Facebook Google+ Twitter

Polityk z wizją pilnie poszukiwany

Rozważania o znaczeniu przywództwa politycznego w dzisiejszych realiach politycznych. Propozycja wizji rozwoju dla naszego kraju.

Odróżnijmy dwie sfery działalności społecznej - lokalną i centralną (ogólnopaństwową i międzynarodową). Jeśli jesteś politykiem sceny centralnej - miej głowę w chmurach.. w chmurach atrakcyjnych dla nas wszystkich wizji rozwoju..! / Fot. darmowy plik z sieciIstnieje zapomniane obecnie w polityce pojęcie „przywództwo polityczne”. Nie jest to pojęcie ostre, w związku z czym różnie się je definiuje. Wszyscy jednak są zgodni w tym, że prawdziwe przywództwo ma miejsce wtedy, gdy charyzmatyczny polityk (przywódca polityczny) jest w stanie sformułować atrakcyjne dla danej społeczności cele, wizje rozwoju i, dzięki swoim cechom osobowościowym i pozycji politycznej, uzyskać dla nich wsparcie tak, aby były realizowane. W moim przekonaniu tak rozumiane przywództwo to clou działalności politycznej na szczeblu ogólnopaństwowym i międzynarodowym.

Czy my, Polacy, możemy wymienić w ciągu ostatnich 20 lat chociaż jeden przypadek, w odniesieniu chociaż do jednego polityka, tak rozumianego przywództwa? Wyłącznie bieżące gry i gierki, całkowicie doraźna walka o władzę i jej utrzymanie - bez planu jej wykorzystania dla realizacji jakiejś poważnej wizji politycznej. Paradoksalnie, jedynym takim konceptem, jaki może przyjść na myśl, był plan Kaczyńskich, określany jako „IV RP”. Niemniej ze względu na jego sens merytoryczny i sposób realizacji - trzeba go uznać za plan przeciwskuteczny, mimo wszystko wszakże był to jakiś „plan”.

W postępowaniu zaś dzisiejszych elit politycznych nie tylko że nie można mówić o żadnych znamionach prawdziwego przywództwa politycznego, to jeszcze okazuje się, że sabotujemy plan najważniejszego naszego partnera, jakim jest UE. Ważną bowiem wizją zmian, wybiegającą poza codzienną grę polityczną jest dążenie do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i odwrócenie katastrofalnych skutków zmian klimatu. Wobec tej wizji Polska na ostatnim szczycie w Brukseli zagroziła użyciem weta, dzięki czemu uzyskała odroczenie określania konkretnych kwot pomocy dla krajów rozwijających się w ich walce ze zmianami klimatu.

Wspaniała polityka! Blokowanie, hamowanie, odraczanie… - to narzędzia polityczne tej ekipy. Jak się dowiadujemy Polska nawet zbudowała koalicję państw, wspierających nas, ale tylko po to, aby skuteczniej „docisnąć” pozostałe kraje UE. Pomijam kwestię zasadności merytorycznej takiej postawy; rozważam tu metody - nieomal wszystko wszak można uzyskiwać mądrymi metodami poszukiwania kompromisu i wspólnego dobra, jak i metodą obstrukcji.

Zastanawiam się czy doczekam czasów, w których Polska zbuduje jakąś koalicję, aby zaproponować Europie i światu jakąś porywającą wizję polityczną. Jakiś prawdziwie nowoczesny, plan czy model rozwoju? Wcześniej jednak musielibyśmy podjąć u siebie, w kraju taki plan rozwoju. Kto wierzy w taki scenariusz…?

Ja, gdybym pozwolił sobie na marzenia, chciałbym, aby był to dalekosiężny plan udoskonalenia warunków życia ludzi, który skutkowałby jakimś nowym, lepszym modelem życia, modelem prawdziwej równowagi między dążeniami do sukcesu w życiu zawodowym, a szczęściem w życiu prywatnym.

Albo plan rozwoju prawdziwie obywatelskiego społeczeństwa; plan edukowania ludzi co do zasad i procedur demokracji na ogromną skalę; plan wdrażania procedur demokratycznych, w tym umiejętności dochodzenia do kompromisowych rozwiązań (deliberacja) niemalże od przedszkoli do domów starców. A do tego plan wykorzystania zdobyczy technologii komunikacyjnych (głównie internetu) do łączenia ludzi, tak, aby brali odpowiedzialność za swoje bliższe i dalsze otoczenie. I to scenariusz tak ambitny, że dorównujemy, a może i przeskakujemy najbardziej rozwinięte w tym zakresie kraje - Szwajcarię, Wielką Brytanię i kraje skandynawskie… Ależ się rozmarzyłem…

Nie zajmuje się jednak tylko marzeniami.. Więcej o realizacji tych planów zob. – netysci.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Wszelkie wizje rozwoju przeważnie są zbyt upolitycznione i osobiste, bez realistycznego podejścia do tematu. Co było dobre jest zbyt szybko niszczone lub modyfikowane w dziwnym kierunku, a nowe pomysły okazują się zbyt krótkowzroczne. Moda na Państwo w Państwie powinna minąć. Tylko zjednoczenie myśli służących wszystkim, a nie przede wszystkim aktualnie rządzącym może doprowadzić do stworzenia planu dalekosiężnego. Póki co wszyscy walczą o władzę. Dlaczego nie o przeforsowanie planów i programów dla wszystkich przyjaznych?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst. Niestety takich polityków w naszym rządzie nie ma lub kompletnie ich nie widać.

