2009-11-01 10:25, aktualizacja: 2009-11-01 10:25:02
Rozważania o znaczeniu przywództwa politycznego w dzisiejszych realiach politycznych. Propozycja wizji rozwoju dla naszego kraju.
Istnieje zapomniane obecnie w polityce pojęcie „przywództwo polityczne”. Nie jest to pojęcie ostre, w związku z czym różnie się je definiuje. Wszyscy jednak są zgodni w tym, że prawdziwe przywództwo ma miejsce wtedy, gdy charyzmatyczny polityk (przywódca polityczny) jest w stanie sformułować atrakcyjne dla danej społeczności cele, wizje rozwoju i, dzięki swoim cechom osobowościowym i pozycji politycznej, uzyskać dla nich wsparcie tak, aby były realizowane. W moim przekonaniu tak rozumiane przywództwo to clou działalności politycznej na szczeblu ogólnopaństwowym i międzynarodowym.
Tadeusz Śledziewski 01.11.2009 21:57
Poza hasłami wolał bym usłyszeć parę szczegółów. Chociażby taki: aby zmniejszyć ilość dwutlenku węgla w atmosferze należałoby, na dalekie trasy, Tiry "wsadzić" na platformy kolejowe. Dodatkowy efekt - zmniejszenie wypadków drogowych.
Alexander Sikora 02.11.2009 10:53
Panie Tadeuszu -
Jak się Pan wczyta, w mój artykuł, stwierdzi Pan, iż nie dotyczy on takich czy innych rozwiązań dotyczących ochrony środowiska (chociaż, rzecz jasna, popieram je), ale innej kwestii - mianowicie braku wizji politycznych u naszych polityków, i w ogóle uprawianiu polityki, która ogranicza się do doraźnych decyzji. Przeciw temu występuję...
Kwestie ekologiczne przedyskutuję następnym razem.. :-)
Pozdrawiam,
Jarosław Grondys (v.S) 03.11.2009 01:19
Tadeuszu
Jak słusznie Aleksander zwrócił uwagę , tematem artykułu nie jest walka z "globalnym ociepleniem" ale próba zwrócenia uwagi iż polityka może mieć inne oblicze. Ale jak już jesteśmy w temacie zminiejszenia emisji CO2 i walki z tym globalnym problemem , pragnę nadmienić iż pomimo naszych starań i Europejskich propozycji w tym temacie nic w skali globalnej nie osiągniemy dopóki USA , CHINY , INDIE i ROSJA nie podpiszą protokół z KIOTO gdyż to właśnie te kraje emitują 80% tegoż CO2 do atmosfery.Dlatego na dziś dzień postępowanie naszych władz jest jak najbardziej "politycznie i ekonomicznie" uzasadnione.
Poczekajmy co zrobią "wielscy tego świata" a potem ewentualnie coś "deklarujmy".
Ale Tadeuszu jest światełko w tunelu i to należące do nas Polaków. Trwają usilne prace wg. naszego polskiego patentu nad pozyskaniem CO2 z procesów technologicznych w celu pozyskania etanolu a w konsekwencji benzyny. Trwa w zakładach w Kędzieżynie Koźlu budowa takiej instalacji - nowatorska metoda , która najprawdopodobnie zakończy się sukcesem i "rewolucją ekologiczną" gdyż konsorcjum już przenaczyło na ten cel 100 milionów złotych. Jeżeli uda się zamienić emitowany CO2 z procesów technologicznych w polskich fabrykach jest możliwość wyprodukowania rocznie z tegoż CO2- 20 milionów ton benzyny a co za tym idzie zmniejszenie emisji CO2 w Polsce o 40% !!!!!!!!!!!!
Ma to nastąpić już w 2011 roku. Jeżeli pomysł wypali a połączymy to równolegle z dalszą rozbudową innych systemów pozyskiwania energi łącznie z budową elektrowni jądrowych może się okazać że za 5 - 10 lat przeskoczymy wszystkich w Europie i z ostaniego miejsca nagle znajdziemy się w czołówce.
Czas pokaże już niedługo czy polska myśl naukowa wygra z tym problemem.
Jarosław Grondys (v.S) 03.11.2009 01:35
Co do rozważań Aleksandra i jak to podkreślił na końcu .... ależ się romarzyłem ... jest konieczność i potrzeba budowy w Polsce nowej wizji polityki , nowej twarzy i jej oblicza , nowej alternatywy jej sprawowania w społeczeństwie , czyli budowy prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego - jednym z motorów budowy tego nazwijmy ruchu z pewnością będzie internet , który zmieni już za kilka lata diametralnie jego oblicze. Dlatego trwa poszukiwanie jakiegoś planu , jakiegoś programu , jakiegoś pomysłu by już dziś zaplanować jego budowę , jedną z takich propozycji przedstawia nam Aleksander - czy jest to "utopia" i romantyczne życzenie - nie wiem, ale jestem pełen uznania że są ludzie , którzy podejmują ten trud i starają się coś w tej kwestii zrobić gdyż najprościej jest narzekać a może nie tędy droga.
Tadeusz Śledziewski 03.11.2009 21:34
Panie Jarosławie! Życzę naszym wynalazcom sukcesu. Mam jednak obawy i wątpliwości. Czy polska może "podskoczyć" ? Póki co Polskę się przygniata, wpycha w dół, aby Ją później podciągać i żeby Polska była wdzieczna tym wyciągającym Ją z dołka.
Panie Olku! Niech Pan mi wybaczy. Ale ja na wzmiankę o wizji dostaję wysypki. U nas w Szczecinie Prezydent ma wizję Ogrodów Pływających po Odrze. A nad przejazdem kolejowym nie ma mocnych, którzy by zbudowali wiadukt. 65lat, blisko, po wojnie. Jleż tam CO2 idzie w powietrze?
