Facebook Google+ Twitter

Polityka czy cyrk?

„Prezydent znów mimo Konstytucji uprawia samodzielnie politykę zagraniczną - z odwrotnym skutkiem. Zamiast pytać, co tam robią Rosjanie, świat pyta, co tam robi Kaczyński. Bez pewności, który.”

Pisze Stefan Bratkowski w Studio Opinii: „Prezydent znów mimo Konstytucji uprawia samodzielnie politykę zagraniczną - z odwrotnym skutkiem. Zamiast pytać, co tam robią Rosjanie, świat pyta, co tam robi Kaczyński. Bez pewności, który.”

Z trwających od kilku dni rozważań, raportów, konferencji prasowych, wypowiedzi polityków i zawodowych dziennikarzy a również – publikowanych w internecie zdjęć z miejsca słynnego zajścia wynika, że prezydent RP, zaślepiony swoją własną wizją polityki wschodniej, stał się dla Saakaszwilego obiektem manipulacji, która miała służyć wyłącznie temu „przyjacielowi”.

Ciąg dalszy całej hecy, już w domowych pieleszach i tupanie nóżką, „Jak mi zabiorą Krzysia, to mogą zabrać całą ochronę! O czym można było poczytać w wiadomościach, jest dość żałosnym sposobem na realizację jednego z haseł wyborczych, a mianowicie "Silny prezydent...” Zobacz - wybory

Tworzenie osobowości “silnego” prezydenta w wykonaniu Lecha Kaczyńskiego, polega jak dotychczas, na permanentnej obstrukcji (dla nie obeznanych z nazewnictwem medycznym: jest to przeciwieństwo biegunki)
w stosunku do poczynań rządu, wetowaniu ustaw, na kunktatorstwie w sprawie Traktatu Lizbońskiego, opieprzaniu pilota, wymachiwaniu palcem pod nosem prezydenta Francji, a przede wszystkim – na demonstrowaniu wielkiej, osobistej przyjaźni dla pana Saakaszwilego, który demokrację pojmuje w dość egzotyczny sposób.

Zdjęcia z miejsca incydentu, w który został wkręcony nasz prezydent, przedstawiają wielkiego, ubawionego faceta, który z łapami w kieszeniach obserwuje, jak jego przyboczny osiłek popycha do samochodu zdezorientowanego przyjaciela z dalekiej Polski. Przy wszelkim, należnym Gruzji poparciu politycznym, dziwnie powściągliwą, po pierwszej euforii postawę, zajmują aktualnie prezydenci byłych republik nadbałtyckich, których doświadczenie w stosunkach z Rosją jest – nie ma co ukrywać – o wiele boleśniejsze, niż nasze.

Nie latają ciupasem do Gruzji, nikt ich na gorącą granice nie wywozi, nikt z nimi nie nakręca filmów, mających wywołać międzynarodowy skandal na pohybel ruskim.

Równocześnie na temat specyficznej „dyplomacji” uprawianej przez prezydenta Gruzji, znaleźć można: zapiski: ”Dyplomaci Sojuszu mówią, że dwa lata temu Jaap de Hoop Scheffer (sekretarz generalny NATO – przyp. aut.) został zaproszony do Gruzji przez Micheila Saakaszwilego i razem mieli lecieć do Gori. Gruziński prezydent zmienił jednak trasę i helikopter poleciał do Osetii Południowej, mniej więcej w pobliże miejsca, gdzie padły strzały podczas niedzielnego incydentu… Od tego czasu Jaap de Hoop Scheffer ostrożnie podchodzi do wszelkich inicjatyw Micheila Saakaszwilego. Niektórzy mówią nawet, że wraz z tym wylotem wiarygodność prezydenta Gruzji w NATO nieco zmalała.”
Nic dodać, nic ująć - zalecana ostrozność.