Moim zdaniem nasi obecni politycy są do wymiany. Nie ma w obecnym rządzie szczerości, otwartości ale co najważniejsze nie ma tego dialogu o którym tak się wiele mówi iż "chcemy prowadzić dialog ze społeczeństwem" - to jest nic innego jak pusty frazes. Rzeczywistość jest zupełnie inna - i chyba każdy z nas widzi jak jest - pisane na szybko ustawy, które nie wiadomo w jakim celu powstały i co mają ulepszyć, propozycje by z obecnego ustroju Państwa praktycznie usunąć pozycję prezydenta tak by "klub" mógł rządzić. Szkoda tylko, że nikt z nas tu obecnych nie będzie do tego "klubu" zaproszony. Czasem mam wrażenie, że nasi politycy robią to co każe im ktoś inny i że to wszystko to jest jakieś przedstawienie i tak na prawdę nie mamy zielonego pojęcia które decyzje jakie mają podłoże i uzasadnienie.

Co zaś tyczy się tego marzenia o polityce prowadzonej mądrze i dla obywateli a nie "dzięki obywatelom" - coś takiego w naszym kraju będzie bardzo trudno wprowadzić dziś. Nie mniej jednak społeczeństwo Polskie uważam jest w trakcie wielkich przemian ideologicznych. Wystarczy spojrzeć na kościół - mało kto z dzisiejszych młodych, dynamicznych Polaków, którzy fundują reszcie społeczeństwa utrzymanie do ich ostatnich dni - mało którego z takich młodych Polaków stać na to by przestrzegać np. twierdzeń głoszonych przez kościół iż antykoncepcja to zło. Po prostu ludzi nie stać na to by mieć dziecko za dzieckiem a jako iż człowiek jest człowiekiem - każdy chce kochać i być kochanym. Nie każdego jednak stać na to by utrzymać owoc takiej miłości - a Państwo obecnie przy pomocy ustawy antyaborcyjnej nakazuje rodzić.

