Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Polityczny bon-ton


Przychodzi Sobiesiak... czyli sejmowo-śledcze déjà vu. Spektakl arogancji i pewności siebie ze strony najsławniejszego biznesmena hazardowego w Polsce.

Wiele osób, w tym dziennikarze, publicyści, politycy, widzowie i oczywiście członkowie "hazardowej komisji śledczej" mieli nadzieję na obszerne wyjaśnienia Ryszarda Sobiesiaka. I jeśli w ramach tej nadziei mieściły się: arogancja i tak zwana "jazda po bandzie" - powinni być
usatysfakcjonowani.

Ryszard Sobiesiak już na samym początku swojej czwartkowej przygody sejmowej, ani na moment nie starał się komukolwiek przypodobać. Wchodząc do Sali Kolumnowej zrugał dziennikarzy, nazywając ich swołoczą. Zasłaniał się przed dociekliwym okiem kamer i aparatów marynarką. Po swojej pikantnej mowie wstępnej uporczywie odmawiał udzielenia odpowiedzi na pytania sejmowych śledczych, tak jak to przed kilkoma laty robił Lew Rywin. Sceny wyglądały dosłownie, jak wyjęte z tego, już dawno zapomnianego przesłuchania. W sposobie postępowania biznesmena można było też zauważyć częste, lekceważące uśmiechy oraz nieeleganckie kiwanie głową.

Czy tak powinien zachowywać się świadek przed komisją śledczą? Czy organ parlamentu, jakim jest komisja śledcza nie zasługuje na bezwzględny szacunek i powagę? Odpowiem najkrócej, jak potrafię: Zasługuje!

I choć jestem zniesmaczony zachowaniem świadka-Sobiesiaka, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to politycy, których bezpośrednio to zachowanie dotknęło - sami są sobie winni. Kto z nas nie pamięta różnych kompromitujących wyskoków członków komisji hazardowej, ale także innych komisji, począwszy od tej „rywinowskiej”.

Przypomnieć można chociażby cytat z posła Janusza Lewandowskiego do Renaty Beger: "obawiam się, że pani owies uderzył do głowy". Także liczne kompromitujące zachowania obecnych śledczych pod przewodnictwem posła Mirosława Sekuły dowodzą temu, iż politycy poszerzają świadkom oraz zwykłym obywatelom pole do - jak to mówi zbuntowana młodzież - olewania pewnych kardynalnych zasad, jakimi powinien kierować się każdy Polak w stosunku do prawomocnych organów państwa.

Czy nagminne przepychanki pomiędzy śledczymi, wyśmiewanie, znieważające słowa, dążenie do ośmieszenia drugiej osoby są dowodem na to, że politycy dbają o utrzymanie szacunku dla organów państwa. Niestety nie. I choć wiem, że zmiana obecnego status quo jest raczej mało prawdopodobna, a jak niektórzy twierdzą - wręcz niemożliwa, ja jednak cały czas wierzę w młode polityczne siły i mam nadzieję na to, iż kiedyś nawet na politycznych salonach zagoszczą zasady savoir-vivre’u.

Zobacz także:

Bartosz Bill OFFline profil autora

Autor: Bartosz Bill

Napisz do autora

Artykuły (5) Galerie (0) Średnia ocen (3.93)

Wiek: 25 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Jestem studentem komunikacji społecznej na wydziale politologii... Moją pasją są media i to właśnie z nimi chciałbym związać przyszłość.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Robert Grzeszczyk 15.02.2010 09:57

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 25

Z czy nasi wybrańcy nie są lustrzanym odbiciem społeczeństwa?
Też mam podobne opinie do prezentowanych w tekście.
Lecz w kraju nikomu nie zależy na prawdzie nie mówiąc już o savior-vivre. A szczególnie naszym wybrańcom.
Nie sadzę by prezentowane zachowanie i ubytki elegancji miały związek z wiekiem. Raczej z obowiązującym systemem dominujących w życiu zasad etycznych lub ich braku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 12.02.2010 20:52

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 30

Bardzo mi się spodobał Twój tekst. Najbardziej jednak zainteresowało mnie ostatnie zdanie:jednak cały czas wierzę w młode polityczne siły i mam nadzieję na to, iż kiedyś nawet na politycznych salonach zagoszczą zasady savoir-vivre’u. Wiesz, ja tez mam taką nadzieję i myslę, że ta nadzieja może być realna. Oczywiście *

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Krajewska 12.02.2010 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 36

Przyjacielu,Pani Kempa i Pan Wassermann,czekali z utęsknieniem na show -medialny.Jakże byli zawiedzeni gdy przesłuchanie zostało utajnione-O czym to świadczy?
Jestem zniesmaczona zachowaniem członków "komisji śledczej",w tym przesłuchaniu i w innych.Czy tak powinni zachowywać się członkowie komisji?
Słynna komisja powinna być zlikwidowana natychmiast,ponieważ nie rozwiązuje jak dotychczas żadnych spraw związanych z hazardem,przeciekiem,kolesiostwem.A wręcz przeciwnie-wywołuje falę niezadowolenia ...czyli tzw,"bicie piany",oraz marketing polityczny.
Nie mam szacunku dla takiej komisji;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.