Rządząca partia socjalistyczna i opozycyjna partia socjaldemokratyczna głosują przeciwko ustawie wprowadzającej małżeństwa osób tej samej płci. Prawda, że brzmi to jak fantasmagoria? Bo takie rzeczy to tylko w Portugalii.
Z drugiej strony nie ma też znów jakichś powodów do szczególnej ekscytacji. Bo socjalista pozostaje zawsze socjalistą. A wszędzie tam, gdzie rządzą dziś przedstawiciele tej formacji, mamy do czynienia z próbą wyrugowania religii z życia publicznego oraz z eksperymentami obyczajowymi na niespotykaną do tej pory skalę. Portugalia nie jest żadnym wyjątkiem i pod wieloma względami przypomina dziś swoją sąsiadkę Hiszpanię, która od czasów rządów radykalnego socjalisty Zapatero uznawana jest za niekwestionowanego prymusa „postępu". Ale jednocześnie ta sama Portugalia jest jednym z tych niewielu krajów, gdzie katolików można spotkać po obu stronach politycznej barykady. Przynajmniej w warstwie deklaratywnej. I jak się okazuje, znajduje to niekiedy swoje przełożenie także przy naciskaniu guzika podczas parlamentarnych głosowań.Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.96)
Wiek: 21 | Miejscowość: Turek | Kraj: Polska
O mnie: "Bóg zna świat, gdyż zamyślił go w swojej głowie jakby z zewnątrz, zanim go stworzył, my zaś zasady świata nie znamy, gdyż żyjemy w środku i oglądamy już stworzony" - Umberto Eco "Imię róży"
Ostatnie artykuły autora:
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)