Potwierdzeniem faktu, że czystość intencji nie jest najsilniejszą stroną pana Saakaszwilego, może tu być opinia komisarza UE ds. stosunków zewnętrznych, pani Benity Ferraro-Wldner, która na pytanie Andrzeja Godlewskiego,

"Czego oczekuje Pani od Gruzji? Co w tym kraju musi się zmienić?" mówi:
- Bardzo dużo. W Gruzji muszą być przestrzegane wolność zgromadzeń i prasy oraz inne swobody obywatelskie. Zależy nam na tym, bo UE mocno wspiera Gruzję. Mimo kryzysu finansowego przekażemy jej 500 mln euro albo nawet więcej. Te pieniądze mają służyć poprawie warunków życia obywateli i w żadnym razie nie mogą być wykorzystywane do celów militarnych.

Jak widać, wiele warunków natury zasadniczej jest do spełnienia, z czego wynika, że dotychczas spełniane nie były, a interes Gruzji wcale nie jest tożsamy z interesem pana Sakaszwilego i byłoby dobrze, gdyby nasz prezydent dokładnie te sprawy odróżniał. Jego poczynania na rzecz Gruzji byłyby poparciem dla
kraju, a nie żałosnymi występami w cyrku pana Saakaszwilego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 28.12.2009 18:57

pani Jadwigo !!!! pani Jadwigo !!!! polityka zagraniczna ?! a oglądała pani przesłuchania Wassermana !!!! toć Ci politycy PO to po stokroć przewyższają starych głupawych UB-ków , PiS chciało zamykać przestępców a tym postawisz gościa zamkną za darmo !!!! , myślałem że wrogiem moim na zawsze zostanie Jaruzelski , Miller, Kwaśniewski , ale nieeeeeeee.!!!!pan Kaczyński to na prawdę Pan a premier TUSK ? cóż rysuje się dopiero czarna postać , a widać to bo czarna widzą to żołnierze , rolnicy , górnicy , policjanci , pielęgniarki , wszyscy oszukani ludzie dlatego że dobrze słyszą, widzą ,umieją czytać i pisać i dali się nabrać ale ostatni raz .........

Komentarz został ukrytyrozwiń

Umknął mi wcześniej ten tekst, dopiero teraz na niego wpadłem :)

Co tu więcej dodawać? Już od sierpnia miałem wrażenie, że słowa "przyjechaliśmy tu, aby podjąć walkę" nie były przypadkowo dobrane i że pan prezydent jeszcze do Gruzji powróci. Co on robił na granicy z Osetią Płd., nikt chyba nie ma zielonego pojęcia. Mam niemiłe wrażenie, że jeśli tylko miałby pod ręką odpowiedni ekwipunek, wyskoczyłby z samochodu w hełmie, z karabinem maszynowym i ruszył szukać złych Rosjan, żeby ich wszystkich pozabijać i wspomóc tym samym naszych wielkich przyjaciół Gruzinów. Pana Saakaszwilego przede wszystkim, rzecz jasna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kali ukraśc dobrze
Kalego okraśc źle

Niewielu jest w stanie wznięśc sie ponad partyjne zaścianki
Większosc tworzy dodatkowo własne koterie i narzuca w ten sposób obowiązujace standarty

Na megalomanię, butę,małostkowośc jest tylko jedno lekarstwo przegrane wybory.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.12.2008 11:12

Przez szacunek dla stanowiska Prezydenta RP /nie dla człowieka obecnie piastującego /?/ tą funkcję/ nie wypowiem słów cisnących się na usta. Czekam z utęsknieniem na koniec kadencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) to musi zabawny widok kiedy ktos tupie nozka... >))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Nie chciałbym tu obrażać cyrkowców, ale jest to jakaś karykatura cyrku. Niestety mało rozrywkowa. Wstyd i zażenowanie. To już nawet przestało być śmieszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2008 23:44

dla mnie cyrkiem jest polityka, ale albo ja z cyrku wyrosłam albo numery cyrkowe są słabe... i nie dziwi mnie nic ... :) IS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie cyrk :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.