Facebook Google+ Twitter

Polityka - po co tyle emocji?

- Świat polityki niesie ze sobą pokusę rządzenia innymi, przestaje się już wtedy liczyć dobro wspólne, a na pierwszy plan wysuwają się interesy rządzącego - twierdzi prof. Zbigniew Stawrowski, uczeń księdza Tischnera.

Waldemar Pawlak i dziennikarze. / Fot. PAP/Tomasz GzellNa Uniwersytecie Rzeszowskim 19 kwietnia gościł prof. Zbigniew Stawrowski z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Dyskutował o polityce i prezentował swoją książkę - "Prawo naturalne a ład społeczny".

Popołudnie i wieczór 19 kwietnia to uczta dla filozofów na Uniwersytecie Rzeszowskim. Przy współpracy Instytutu Myśli Józefa Tischnera została zorganizowana dyskusja: "Myślenie polityczne - między dobrem a złem". Zgromadziła ona pracowników nauki i pasjonatów filozofii.

Człowiek szuka sobie miejsca...



Prof. Zbigniew Stawrowski jest filozofem polityki, uczniem i asystentem ks. Józefa Tischnera. Trzy lata temu założył Instytut Myśli Józefa Tischnera. Jest też współzałożycielem i wykładowcą Collegium Civitas, współpracuje z miesięcznikiem "Znak". Pracuje w Instytucie Studiów Politycznych PAN.

Tischner napisał kiedyś, że "człowiek poszukuje sobie miejsca wśród ludzi" (Wobec wartości, Poznań 1982). Warto starać się, by nasze poszukiwania były budowaniem tego co dobre w nas i między nami. Prof. Stawrowski w swej książce, która była prezentowana podczas spotkania, podkreśla uniwersalny charakter pojęcia prawa naturalnego. Prawo naturalne, niesłusznie utożsamiane z jakąś ideologią lub religią okazuje się być tą jedynie właściwą perspektywą budowania właściwych relacji między ludzmi. Fundamenty ładu społecznego są zapisane w ludzkiej naturze. Rzeczywistość polityki wcale nie musi być "walką wszystkich ze wszystkimi", jak pisał Hobbes.

Polityka - są ważniejsze rzeczy...



Stawrowski wskazywał na to, iż świat polityki niesie ze sobą pokusę rządzenia innymi, przestaje się już wtedy liczyć dobro wspólne, a na pierwszy plan wysuwają się interesy rządzącego. Demokracja to rządy ludu, a to ma swoje konsekwencje. Niezdrowe emocje ciągłego śledzenie poczynań polityków często są ze szkodą dla naszej codzienności - życia rodzinnego i obowiązków z nim związanych. A przecież może być inaczej - zwłaszcza w polityce potrzeba zdrowego rozsądku i dystansu.

Polityka jest istotnym elementem naszej rzeczywistości, trzeba jednak pamiętać, że nie najważniejszym. A rządzących obowiązuje - jak każdego z nas - szacunek dla drugiego człowieka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Bogdan Smolin
  • Bogdan Smolin
  • 10.02.2012 07:17

Obowiązkiem każdego Polaka jest powiedzieć NIE !!! i zdecydowanie się przeciwstawiać zdradzieckiej i destrukcyjnej polityce przeciwko Polakom jaką prowadz obecny Rząd a sprawa ACTA jest zamachem na wolny i niezależny internet żeby ten Rząd łatwiej mugł kontrolować Polskie Społeczeństwo i oszukiwać ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, ale przecież w teoretycznym ujęciu partii, celem jej istnienia jest utrzymanie bądź przejęcie władzy.
A fakt, że władza deprawuje, to już zupełnie inna historia...
Co nie zmienia zupełnie słusznego pytania/zawołania o mniej emocji w polityce i względem polityki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja mam juz dosc polityki. :( Plusik

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyjątkowo zgodnie myślimy tym razem Przemku. WBREW POZOROM czuje to samo...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.04.2007 21:44

Polityka raczej nie wzbudza już we mnie emocji. Emocje zostawiam na inne okazje.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.