Facebook Google+ Twitter

Politycznie niepoprawna otyłość

"Nie jestem gruba, jestem obwodowo upośledzona" - powiada Agnes Nitt, jedna z bohaterek "Carpe jugulum" T. Pratchetta. Udało mi się schudnąć, kiedy przestałam to sobie wmawiać...

Scotch Beef, Smoked Chilli Mayo, Salad & Cajun Relish Gourmet Burger Kitchen Cutty Sark / Fot. Khedara Ariyaratne http://commons.wikimedia.org/wiki/File:29042007283_(477045052).jpg W odległych czasach mojego dzieciństwa wśród babć i mamuś panowało przekonanie, że zdrowe dziecko to dziecko dobrze odżywione: pulchne, pucułowate i rumiane niczym bohaterka szkolnej lektury - Pyza, wałęsająca się po polskich dróżkach. Mimo usilnych prób wprowadzenia w życie tego ideału, pulpeciki były w zdecydowanej mniejszości.
Dzieci zawdzięczały to m.in. ograniczonej ofercie programowej ówczesnej telewizji, sprowadzającej się do wieczornej dobranocki i popołudniowej audycji w rodzaju "Zwierzyńca" lub "Pory na Telesfora". Wolny czas spędzały zatem na podwórku, a do szczęścia wystarczyła im sfatygowana piłka, skakanka, a nawet parę metrów gumki do majtek. Dumnie obnosiły podrapane łokcie i kolana - świadectwa ekstremalnych wyczynów na rowerze, wrotkach czy na trzepaku. Zachowaniu smukłej sylwetki sprzyjał dość ubogi asortyment smakołyków, wśród których próżno by szukać chipsów i Coca-Coli. Sprzymierzeńcem było również skromne kieszonkowe, ograniczające zakupy do kilku listków gumy do żucia czy paczki dropsów.

Po latach ze zgrozą obserwowałam na ulicach Londynu koszmarnie utuczone dzieciaki, żywo przypominające już nie wspomnianą Pyzę, a słynnego ludzika firmy Michelin (choć nawet on w ostatniej kampanii reklamowej występuje w szczuplejszej wersji). Co gorsza, opasłe nastolatki bez skrępowania demonstrowały liczne „oponki” i podkreślały obcisłym strojem obfite kształty. I właściwie trudno się im dziwić, skoro użycie słowa "otyłość" w odniesieniu do dziecka z BMI powyżej 30 roku życia jest w Wielkiej Brytanii zakazane jako zbyt szokujące.

Cóż, jeśli to określenie wydaje się komuś zanadto dosadne, ma prawo zastąpić je eufemizmem, ale naprzód powinien sam zobaczyć pewne angielskie rodzeństwo, zastygłe w bezruchu przed ekranem plazmowego telewizora. Przez kilka godzin dziennie jedyną oznaką życia całej trójki był miarowy ruch szczęk metodycznie przeżuwających paszę treściwą w postaci popcornu i batoników. Spacer do kuchni po kolejny przysmak stanowił natomiast jeden z nielicznych przejawów ich aktywności fizycznej.

Dane National Health Service (brytyjski odpowiednik Narodowego Funduszu Zdrowia) są McDonald's patron / Fot. Robert Lawton http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6e/Childhood_Obesity.JPGprzygnębiające: odsetek otyłych osób powyżej szesnastego roku życia wzrósł z 15 proc. w 1993 r. do 24 proc. w 2007 r. W przypadku dzieci między drugim a piętnastym rokiem życia wzrost wyniósł odpowiednio: z 11 do 17 proc. u chłopców oraz z 12 do 16 proc. w przypadku dziewczynek. Należałoby się zastanowić, czy terapia szokowa nie byłaby skuteczniejsza niż przyjęcie postawy: "Jestem gruby i dobrze mi z tym".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.06.2009 13:34

Mamy więcej jedzenia a ruchu mniej - takie są fakty i tego widoczne konsekwencje :(
W powiązanych materiałach jest tytuł: Francuzi chcą uderzyć podatkami w "śmieciowe jedzenie'". To może być jakiś sposób a przynajmniej jeden z.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Hanka Bielicka propagowała dietę NŻD /nie żryj dużo/ i to chyba trafna żywieniowa zasada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.