Facebook Google+ Twitter

"Polki na bursztynowym szlaku" - lektura nie tylko wakacyjna

Przy odrobinie szczęścia można jeszcze w niektórym sklepach, także w supermarketach, nabyć wydaną rok temu przez Świat Książki opowieść "Polki na bursztynowym szlaku" Lidii Popiel i Moniki Richardson.

Okładkę książki zaprojektował Krzysztof Rychter. / Fot. www.swiatksiazki.plKsiążka stanowi relację z wyprawy szlakiem "złota północy", którą autorki odbyły w 2010 roku. Bezpośrednim impulsem do jej odbycia był fakt przejęcia przez popularną dziennikarkę telewizyjną i radiową, Monikę Richardson honorowego tytułu Ambasadora Bursztynu po nie mniej znanej i cenionej fotografce Lidii Popiel. Tytuł ten przyznawany jest przez miasto Gdańsk, polską stolicę bursztynu. Władze miasta są także jednym ze współorganizatorów podróży obu pań jantarowym szlakiem. Ta z pozoru mało interesująca i monotonna, głównie ze względu na swój cel i temat, opowieść szybko staje się wciągająca i pouczająca dla czytelnika, nawet tego, któremu amber kojarzy się głównie z niedawną aferą finansowo - quasi bankową. Warto przy tym dodać, że sama Monika Richardson nie była od początku przekonana do sensowności zaproponowanej jej wyprawy.

Czy dlatego dziennikarka dołożyła wszelkich starań, by "Polki na bursztynowym szlaku" okazały się książką wartą wydania i przeczytania? Czy spowodował to profesjonalizm i solidność, z których Richardson jest znana od wielu lat? Faktem jest, iż napisana przez nią książka (Lidia Popiel wzbogaciła jej tekst równie profesjonalnymi, czasem reporterskimi, innym razem artystycznymi zdjęciami) nie jest następną na rynku wydawniczą pozycją zaspokajającą jedynie "literacką" próżność kolejnego celebryty. Monika Richardson sięgnęła do wielu dostępnych źródeł, by odtworzyć historię bursztynu, cenionego - jak pisze w jednym z pierwszych rozdziałów - "jeszcze zanim Pan Bóg postanowił wysłać nam Jezusa". Ale robi to bez zbędnego naukowego, czy pseudo naukowego zadęcia (chociaż przywodzi rozmowy z autorytetami w tej dziedzinie, takimi jak Barbara Kosmowska czy Elżbieta Sontag); pisze w sposób przystępny, zrozumiały, a jednocześnie ciekawy i przekonujący, bo dobrze udokumentowany. Często ucieka się do anegdot i dykteryjek niepozbawionych wysublimowanego humoru czy dyskretnej ironii. Pokazuje nie tylko obraz zróżnicowanego "przemysłu bursztynowego", w którym obok prawdziwych dzieł sztuki jubilerskiej znaleźć można wiele zwykłego badziewia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Gratulacje dla Krzysztofa i Tomka, pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam książkę. Wykonywałem sesję, z której zdjęcia promowały publikację. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.