Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

116555 miejsce

Polityka wkracza na nowy poziom paranoi

Różnorodne sprawy małe, głupie i absurdalne zdarzenia, dość kiepsko reżyserowane, zyskują statut niemalże racji stanu

Mam wrażenie, że polityka idzie donikąd. Wypowiedzi prominentów partyjnych i mediów, zamiast na ważnych sprawach, skupiają się na zupełnych bzdurach. Różnorodne sprawy małe, głupie i absurdalne zdarzenia, dość kiepsko reżyserowane, zyskują statut niemalże racji stanu.

Ostatnie kilka dni to kłótnie na temat cen kurczaków, cukru i innych artykułów spożywczych. Oto prezes największej partii opozycyjnej idzie do sklepu spożywczego (nawiasem mówiąc, najdroższego w okolicy, w dodatku ze zmanipulowanymi cenami, co pokazały obniżki cen nazajutrz po wizycie). Towarzyszy mu kilkadziesiąt dziennikarzy, którzy z wizyty prezesa robią ogólnopolską sensację. To czysta demagogia, zakrawająca na absurd.

Dlaczego pamięć śp. prezydenta Kaczyńskiego czci się przed pałacem prezydenckim, zamiast nad jego grobem? Czy zdarzyło się kiedykolwiek, aby głównym miejscem oddawania hołdu zmarłemu było jego miejsce pracy? Nasuwa mi się porównanie z Misia Barei: „oto powstała nowa, świecka (?) tradycja”. Czci się to nieodpowiednie słowo. Manifestacje nienawiści do rządu i prezydenta to główna treść tych comiesięcznych manifestacji. No i krzyż sprzed pałacu. Wszyscy tak zażarcie go bronili, po przeniesieniu do kościoła nikt się nim nawet nie zainteresuje. Może by wreszcie prezes – bez tłumu dziennikarzy – oddał hołd bratu na jego grobie? W ciszy i spokoju. Z przekąsem mówię, że dziennikarzy mógłby później zaprosić do towarzyszenia mu w wizycie w toaletach koło Sukiennic w Krakowie, za ich zły stan sanitarny oskarżając Tuska czy Komorowskiego.

Oto minister finansów Rostowski mówi, że zmiany w systemie emerytalnym przyniosą zmniejszenie zadłużenia państwa, zwiększenie emerytur, które ponadto mają być dzięki temu bezpieczniejsze. Taki cud można by porównać z biblijnym rozmnożeniem chleba, czego ministrowi Rostkowskiemu gorąco życzę, aby mu się udało. Niestety, to niemożliwe. Po to odkładamy na indywidualnych kontach emerytalnych, w TFE, aby pieniądze te. pomnażane dzięki inwestowaniu, czekały na nas do osiągnięcia wieku emerytalnego. Teraz odmawia się nam tego prawa, obiecując gruszki na wierzbie, czyli wirtualne pieniądze w ZUS.

No i budowa dróg. Rząd ciągle chwali się, ile to setek, tysięcy autostrad powstanie. Jakie są jego osiągnięcia w tej dziedzinie. Z budowy autostrad czyni motor kampanii wyborczej. Po czym, tydzień po wyborach, ogłasza że… realizacja dużej części z nich zostaje odłożona na czas nieokreślony. To jawna polityka kłamstwa, rząd przed wyborami musiał wiedzieć, że program autostrad i dróg ekspresowych zostanie okrojony.

To tylko kilka z wielu paranormalnych, demagogicznych wypowiedzi polskich polityków. Czołowy polski demagog, Andrzej Lepper, jak się zdaje, odchodzi w niebyt. Jego duch wśród klasy politycznej jednak pozostał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pani Jadwigo! Pioro z ikra, ale jaki idealizm. Pan Sebastian jeszcze wierzy politykom. Czy naprawdę nie wie, po co są obietnice wyborcze? Żeby ich nie dotrymywac!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba mamy nowego komentatora; pióro z ikrą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.