Na prawdę w dzisiejszym społeczeństwie jest tak dużo starych przyzwyczajeń i modeli, które nie mają już racji bytu i tylko hamują rozwój społeczeństwa (głównie intelektualny a jako wynikowa tego również gospodarczy) - że wg. mnie wymiana rządu na rząd marzeń - składający się z ludzi, którzy są racjonalistami - boję się, iż coś takiego wydarzyć się będzie mogło dopiero za około 50-100 lat kiedy ludzie przestaną wierzyć w zabobony i zaczną faktycznie myśleć zanim coś zrobią. Dzisiejsze społeczeństwo to społeczeństwo zmęczone obecnym ustrojem, społeczeństwo strasznie pomieszane - z jednej strony są Ci którzy już nie mają siły i przywykli do tego by po prostu jakoś żyć i dożyć emerytury (która tak nawiasem mówiąc wierzę, że się zapadnie na przestrzeni następnych 10 lat) a z drugiej strony są Ci, którzy nie są jeszcze uświadomieni a co zatem idzie - mają jeszcze jakieś nadzieje w to, że w Polsce może być lepiej. I tylko w nich nadzieja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu
Mamy sporo do zrobienia w tym kraju i doskonale sobie z tego zdjemy sprawe razem i ja i Pan.
Co do wizji Ogrodów Pływajacych nic na ten temat nie wiem ale jak ja słyszę coś w tym rodzaju to też dostaje wysypki tak więc doskonale Pana rozumiem.
Co do polityki miedzynarodowej naszych władz no coż jest ona taka jaka jest władza czyli mierna a nawet przeciętna czyli najpiwrw trzeba zmienić tą władzę żeby była chociaż przyzwoita.
A co do wizji kolegi Aleksandra jeżeli ma ona wnieść choćby odrobnię przyzwoitości w naszym codziennym życiu politycznym i nie tylko warto się tym zainteresować i wspierać.
Jedno jest pewne zmierzch obecnych standardów uprawiania polityki i zarządzania krajem bliski jest "armagedonowi" i nie wiem czy to już jest "koniec świata polityki" czy jeszcze jeden dzień przed tą katastrofą - ale już tuż tuż jesteśmy przed tym wydarzeniem.
I jest jeszcze jedno światełko w tunelu na to wszystko - jak najszybszy rozwój internetu a co za tym idzie szybki wzrost świadomości obywatelskiej a to już powinno wywołać lawinę zmian społecznych gdyż obywatel wyposażony w dostęp do internetu , komputer , stronę www , gazetę loklaną i portal mieszkańców będzie do bulu weryfikował poczynania władz od tych loklanych po te na samym szczycie - idzie nowe myślenie i przed nami nowa jakoś wybierania wybrańców tego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jarosławie! Życzę naszym wynalazcom sukcesu. Mam jednak obawy i wątpliwości. Czy polska może "podskoczyć" ? Póki co Polskę się przygniata, wpycha w dół, aby Ją później podciągać i żeby Polska była wdzieczna tym wyciągającym Ją z dołka.
Panie Olku! Niech Pan mi wybaczy. Ale ja na wzmiankę o wizji dostaję wysypki. U nas w Szczecinie Prezydent ma wizję Ogrodów Pływających po Odrze. A nad przejazdem kolejowym nie ma mocnych, którzy by zbudowali wiadukt. 65lat, blisko, po wojnie. Jleż tam CO2 idzie w powietrze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do rozważań Aleksandra i jak to podkreślił na końcu .... ależ się romarzyłem ... jest konieczność i potrzeba budowy w Polsce nowej wizji polityki , nowej twarzy i jej oblicza , nowej alternatywy jej sprawowania w społeczeństwie , czyli budowy prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego - jednym z motorów budowy tego nazwijmy ruchu z pewnością będzie internet , który zmieni już za kilka lata diametralnie jego oblicze. Dlatego trwa poszukiwanie jakiegoś planu , jakiegoś programu , jakiegoś pomysłu by już dziś zaplanować jego budowę , jedną z takich propozycji przedstawia nam Aleksander - czy jest to "utopia" i romantyczne życzenie - nie wiem, ale jestem pełen uznania że są ludzie , którzy podejmują ten trud i starają się coś w tej kwestii zrobić gdyż najprościej jest narzekać a może nie tędy droga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeuszu
Jak słusznie Aleksander zwrócił uwagę , tematem artykułu nie jest walka z "globalnym ociepleniem" ale próba zwrócenia uwagi iż polityka może mieć inne oblicze. Ale jak już jesteśmy w temacie zminiejszenia emisji CO2 i walki z tym globalnym problemem , pragnę nadmienić iż pomimo naszych starań i Europejskich propozycji w tym temacie nic w skali globalnej nie osiągniemy dopóki USA , CHINY , INDIE i ROSJA nie podpiszą protokół z KIOTO gdyż to właśnie te kraje emitują 80% tegoż CO2 do atmosfery.Dlatego na dziś dzień postępowanie naszych władz jest jak najbardziej "politycznie i ekonomicznie" uzasadnione.
Poczekajmy co zrobią "wielscy tego świata" a potem ewentualnie coś "deklarujmy".
Ale Tadeuszu jest światełko w tunelu i to należące do nas Polaków. Trwają usilne prace wg. naszego polskiego patentu nad pozyskaniem CO2 z procesów technologicznych w celu pozyskania etanolu a w konsekwencji benzyny. Trwa w zakładach w Kędzieżynie Koźlu budowa takiej instalacji - nowatorska metoda , która najprawdopodobnie zakończy się sukcesem i "rewolucją ekologiczną" gdyż konsorcjum już przenaczyło na ten cel 100 milionów złotych. Jeżeli uda się zamienić emitowany CO2 z procesów technologicznych w polskich fabrykach jest możliwość wyprodukowania rocznie z tegoż CO2- 20 milionów ton benzyny a co za tym idzie zmniejszenie emisji CO2 w Polsce o 40% !!!!!!!!!!!!
Ma to nastąpić już w 2011 roku. Jeżeli pomysł wypali a połączymy to równolegle z dalszą rozbudową innych systemów pozyskiwania energi łącznie z budową elektrowni jądrowych może się okazać że za 5 - 10 lat przeskoczymy wszystkich w Europie i z ostaniego miejsca nagle znajdziemy się w czołówce.
Czas pokaże już niedługo czy polska myśl naukowa wygra z tym problemem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu -
Jak się Pan wczyta, w mój artykuł, stwierdzi Pan, iż nie dotyczy on takich czy innych rozwiązań dotyczących ochrony środowiska (chociaż, rzecz jasna, popieram je), ale innej kwestii - mianowicie braku wizji politycznych u naszych polityków, i w ogóle uprawianiu polityki, która ogranicza się do doraźnych decyzji. Przeciw temu występuję...
Kwestie ekologiczne przedyskutuję następnym razem.. :-)
Pozdrawiam,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poza hasłami wolał bym usłyszeć parę szczegółów. Chociażby taki: aby zmniejszyć ilość dwutlenku węgla w atmosferze należałoby, na dalekie trasy, Tiry "wsadzić" na platformy kolejowe. Dodatkowy efekt - zmniejszenie wypadków drogowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.