Facebook Google+ Twitter

Polityk PSL: "Ten Sejm całkowicie przemodeluje polską politykę"

Aleksander Sopliński, polityk PSL, napisał na swoim blogu na portalu onet.pl, iż obecny Sejm będzie "przełomowym". Skostniały układ utożsamiany z walką między PiS-em a Platformą ma, zdaniem posła, "legnąć w gruzach".

Sonda

Czy myślisz, że Sejm przemodeluje polską politykę?

 / Fot. Network.nt, licencja CC 3.0Według Soplińskiego, dwie największe partie w Polsce spolaryzowały obecną scenę polityczną. Choć, jak sam stwierdził, jest to "polaryzacja sztuczna". Zdaniem posła PSL, wybór między PiS a Platformą jest jak "wybór między coca-colą a pepsi". Skąd to porównanie? Sopliński twierdzi, iż oba ugrupowania mają zbliżone programy i podobne rodowody.

Pierwszym symptomem upadku obecnego układu ma być w opinii Soplińskiego "sejmowa krucjata", która wiąże się z walką o obecność krzyża w polskim parlamencie. Zdaniem posła PSL, w ławach sejmowych zasiadają obecnie osoby, które krzyż "traktują instrumentalnie". Z jednej strony są to posłowie PiS, którzy według Soplińskiego zapomnieli o krzyżu smoleńskim, kiedy ten przestał być "cepem na rząd i prezydenta", z drugiej zaś strony jawi się Janusz Palikot, którego w domyśle posła sejmowy krzyż "uwiera". Konflikt o wartości chrześcijańskie ma oznaczać "świętą wojnę", jaką będzie musiał stoczyć w przyszłym Sejmie Kaczyński z Palikotem. "Wszystko wskazuje na to, że już na starcie tej kadencji obaj krzyżowi hipokryci ostro wezmą się za łby" - cytuje posła PSL serwis Onet.

Walkę o krzyż w Sejmie Sopliński określił jako "temat zastępczy", choć w jego ocenie "rozpalający opinię publiczną do czerwoności". Konflikt ten w konsekwencji stworzy "nową oś sporu". Skutkiem będzie depolaryzacja polskiej sceny politycznej.

Jak Sopliński ocenił przyszłość dwóch największych ugrupowań politycznych w kraju? "PO nie będzie mogła przedstawiać siebie jako wybrańca narodu do walki z oszołomstwem i ciemnogrodem", a PiS "utraci status Mesjasza wybawiającego Polskę od sił liberalnych, antypolskich i międzynarodowej finansjery rozkradającej naszą ojcowiznę" - stwierdził.

Źródło:
onet.pl
Blog Aleksandra Soplińskiego


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

sejm
  • sejm
  • 19.10.2011 10:22

Dziadkowie z PSL powinny iść już na emeryturę ,Taki Żelichowski Już siedzi i pierdzi w stołek ponad 20 lat co ten stary poza braniem dużych pieniędzy może zrobić ,jest tam wielu takich .Rolnicy wam pokazali gdzie was mają ,dopuścić młodych mądrych ,którzy coś zrobią dobrego dla rolnictwa i wyborców tylko 48% poszło do wyborów.Tetrycy w sejmie tylko dbający o swoje przywileje ,żenada - Kutz ,Niesiołowski Katarasińska Zych ,Pitera, Błońska ze sztuczną końską szczeką ,Kopaczka .i wielu innych. Nawet siłą nie dadzą się odgonić od koryta. ponad 51% nie poszło na wybory nie chcieli głosować na tych pazernych nieudaczników ,w dobie kryzysu te hieny tylko sobie podwyższają ,diety ,nagrody i wiele innych apanaży.

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 17.10.2011 20:42

przeciez Palikot ma tylko jedno zadanie.Akurat takie samo jak w poprzednim sejmie.Odwracac uwage od blamazy PO.Tylko teraz bedzie to robil duzo skuteczniej.Nie wierzycie? A co robi w teraz?Hucpe w sprawie krzyza?Przeciez dobrze wie ze nie ma wiekzsosci aby Go zdjac.To tylko spektakl dla prostej gawiedzi,zeby miala o czym mowic.

Komentarz został ukrytyrozwiń
@ck
  • @ck
  • 17.10.2011 11:32

" Palikot nie oszuka wyborców"-czy oszust może oszukać?Ot taka logiczna zagwozdka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ck
  • ck
  • 17.10.2011 11:06

to co napisał ten poseł to ja wiem od 6.lat PO i PiS to jedno i sprawdza sie jak Palikot nie oszuka wyborców i sie nie wycofa ze swoich hasel antychrzescijanskich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.