Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

91123 miejsce

Polityka strachu

Jakoś tak się porobiło, że ta nasza rzeczywistość na ciągłym straszeniu obywatela się opiera, bać mam się właściwie wszystkiego, taki przestraszony jestem właściwie permanentnie.

Globalnie mamy ciągłą obawę przed praktycznie nieustającym kryzysem, w czasie którego to kryzysu sklepy pękają od nadmiaru towaru, zatem jedni mają coraz bardziej oszczędzać po to aby inni powiększyli niesamowicie swoje zyski.

O dziurze ozonowej coś ostatnio ucichło chociaż nie wydaje mi się, że się zmniejszyła, a tak głośna to była kwestia na przełomie wieków. Teraz mamy globalne ocieplenie na tapecie i bać się trzeba skutków tego z kolei zjawiska. No i jeszcze innych kataklizmów pogodowych, które człowieka nawet dachu nad głową pozbawić mogą.

Na rynku lokalnym także kryzys i ciągła reforma czyli odbieranie kolejnych przywilejów i uprawnień pracowniczych, z trudem wywalczonych w dwudziestym wieku na bazie istnienia dwóch przeciwstawnych ustrojów politycznych. Strach zatem zasadny, że ci obowiązków dołożą a w zamian to i owo zabiorą, co wymiernie twoje dochody ograniczy a zmęczenie pracą bardzo powiększy.

W ogóle w pracy to ciesz się, że ją masz bo przecież mogą cię w ramach restrukturyzacji czy optymalizacji, czy nawet bez niej w każdej chwili zwolnić, zatem pracuj w strachu i obawie.

Potem strach w zakresie kwestii wysokości ewentualnej emerytury (ewentualnej, bo jak raz wiek przejścia na emeryturę przesunięto to mogą być kolejne razy), czy w ogóle emerytura będzie i na co też wystarczy, czy raczej na co na pewno nie wystarczy.

Satelity, monitoring i inne elektroniczne ustrojstwa ale jak ci na przykład czytelniku ktoś twarz na ulicy niezasłużenie obije to jakoś kolesia namierzyć nie za bardzo można, czyli obawa w tym zakresie jak najbardziej uzasadniona.

Zdrowie zacznie szwankować, no cóż jak tam z tą służbą zdrowia jest to każdy chyba wie, kontrole zwolnień i w ogóle, zatem strach chorować zdecydowanie.

Mnogość afer dotyczących jakości żywności wyraźnie wskazuje, że odżywianie chyba powinieneś oprzeć na tak zwanej gospodarce własnej, czyli jesz tylko to co sam posadzisz lub wyhodujesz, w przeciwnym wypadku raczej strach odczuwać powinieneś.

W Warszawie kroi się referendum no i wszystko wskazuje na to, że jak będzie dostateczna frekwencja to Pani Prezydent zostanie odwołana, zatem strach ktoś tam wzbudza cóż to będzie za marny rok do kolejnych wyborów, jak Pani Prezydent już nie będzie.

Długo tak jeszcze można obszary strachu wymieniać, ktoś to poletko strachu cały czas utrzymuje i starannie pielęgnuje. A zatem raczej zastraszony obywatel milej jest widziany niż obywatel uszczęśliwiony, bo nadmiar szczęścia może na przykład jeszcze jakąś aktywnością obywatelską zaskutkować albo żądaniami właściwymi dla społeczeństwa kraju rozwiniętego w 21 wieku.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ja jak oceniam to piszę, nie podoba mi się bo, albo podoba mi się, a tu są oceny i zero cienia uzasadnień

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.