoralizujących skutków pobytu w areszcie czy też więzieniu. Jeśli narkotyki miękkie, to tylko dla siebie.

Należy wzmóc skuteczność walki z dilerami, którzy swymi sieciami oplatają skupiska młodzieży, uczniów i studentów. Zasada jest prosta: chcesz dragi i masz kasę to no problem.

Zupełnie niewidoczne są samorządy w walce z narkotykami. Nie wykorzystują one
ogromnego kanału jakim są podległe im szkoły. To naturalny, w perspektywie skuteczny i tani sposób walki z uzależnieniami alkoholem, narkotykami, paleniem tytoniu. Jednak potrzebne są proste i tym samym czytelne programy edukacyjne, jednak czytelne poprzez w na przykład poprzez podległe sobie szkoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.