Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178621 miejsce

Polityków bitwa o niedzielny handel

  • ika lik
  • Data dodania: 2007-03-22 18:12

LPR próbuje przeforsować zakaz prowadzenia handlu w święta. W kwestii tej zawarł kompromis z PiS-em. Politycy obu partii stworzyli listę 12 dni świątecznych, w które miałby obowiązywać zakaz handlu.

Zdawałoby się, że podstawową funkcją państwa jest zapewnienie ochrony swoim obywatelom przed wrogimi sąsiadami, przed bandytami oraz zapewnienie sprawiedliwości w postaci sprawnych sądów. Wiadomo, państwo jakoś niespecjalnie wiele ma do zaoferowania w tych dziedzinach, stara się więc poszerzać zakres swoich kompetencji. Gdzieś przecież musi się wykazać. Politycy poszczególnych rządów wykazują więc swoją bezdyskusyjną przydatność i pracę na rzecz obywateli, ogłaszając co chwila, że coś "właśnie udało się”.


Tym razem też się udało. PiS zawarł kompromis z LPR domagającym się zakazu handlu w niedzielę. Politycy tychże partii umówili się, że zakaz dotyczyć będzie tylko świąt i to tych, które jednocześnie są świętami religijnymi i państwowymi, słowem 12. dni w roku. Politycy LPR z radością mówią o tych ustaleniach, dzięki którym “krwiopijcy – kapitaliści” nie będą zmuszali swoich pracowników do pracy w te właśnie dni.

LPR zapomniał najwyraźniej, że ci krwiopijcy są zwykle obywatelami Polski i już choćby z tego powodu nie wolno ich obrażać. Zapomniał też, że sami dysponują “ciepłymi posadkami poselskimi” dzięki właśnie tym krwiopijcom, którzy płacąc podatki łożą na ich utrzymanie.


A samo to ustalenie powinno poważnie niepokoić. Ustalając zakaz handlu w określone dni, państwo przyznało sobie jednocześnie prawo do ingerowania w prywatną aktywność swoich obywateli. Historia, którą politycy obecnej władzy wydają się hołubić pokazuje, że tego typu działania jakoś nigdy społeczeństwu nie wychodziły na dobre, a raz przesunięta granica wolności wykazywała dziwną tendencję do ciągłego odsuwania się.


Poza tym, wyłączając niewielką ilość supermarketów, gdzie ewentualnie można by mówić o tych “krwiopijcach”, którzy biednych pracowników pozbawiają prawa do świętowania dni słusznych, zakaz ten będzie dotyczył lokalnych sklepików, w których zwykle sprzedają sami właściciele lub członkowie ich rodzin. Trudno jest pomyśleć, że ci sami przymuszają się do tej aktywności. Zwykle handlują w niedziele i święta, bo po prostu jest to opłacalne. A jest opłacalne bo jest to usługa potrzebna innym obywatelom. Czy więc w interesie państwa jest wprowadzenie tego zakazu? Odpowiedź nasuwa się sama.

A tak nawiasem mówiąc ciekawe ile wynosiłyby diety posłów LPR, gdyby ich wysokość zależała jedynie od podatków zapłaconych przez elektorat tejże partii... Ale może wtedy problem istnienia LPR-u rozwiązałby się sam?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nic endekom do tego, kiedy pracuję i robię zakupy. Wara!
A zakończenie całkiem zabawne ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.