Facebook Google+ Twitter

Polityka to społeczna misja czy skok na obywatelską kasę ?

Na to pytanie będzie pewno wiele odpowiedzi. Ja myślę tak / punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia/ Wczorajsza opozycja a dzisiejsza koalicja widzi konia inaczej. A koń jaki jest każdy widzi.

O polityce wiemy już prawie wszystko. W jej ramach odbywa się niezliczona ilość konsultacji, narad, wieców, konferencji prasowych powiadamiających masy o zamiarach naszych wybrańców lub ich przeciwników. Ostatnio jest moda na różnego rodzaju marsze za i przeciw jakiejś rocznicy. Koszty tych manifestacji są niekiedy bardzo wysokie. Te jałowe dyskusje, często reżyserowane pod tak zwaną publikę odbywają się za naszą kasę czyli podatki. Rządzący państwem a raczej zawiadujący łupią nas w majestacie prawa. My naród ujadamy na ten stan rzeczy a limuzyny włodarzy wszelkiego szczebla i maści podążają dalej jak karawana na pustyni.
Polska nie jest wyjątkiem w Europie czy Świecie w braku politycznego profesjonalizmu ale to wcale nie jest pocieszające.
A to przykład rzeczowej dyskusji naszych wybrańców
mogę jeszcze dodać
Co może wprowadzić nową jakość, mi wydaje się że jednomandatowe okręgi wyborze a Wam?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Bartłomiej Kowalewski Wczoraj 19:20 - jak wygladaja kulisy polityki lokalnej, dowiedziałam się swego czasu z opowiadań telefonistki, która pracowała jeszcze w czasach ręcznej centrali. Te kobiety podsłuchując rozmowy wiedziały wszystko i...niczego im w czasach kryzysu nie brakowało. Niektóre były zwerbowane przez odppowiednie służby. Stąd więc - w skali całego kraju SB miała absolutna wiedzę nawet o tym, co ludzie jedza i kto z kim i o której godzinie.
Koterie i powiązania nepotyczne pozostały do dziś (to juz będzie drugie-trzecie pokolenie) i nie ma takiej siły, aby jakikolwiek kandydat "wisiał w prózni" . Cudów nie ma i nie będzie. Ktokolwiek otrzymuje władzę - uczy się z niej korzystac najpierw dla własnego dobra.
Czasy sie zmieniły, warunki bytowania również, nie ma ręcznych central ale jest internet, jest wolnośc słowa i zgromadzeń, ludzie pozostają tacy sami, a święci się nie udzielają. Dobrze im tam, gdzie są.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O politykach, tylko politycy mówią czasem dobrze, zwłaszcza ze swojej partii. "Człowiek jest z natury zwierzęciem politycznym" - mawiał przed wiekami Arystoteles. A wybitny brytyjski polityk i historyk XX wieku, Winston Churchill, był zdania, że polityka ulegnie zmianie dopiero wówczas, gdy mądrość będzie się rozprzestrzeniać równie łatwo, jak głupota. Tylko Ngame Buka miał prawdziwą odwagę powiedzieć o nich to, co myśli przeciętny człowiek: "Polityk jest jak pies, który drapie się tam, gdzie go wcale nie swędzi". Te aforyzmy świetnie odzwierciedlają naturę, charakter, powagę i rolę ludzi żyjących z polityki za pieniądze nie swoje. Tak jest wszędzie na świecie i tak będzie, dopóki nikt nie wymyśli innego systemu demokracji, niż mamy obecnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu bardzo trafna odpowiedź. Wszak w tytule artykułu jest zapytanie. Pani Jadwigo bez tych zmian w ordynacji wyborczej lokalni kacykowie zawłaszczą wszystkie sfery naszego życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ Autor poruszył temat ważny dla sposobu sprawowania władzy, posłużę się opinią specjalisty zacytowaną w artykule:
http://www.nmfmk.pl/newspapers/printArticle/288

Mówi politolog, dr Mikołaj Cześnik:
"Obecnie wśród polskich elit politycznych nie ma woli zmiany reguł gry ze względu na to, że sprawujący władzę są zmęczeni modyfikacjami zasad przeprowadzania wyborów, które miały miejsce w poprzednich latach. Jednak abstrahując od rzeczywistości, jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach samorządowych są rozwiązaniem wartym uwagi, ponieważ ordynacja większościowa wzmacnia więzy przedstawicieli z wyborcami. W mojej ocenie to rozwiązanie nie zaszkodziłoby partiom politycznym, bo ze względu na bliższy kontakt z delegatami, zwiększyłoby się zaufanie do ugrupowań. Grupą, dla której to rozwiązanie byłoby niekorzystne, są niektórzy lokalni działacze partyjni, którzy mogliby stracić swoje funkcje ..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polityka to zawsze jest skok na kasę.

Czemu ludzie tworzą partie? - Żeby stworzyć siłę, z którą inni muszą się liczyć.
A czemu chcą mieć taką siłę? - Aby zdobyć władzę.
A czemu chcą ją zdobyć? - A dlatego, że ona kontroluje rozdział dóbr.

W krajach niedemokratycznych władzę zdobywa się siłą i siłą się ją utrzymuje tak długo jak się da.
W demokracji sporo zależy od wyborców, więc władze nie mogą zajmować się wyłącznie sobą tylko muszą też dbać o ludzi i zarządzać w miarę sensownie krajem, bo inaczej nikt ich nie wybierze i w efekcie stracą dostęp do decydowania o tym kogo by tu dofinansować albo ustawić. A owa "misja" to w 95% przypadków zwyczajna przykrywka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.