Jarosław Grondys (v.S) 04.11.2009 03:27
Panie Tadeuszu
Mamy sporo do zrobienia w tym kraju i doskonale sobie z tego zdjemy sprawe razem i ja i Pan.
Co do wizji Ogrodów Pływajacych nic na ten temat nie wiem ale jak ja słyszę coś w tym rodzaju to też dostaje wysypki tak więc doskonale Pana rozumiem.
Co do polityki miedzynarodowej naszych władz no coż jest ona taka jaka jest władza czyli mierna a nawet przeciętna czyli najpiwrw trzeba zmienić tą władzę żeby była chociaż przyzwoita.
A co do wizji kolegi Aleksandra jeżeli ma ona wnieść choćby odrobnię przyzwoitości w naszym codziennym życiu politycznym i nie tylko warto się tym zainteresować i wspierać.
Jedno jest pewne zmierzch obecnych standardów uprawiania polityki i zarządzania krajem bliski jest "armagedonowi" i nie wiem czy to już jest "koniec świata polityki" czy jeszcze jeden dzień przed tą katastrofą - ale już tuż tuż jesteśmy przed tym wydarzeniem.
I jest jeszcze jedno światełko w tunelu na to wszystko - jak najszybszy rozwój internetu a co za tym idzie szybki wzrost świadomości obywatelskiej a to już powinno wywołać lawinę zmian społecznych gdyż obywatel wyposażony w dostęp do internetu , komputer , stronę www , gazetę loklaną i portal mieszkańców będzie do bulu weryfikował poczynania władz od tych loklanych po te na samym szczycie - idzie nowe myślenie i przed nami nowa jakoś wybierania wybrańców tego kraju.
Artur Kwiatkowski 30.11.2009 11:30
Dobry tekst. Niestety takich polityków w naszym rządzie nie ma lub kompletnie ich nie widać.
Moim zdaniem nasi obecni politycy są do wymiany. Nie ma w obecnym rządzie szczerości, otwartości ale co najważniejsze nie ma tego dialogu o którym tak się wiele mówi iż "chcemy prowadzić dialog ze społeczeństwem" - to jest nic innego jak pusty frazes. Rzeczywistość jest zupełnie inna - i chyba każdy z nas widzi jak jest - pisane na szybko ustawy, które nie wiadomo w jakim celu powstały i co mają ulepszyć, propozycje by z obecnego ustroju Państwa praktycznie usunąć pozycję prezydenta tak by "klub" mógł rządzić. Szkoda tylko, że nikt z nas tu obecnych nie będzie do tego "klubu" zaproszony. Czasem mam wrażenie, że nasi politycy robią to co każe im ktoś inny i że to wszystko to jest jakieś przedstawienie i tak na prawdę nie mamy zielonego pojęcia które decyzje jakie mają podłoże i uzasadnienie.
Co zaś tyczy się tego marzenia o polityce prowadzonej mądrze i dla obywateli a nie "dzięki obywatelom" - coś takiego w naszym kraju będzie bardzo trudno wprowadzić dziś. Nie mniej jednak społeczeństwo Polskie uważam jest w trakcie wielkich przemian ideologicznych. Wystarczy spojrzeć na kościół - mało kto z dzisiejszych młodych, dynamicznych Polaków, którzy fundują reszcie społeczeństwa utrzymanie do ich ostatnich dni - mało którego z takich młodych Polaków stać na to by przestrzegać np. twierdzeń głoszonych przez kościół iż antykoncepcja to zło. Po prostu ludzi nie stać na to by mieć dziecko za dzieckiem a jako iż człowiek jest człowiekiem - każdy chce kochać i być kochanym. Nie każdego jednak stać na to by utrzymać owoc takiej miłości - a Państwo obecnie przy pomocy ustawy antyaborcyjnej nakazuje rodzić.
Na prawdę w dzisiejszym społeczeństwie jest tak dużo starych przyzwyczajeń i modeli, które nie mają już racji bytu i tylko hamują rozwój społeczeństwa (głównie intelektualny a jako wynikowa tego również gospodarczy) - że wg. mnie wymiana rządu na rząd marzeń - składający się z ludzi, którzy są racjonalistami - boję się, iż coś takiego wydarzyć się będzie mogło dopiero za około 50-100 lat kiedy ludzie przestaną wierzyć w zabobony i zaczną faktycznie myśleć zanim coś zrobią. Dzisiejsze społeczeństwo to społeczeństwo zmęczone obecnym ustrojem, społeczeństwo strasznie pomieszane - z jednej strony są Ci którzy już nie mają siły i przywykli do tego by po prostu jakoś żyć i dożyć emerytury (która tak nawiasem mówiąc wierzę, że się zapadnie na przestrzeni następnych 10 lat) a z drugiej strony są Ci, którzy nie są jeszcze uświadomieni a co zatem idzie - mają jeszcze jakieś nadzieje w to, że w Polsce może być lepiej. I tylko w nich nadzieja.
Ryszard Jan Zagórski 03.01.2010 19:49
Wszelkie wizje rozwoju przeważnie są zbyt upolitycznione i osobiste, bez realistycznego podejścia do tematu. Co było dobre jest zbyt szybko niszczone lub modyfikowane w dziwnym kierunku, a nowe pomysły okazują się zbyt krótkowzroczne. Moda na Państwo w Państwie powinna minąć. Tylko zjednoczenie myśli służących wszystkim, a nie przede wszystkim aktualnie rządzącym może doprowadzić do stworzenia planu dalekosiężnego. Póki co wszyscy walczą o władzę. Dlaczego nie o przeforsowanie planów i programów dla wszystkich przyjaznych?
Wybrane oferty pracy: