Facebook Google+ Twitter

Północnokoreański ambasador łowił ryby w Berlinie. Nie miał licencji

Północnokoreański dyplomata, Si Hong Ri łowił ryby w berlińskiej dzielnicy Spandau, mimo braku licencji. Policja nie mogła jednak nałożyć jakiejkolwiek kary.

 / Fot. Ruesterstaude, domena publicznaMasz immunitet i możesz niemal wszystko - taki wniosek można wyciągnąć na podstawie incydentu do którego doszło w jednej z dzielnic Berlina - Spandau. TVN informuje, że berlińska policja próbowała zatrzymać mężczyznę, który nielegalnie łowił ryby w stawie. Okazało się jednak, że ów mężczyzna, to ambasador Korei Północnej - Ssi Hong Ri.

Si Hong Ri nie miał przy sobie dokumentów, ale przedstawił się, jako dyplomata. Policjanci zrobili "wędkarzowi" zdjęcie i okazało się, że nie kłamie.

Ponieważ Azjatę bronił immunitet, funkcjonariusze ze stolicy Niemiec grzecznie poprosili o zaprzestanie wędkowania lecz ambasador po wysłuchaniu wrócił do przerwanego zajęcia.

Za łowienie ryb, "zwykli śmiertelnicy" musieliby zapłacić albo grzywnę, albo trafić do aresztu na 2 lata.

Dziennik "Spiegel", powołując się na koreańskie KCNA, informuje o dziwnych zjawiskach przy berlińskiej ambasadzie Korei. Po śmierci "Ukochanego Wodza", przez godzinę pieśń o nim miał śpiewać ptaszek. Z kolei śliwa japońska, mimo zimy, miała na nowo zakwitnąć. Informacje te jednak trzeba przyjąć z bardzo dużym przymrużeniem oka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Każdy dyplomata z tego kraju ma licencję na zabijanie. Nie tylko ryb.
To oczywista oczywistość...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Elink
  • Elink
  • 20.01.2012 16:36

To bardzo ważna informacja, rewelka !

Komentarz został ukrytyrozwiń
fujara
  • fujara
  • 20.01.2012 12:01

lowil ale nie kradl.glod to swinia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.